poniedziałek, 15 października 2018

(276) "Po prostu Marta" Lorea Canales

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Na początek chciałabym przeprosić za brak posta w piątek. Studia trochę dają mi w kość, jeszcze nie jestem w stanie wszystkiego sobie w pełni zorganizować. Ale obiecuję poprawę! Ostatnie dni, prócz intensywnego wkuwania słówek, wypełniała mi lektura książki, która kurzyła się na mojej półce stanowczo zbyt długo! „Po prostu Marta” należy do mało znanej nad Wisłą literatury meksykańskiej. Przyznam, że było to moje pierwsze spotkanie z książka z latynoamerykańskiego kręgu kulturowego, byłam więc bardzo ciekawa, jak odnajdę się w tej nowej rzeczywistości kulturowej.

Marta to rozpieszczona córka bogatych przedsiębiorców. Od dziecka przywykła do myśli, że pieniądze potrafią otworzyć jej wszystkie drzwi, a każde jej życzenie się spełnia. Po śmierci ukochanej przybranej matki, dziewczyna postanawia zemścić się na ojcu, który porzucił umierającą żonę dla innej kobiety. Owładnięta chęcią zniszczenia mu życia, Marta odkrywa kolejne rodzinne tajemnice. Czy dla pogrążonej w smutku i goryczy dziewczyny jest jeszcze jakikolwiek ratunek?

środa, 10 października 2018

(275) "Consolation" Corinne Michaels

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W sercu każdej chyba dziewczyny drzemie coś z romantyczki, która wierzy w miłość i happy endy. Na tej naszej cesze bazują twórcy literatury romantycznej, który co raz wysnuwają historie oparte na tym samym schemacie, wiedząc, że czytelniczki i tak po nie sięgną. Niestety, często romanse mają niski poziom, bo albo są zbyt słodkie, albo przesycone scenami erotycznymi. Choć jestem tego świadoma, czasem lubię powzruszać się i pozachwycać losami bohaterów. Dlatego bardzo długo miałam ochotę sięgnąć po ubiegłoroczny hit książkowej blogosfery – „ConsolationCorinne Michaels.

Natalie po śmierci męża nie wyobraża sobie, że może jeszcze być szczęśliwa. Całą swoją uwagę skupia na wychowaniu malutkiej córeczki. Kiedy jednak w jej życiu pojawia się niezwykłe przystojny Liam, najlepszy przyjaciel Aarona, Natalie zaczyna dawać sobie kolejną szansę na szczęście. Czy jednak los tym razem pozwoli jej ułożyć sobie życie?

poniedziałek, 8 października 2018

(274) "Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu" Marcin Wójcik

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Niedawno na ekranach kin pojawił się film Wojciecha Smarzowskiego – „Kler”. Opowieść o grzechach polskiego Kościoła wywołała dyskusję na temat życia księży i ciemnej strony ich powołania. W nurt ten świetnie wpisuje się reportaż Marcina Wójcika – „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu” poruszający chyba najbardziej kontrowersyjny aspekt życia duchownych.

Celibat w Kościele Katolickim został ustanowiony obowiązkowym za pontyfikatu św. Grzegorza VII, jednak nie od razu stał się powszechny. Obecnie jednak stanowi nieodłączny element życia katolickich kapłanów. Tak mówi prawo kanoniczne, jednak w rzeczywistości nie każdy kapłan zachowuje czystość. Marcin Wójcik, który wiele lat pracował w redakcji katolickiego „Gościa niedzielnego”, ukazuje ludzkie oblicze księży – zwykłych mężczyzn, którzy często nie są gotowi, by udźwignąć krzyż czystości. Jego książka, opowiadająca o upadkach i wzlotach polskich kapłanów, o skandalach, które są zamiatane pod dywan i o pełnej zakłamania normalności polskiego Kościoła.

piątek, 5 października 2018

TOP 5 - Książki, które ryją mózg

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Po książki sięgamy z różnymi oczekiwaniami. Niekiedy pragniemy książki, która nas natchnie, innym razem potrzebujemy lektury, która nas uspokoi. Są jednak także tacy masochistyczni czytelnicy, którzy chcą, by książka zmiotła ich psychikę, zostawiła z milionem pytań bez odpowiedzi i zachwiała światopoglądem. Do właśnie takich odbiorców przeznaczone jest dzisiejsze zestawienie. Książki, które zaproponuję, to lektury, których nie da się po prostu odłożyć - one żyją w czytelniku, który próbuje zrozumieć, co właściwie wydarzyło się na kartach książki. Zapraszam!

środa, 3 października 2018

(273) "Normalni inaczej" Tammy Robinson

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Nie da się ukryć, że jednym z najprężniej rozwijającym się, a równocześnie najbardziej zróżnicowanych działem literatury, jest szeroko rozumiana literatura młodzieżowa. W tym gatunku odnajdziemy zarówno porywające książki fantasty, jak i mrożące krew w żyłach dystopie oraz lekkie romansidła. Jednak ja, kiedy sięgam po książki dla nastolatków, najbardziej lubię tytuły, które oprócz rozrywki i porywającej fabuły, oferują czytelnikowi także historię z wartościami. Jedną z takich książek jest wydana niedawno przez wydawnictwo IUVI debiutancka powieść Tammy Robinson, „Normalni inaczej”.

Maddy jest starszą siostrą chorej na autyzm Bee. Przypadłość siostry determinuje całe życie nastolatki – musząc się nią opiekować, rezygnuje z własnych aspiracji i pragnień. Nie czuje jednak pretensji do losu, akceptując swoje życie takim, jakie jest. Albert całe życie mierzył się z poczuciem bycia niekochanym przez własnego ojca. Przez wiele lat usiłował spełnić jego oczekiwania, jednak obecnie chce jedynie przetrwać kilka lat, by później zacząć nowe, samodzielne życie. Maddy i Albert nie planują niczego – a zwłaszcza miłości. Kiedy jednak poznają się, gotowi są przewartościować całe swoje życie i odważnie patrzeć w przyszłość.

poniedziałek, 1 października 2018

Podsumowanie września

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
I stało się! Moje najdłuższe wakacje w życiu przeszły do historii. Przyznam, że jakoś nie umiałam wyobrazić sobie, że one kiedykolwiek się skończą. Były wspaniałe! Odpoczęłam, przewietrzyłam głowę, zarobiłam pieniądze, zwiedziłam i czuję, że stałam się inną osobą niż byłam w maju, kiedy po raz ostatni wyszłam z mojego "ukochanego" liceum. Sam wrzesień był chyba najbardziej leniwym miesiącem wakacji, który poświęciłam na czytanie, pisanie bloga (muszą być przecież jakieś zapasy na rok akademicki) i podróże. Spełniłam swoje ogromne marzenie i zobaczyłam "Pilotów" w Teatrze Muzycznym Roma, wybawiłam się na weselu mojej kuzynki, zaangażowałam w wolontariat i czuję, że jestem gotowa na studia! Tylko... jak się uczy?





piątek, 28 września 2018

5 powodów, żeby sięgnąć po twórczość Katarzyny Bereniki Miszczuk

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj mam zaszczyt zaprosić Was na debiut nowej serii na blogu, którą zapoczątkował nieśmiało opublikowany w styczniu post o mojej miłości do twórczości Remigiusza Mroza. Uznałam, że może być to ciekawy pomysł, żeby zachęcić Was do lektury powieści autorów, których sobie cenię - pod warunkiem, że przeczytałam przynajmniej trzy książki ich autorstwa. Mam nadzieję, że pomysł spotka się z pozytywnym odbiorem i będę mogła częściej rozmawiać z Wami o moich ukochanych pisarzach. 

środa, 26 września 2018

(272) "Testament" Remigiusz Mróz

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak wiecie, moja relacja z Remigiuszem Mrozem ostatnio przeżywa kryzys. Pojedyncze pozycje nie podobają mi się niemal w ogóle (jak na przykład „Nieodnaleziona”), a serie zaczynają nużyć i stawać się schematyczne. Ale jednak moje przywiązanie do jego twórczości i zwykła sympatia do Chyłki i Zordona sprawiają, że jakkolwiek nie byłabym sceptyczna, to i tak kupię kolejne książki. Dlatego pomimo mojego ostatniego kryzysu związanego z twórczością tego autora, postanowiłam znów zaufać i sięgnęłam po „Testament”!

UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO POPRZEDNICH CZĘŚCI CYKLU O JOANNIE CHYŁCE.

poniedziałek, 24 września 2018

(271) "Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek" Mary Ann Shaffer, Annie Barrows

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Niedawno na ekranach kin zagościł film pod niemiłosiernie długim tytułem: „Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek”. Pojawienie się tego wciąż nieobejrzanego przeze mnie dzieła zainspirowało mnie do poznania wreszcie jego książkowego pierwowzoru, który kurzył się u mnie na półce od antycznych, jeszcze przedmaturalnych czasów. Książka ta miała być typowym odmóżdżaczem i książką, która po prostu poprawia nastrój, a całkiem niespodziewanie się w niej zakochałam!

Wielka Brytania, rok 1946. Młoda i ambitna pisarka Julie Ashton, szukając natchnienia na kolejną książkę, nawiązuje kontakt z mieszkańcami wyspy Guernsey – jedynego terytorium brytyjskiego, które podczas wojny znajdowało się pod niemiecką okupacją. Podczas korespondencji dowiaduje się o działającym wówczas Stowarzyszeniu Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek. Żywo zainteresowana tematem pisarka przybywa na wyspę, gdzie wkrótce odnajdzie przyjaciół, rodzinę, a może nawet… miłość?

piątek, 21 września 2018

TOP 5 - Grube książki na jesienne wieczory

Brak komentarzy:
Hej,hej, Kochani!
Jesień zbliża się nieubłaganie - choć pogoda wcale na to nie wskazuje. Nawet studenci kończą już wakacje - a wydawałoby się, że to nigdy nie nastąpi. Choć jesień nie budzi zbyt pozytywnych skojarzeń (a może jednak? zapraszam do mojego postu z 2015 roku), to ma zdecydowaną zaletę - długie wieczory, które możemy spędzić z książką! A najlepiej na takie wieczorno-nocne (bo kto by okładał książkę zbyt szybko) sprawdzają się grubaśne książki, które zawsze się odkładało. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam pięć moich  ukochanych pozycji powyżej 750 stron, które nadają się na tę jesienną porę!

środa, 19 września 2018

(270) "Muszę to wiedzieć" Karen Cleveland

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Jednym z moich ulubionych gatunków są thrillery psychologiczne. Uwielbiam zastanawiać się, co siedzi w głowach bohaterów, jak zareagują w ekstremalnych sytuacjach, w jakich postawią ich autorzy. Choć niełatwo jest odnaleźć naprawdę dobrą pozycję, ja będę kontynuowała moje poszukiwania. Na szczęście nie tak dawno miałam okazję przeczytać wspaniałą książkę „Muszę to wiedzieć”, stanowiącą debiut amerykańskiej pisarki Karen Cleveland. Powieść ta zaciekawiła mnie od pierwszych stron i trzymała w takim napięciu, że przeczytałam ją w jeden dzień!

Vivian od lat pracuje dla CIA. Jej zadaniem jest rozpracowywanie siatek wywiadu i rosyjskich szpiegów. Ambitna analityczka od lat pracowała nad nowym sposobem tropienia wrogiej agentury. Dzień jej wielkiego triumfu zmienia się jednak w dzień klęski, gdy jednym ze współpracowników GRU okazuje się jej ukochany mąż, Matt. Vivian staje przed ogromną próbą lojalności i wierności – tylko wobec kogo? Wobec ukochanego męża i rodziny czy wobec ojczyzny, której przysięgała służyć?

poniedziałek, 17 września 2018

(269) "Okruch" Anna Ficner-Ogonowska

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

W życiu każdego czytelnika są autorzy, którzy go ukształtowali. Którzy rozwinęli miłość do czytania i zafundowali bezsenne noce spędzane z ich twórczością. Dla mnie jedna z takich pisarek jest Anna Ficner-Ogonowska, autorka cudownej trylogii o szczęściu („Alibi na szczęście”, „Krok do szczęścia” i „Zgoda na szczęście”). Niestety, spotkanie z innym jej utworem,  „Czas pokaże” okazał się porażką – książka wynudziła mnie, była zupełnie o niczym i na jej napisanie zmarnowano stanowczo zbyt wiele papieru. Kiedy więc na sklepowych półkach pojawiła się nowa powieść Anny Ficner-Ogonowskiej, czułam z jednej strony podekscytowanie, a z drugiej obawy. Postanowiłam jednak zaryzykować i „Okruch” zadomowił się w mojej biblioteczce!


Pomimo młodego wieku Sara ma już za sobą ciężkie przeżycia. Nieudane małżeństwo, trudny rozwód – to wszystko pozbawiło jej młodzieńczej naiwności. Teraz kobieta pracuje jako przedszkolanka i nie oczekuje już żadnych romansów, ciesząc się spokojnym życiem u boku ukochanego dziadka. Niespodziewanie i w dramatycznych okolicznościach na jej drodze staje niezwykle przystojny policjant Maks. Ich znajomość nie tylko pozwoli Sarze uleczyć rany z przeszłości, ale także pozwoli odkryć ogromną rodzinną tajemnicę.

piątek, 14 września 2018

JESTEM WSTRĘTNYM HEJTEREM - czyli o krytyce książek i wybijaniu się na hejcie

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Tekst stanowi polemikę z filmikiem Made by Caroline pt. „HEJT DLA HEJTU & HIPOKRYZJA // Czemu to robisz?”

Nie tak dawno na polskim booktubie rozgorzała (gówno)burza na temat krytyki książek, nazwanej przez jedną z czołowych polskich twórczyń „hejtem dla hejtu”. Pikanterii całej sytuacji dodawał fakt, że filmik został poprzedzony niesamowicie krytyczną recenzją  autorstwa pewnego niezwykle popularnego duetu. Filmik ten niesamowicie mnie zniesmaczył, ale też zmusił do refleksji na temat krytyki książek.


środa, 12 września 2018

(268) "Dance. Sing. Love. W rytmie serc" Layla Wheldon

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Chociaż ostatnio starałam się czytać bardziej ambitną literaturę, nie mogłam się powstrzymać po moje guilty pleasure – romanse młodzieżowe. W listopadzie, kiedy już nauka zaczynała się rozkręcać, miałam przyjemność poznać debiut polskiej autorki rodem z Wattpada – Laylę Wheldon i jej „Dance. Sing. Love. Miłosny układ”. Powieść, choć poniekąd schematyczna, zachwyciła mnie niesamowicie przjmującymi opisami stanów emocjonalnych i wyrwaniem się z utartych wzorców. Dlatego, kiedy w zapowiedziach wydawnictwa Edito ujrzałam kontynuację cyklu, nie wahałam się długo. 

UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO KSIĄŻKI „DANCE.SING.LOVE. MIŁOSNY UKŁAD”.

poniedziałek, 10 września 2018

(267) "Nieodnaleziona" Remigiusz Mróz

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Część z Was pewnie niesamowicie zdziwiła się, czytając podsumowanie sierpnia, w którym przyznałam książce Remigiusza Mroza miano najgorszej w poprzednim miesiącu. Jak to? Przecież w sprawie twórczości tego niezwykle płodnego polskiego autora jestem niemalże bezkrytyczna. Jednak przyszedł ten moment, kiedy nawet moja wyrozumiałość dla Mroza się zakończyła – „Nieodnaleziona” przechyliła szalę goryczy i nie pozwoliła mi już przymykać oka na ewidentny spadek formy pisarza.


Damian Weber był kiedyś u progu sukcesu. Jego życie wydawało się bajką –  sukcesy na studiach, perspektywa znalezienia dobrej pracy i wreszcie piękna narzeczona. Wszystko zmieniło się w jednej chwili – chłopak i jego ukochana zostali zaatakowani, a dziewczyna zniknęła bez śladu. Policja umorzyła śledztwo i wydawałoby się, że ze śmiercią Ewy pogodzili się wszyscy – oprócz Damiana. Po dziesięciu latach na jednym z portali społecznościowych pojawia się zdjęcie zaginionej kobiety. Damian postanawia rzucić wszystko i odnaleźć ukochaną. Wydaje się jednak, że wszyscy, łącznie z służbami, zrobią wszystko, by prawda o zaginięciu Ewy nie wyszła na jaw.

piątek, 7 września 2018

TOP 10 - Ulubione lektury szkolne

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Kilka dni temu szkoły ponownie otwarły swe podwoje dla żądnych wiedzy uczniów... A ja pierwszy raz w życiu spędziłam ten dzień w łóżku, ceniąc życie studenta - nawet pierwszorocznego! Jak co roku nauczyciele zaproponują (i będzie to propozycja nie do odrzucenia) listy lektur do poznania. I jak zwykle wywoła to jęk niezadowolenia... Ja jestem jednym z tych nielicznych osób, które lektury uwielbiały. Jasne,czasem ich ilość mnie przytłaczała, ale jeśli myślę o najlepszych książkach mojego życia zawsze dochodzę do wniosku, że przynajmniej część z nich została mi podsunięta przez nauczycieli. Swoje zdanie na temat "rewolucji" w kanonie lektur wyraziłam już w poście sprzed ponad dwóch lat, ale dzisiaj chciałabym na własnym przykładzie pokazać, że na liście pozycji obowiązkowych są książki, które da się pokochać!

środa, 5 września 2018

(266) "Zaginiona dziewczyna" Gillian Flynn

Brak komentarzy:

Witajcie, Kochani!
Są takie książki, o których nie da się opowiedzieć świeżo po lekturze. Muszą ułożyć się w głowie, bo wywołały tyle emocji, że nie sposób od razu o nich opowiedzieć. Jedna z takich powieści jest przeczytana przeze mnie ponad miesiąc temu „Zaginiona dziewczyna” autorstwa Gillian Flynn. Książka przez wielu blogerów i booktuberów uważana za jeden z najlepszych thrillerów psychologicznych, który po prostu trzeba przeczytać. I zdecydowanie lektura, o której nie da się zapomnieć!

To miał być piękny dzień. Amy i Nick Dunnowie obchodzili piątą rocznicę ślubu. Ich sen zamienił się jednak w koszmar, gdy kobieta zniknęła, a głównym podejrzanym w tej sprawie stał się jej  mąż. Niemal wszystkie fakty – a zwłaszcza odnaleziony dziennik Amy – świadczą o tym, kto stoi za tragedią. Od Nicka kolejno odwracają się wszyscy, zostaje on wrogiem publicznym numer jeden. Udowodnić niewinność pomaga mu siostra. Razem usiłują pokazać światu, kim była Amy i jaki los stał się jej udziałem.

poniedziałek, 3 września 2018

(265) "Okrutnik. Dziedzictwo krwi" Aleksandra Rozmus

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Witam Was w tej pierwszej od dawna recenzji! Przez wakacje przeczytałam naprawdę sporo, nabrałam dużo nowej energii i masę pomysłów, które powoli zamierzam zacząć realizować. I przede wszystkim – opowiedzieć o tym, co w ostatnim czasie mnie literacko zachwyciło.  

Książka, o której dziś Wam opowiem, trafiła w moje ręce poprzez impuls. Tematyka mitologii słowiańskiej jest coraz częstsza w naszej rodzimej literaturze – niestety, niemal zawsze książki poruszające tę tematykę mnie czymś rozczarowują. Tak było w przypadku „Szeptuchy”, która zraziła mnie do siebie niezwykle niesympatyczną bohaterką oraz w przypadku "Żniwiarza”, który moim zdaniem po macoszemu potraktował wątki mitologiczne. Szukając więc pozycji idealnej trafiłam na „Okrutnika. Dziedzictwo krwi”, a moją chęć poznania tej lektury tym więcej spotęgował fakt, że napisała ją młoda dziewczyna pochodząca z rodzinnej miejscowości mojego taty. Porzuciłam więc lekkie wątpliwości i ochoczo zabrałam się za lekturę!

niedziela, 2 września 2018

Podsumowanie sierpnia

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Wakacje już prawie minęły, większość osób pójdzie w poniedziałek do szkoły, by po raz kolejny pogrążyć się w rutynie szkolnej. Inni, w tym w końcu ja, mają przed sobą jeszcze miesiąc laby (choć, uwierzcie, chyba wolałabym iść do znanej sobie szkoły, bo póki co studia mnie przerażają). Nadszedł więc czas, by podsumować miniony letni miesiąc. Dla mnie był to czas spokoju. Ponad połowę sierpniowego czasu spędziłam we Włoszech, gdzie cieszyłam się  la dolce vita, korzystając z każdej chwili, absorbując Italię, która zawsze daje mi kopa pozytywnej energii. Po powrocie do Krakowa spotykałam się ze znajomymi, czytałam, oglądałam seriale. Idealnym zwieńczeniem były odwiedziny Kitty i jej przyjaciółki - dawno tak się nie wyszalałam jak z nimi. Powiem Wam, że już czuję się wypoczęta, ale cieszę się z ostatniego miesiąca wolnego.


piątek, 31 sierpnia 2018

Co mi dał miesiąc bez blogowania?

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Czas na wielki powrót! Moja planowana nieobecność, która początkowo miała potrwać tyle, ile czasu spędzę w mojej ukochanej Italii, niespodziewanie przedłużyła się, ale dzisiaj witam Was już na dłużej – dopóki studia mnie nie pokonają. W pierwszym poście po dłuższej nieobecności chciałabym opowiedzieć Wam, dlaczego się na nią zdecydowałam i co ona mi dała.


Myślę, że wszyscy wiecie, jak ciężki miałam rok. Naukowo, osobiście, czytelniczo. Jakoś tak za dużo na siebie wzięłam, za bardzo chciałam, ale siły miałam ograniczone. A że zawsze chciałam w stu procentach oddać się temu, na co się decydowałam, z czasem blog stał się mało przyjemnym obowiązkiem – kolejnym na liście „to do”. Dopadło mnie zmęczenie – przestałam chcieć czytać egzemplarze recenzenckie, przestałam chcieć pisać recenzje, bo miałam wrażenie, że  wszystkie są miałkie i niewiele wnoszące do dyskusji o książkach. Również moja aktywność na Waszych blogach ograniczyła się do kilku zdawkowych słów, bo na lepsze ogarnięcie tego wszystkiego. Oddaliłam się od wizji blogera, jakim zawsze chciałam być.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

(264) "Jak upolować pisarza" Sally Franson

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Jednym z moich ulubionych filmów jest „Diabeł ubiera się u Prady”. Komedia z cudownymi Anne Hathaway i Meryl Streep w rolach głównych to opowieść o tym, jak łatwo pogubić się w walce o sukces i realizację swoich marzeń. Pomimo że słyszałam o istnieniu książkowej wersji historii ambitnej dziennikarki, która musi zderzyć się z bezlitosnym światem mody, nigdy nie chciałam zabrać się za jej poznanie – obawiałam się, że słaby warsztat pisarski może zakłócić moje wspomnienia związane z tą historią. Jednak kiedy dostałam propozycję zrecenzowania „Jak upolować pisarza” – powieści nazwanej odpowiedzią na to kultowe dzieło – nie wahałam się ani chwili!

środa, 1 sierpnia 2018

Podsumowanie lipca

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Witam Was w nowym miesiącu! Kiedy minęła ta połowa wakacji? Oddajcie mi moje wolne! Lipiec był miesiącem, w którym nie tylko pracowałam, ale też lekko sobie odpoczęłam :) Pojechałam do Warszawy, by odwiedzić Kitty - cóż to był za wspaniały czas razem <3 To był spokojny miesiąc, w którym dużo sobie przemyślałam - ale o tym na końcu posta. Rzuciłam pracę i teraz w końcu mogę bez wyrzutów sumienia odpoczywać :)  Udało mi się też dostać na moje wymarzone studia - filologio włoska, witaj! Ogólnie powiem Wam, że moje życie po maturze bardzo mi się podoba!

poniedziałek, 30 lipca 2018

(263) "Hotel Varsovie. Bunt chimery" Sylwia Zientek

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Rok temu miałam przyjemność zapoznać się z genialną wprost powieścią jednej z najlepszych współczesnych polskich pisarek -Sylwii Zientek. Opisana przez nią Warszawa całkowicie mnie oczarowała, dlatego niesamowicie cieszyłam się, że „Hotel Varsovie. Klątwa lutnisty” to dopiero początek sagi. Po roku wreszcie zasiadłam do lektury kolejnej części zatytułowanej „Bunt Chimery” i od razu przepadłam w niezwykłym świecie odtworzonym z godną mistrza Prusa dokładnością! 

czwartek, 26 lipca 2018

(262) "Oblubienica morza" Michelle Cohen Corasanti, Jamal Kanj

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Ponad dwa lata temu poznałam twórczość NIESAMOWITEJ wprost autorki żydowskiego pochodzenia, Michelle Cohen Corasanti. Jej „Drzewo migdałowe”, opowieść o palestyńskim chłopcu, który postanawia wbrew przeciwnościom losu walczyć o realizację swych marzeń bardzo mnie poruszyła i otworzyła oczy na sytuację arabskich mieszkańców Izraela, którzy są prześladowani jedynie za swoje pochodzenie. Nie posiadałam się więc z radości, gdy dowiedziałam się, że wydawnictwo Sine Qua Non postanowiło wydać kolejną powieść Michelle Cohen Corasanti, tym razem napisaną w duecie z palestyńskim uchodźcą Jamalem Kanjim. Wiedziałam, że czeka mnie kolejna poruszająca serce i wywołująca wzruszenie lektura!

poniedziałek, 23 lipca 2018

(261) "Biblia diabła" Leszek Herman

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
W naszym kraju panuje taka irytująca mnie tendencja, by rodzimych twórców za wszelką cenę porównywać do ich zagranicznych kolegów po piórze. Szukamy polskiej J. K. Rowling, polskiej Colleen Hoover czy polskiej E.L. James (choć tej to ja bym jednak wolała nigdy nie znaleźć). I choć sama nie jestem fanką takich porównań, niedawno odkryłam cudownego wprost autora, który bez wątpienia może być polską odpowiedzią na Dana Browna. Pomorski pisarz, Leszek Herman, całkowicie zachwycił mnie swoją opartą na historii powieścią „Biblia diabła”, stanowiącą trzecią część cyklu Sedinium . Nie martwcie się jednak, jeśli nie znacie poprzednich tomów – ich nieznajomość absolutnie nie popsuła mi przyjemności z lektury! 

Paulina Weber, szczecińska dziennikarka, ma za zadanie przygotować cykl artykułów o procesach pomorskich czarownic. Tymczasem jej przyjaciel, a może nawet ktoś więcej, architekt Igor Fleming rozpoczyna przebudowę domu, w którym prawdopodobnie po raz ostatni widziany był skarb z katedry w Kamieniu Pomorskim. Losy relikwii są znane do momentu ofensywy Armii Czerwonej na ziemie pomorskie. Obszar zainteresowań Pauliny i Igora nieoczekiwanie splata się. Sprawę komplikują tajemnicze zaginięcia i brutalne morderstwa wpływowych kobiet Pomorza, w  które przez przypadek angażują się bohaterowie oraz ich angielscy przyjaciele – Gwen i Johann.

sobota, 21 lipca 2018

(260) "Słowo i miecz" Amy Harmon

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Moja relacja z literaturą fantasy jest dość… trudna. Prawdopodobnie gdyby nie Kitty Ailla oraz różne akcje blogerskie nigdy bym się do nich niej nie zabrała. W tym gatunku zdecydowanie najtrudniej mi się odnaleźć. Na szczęście na wiele rozczarowań, przypadają także powieści, które zdobywają moje serce. Jedną z nich jest  „Słowo i miecz” autorstwa Amy Harmon – pisarki, którą pokochałam za jej niezwykle poruszające romanse młodzieżowe.

W świecie, w którym żyje Lark, magia jest karana śmiercią. Z tego powodu dziewczyna posiadająca moc Powiadania – jej słowa stają się rzeczywistością – pozbawiona zostaje mowy. Nikt nie może poznać jej sekretu. Odizolowana od świata dziewczyna niespodziewanie trafia na dwór królewski, gdzie ma stać się zakładniczką na czas wojny z okropnymi kreaturami, Volgarami. Szybko okazuje się, że pobyt na zamku jest groźny nie tylko dla jej mocy, ale również dla jej serca…

wtorek, 17 lipca 2018

TOP 5 - Książki z chorobą w tle

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Ostatnio na blogu pojawiły się recenzje dwóch książek powiązanych z tematyką chorób.  W ou recenzjach zwracałam uwagę na to, że jest ona niezwykle delikatna i wymaga odpowiednich umiejętności pisarza - czego brakowało w  "Biegu do gwiazd". Dlatego dzisiaj postanowiłam zebrać pięć moich ulubionych powieści, które w dobry moim zdaniem sposób poruszają tę niełatwą tematykę! Znajdziecie wśród nich zarówno młodzieżowy romans, powieść obyczajową, jak również literaturę dziecięcą! 

niedziela, 15 lipca 2018

(259) "Niebo na własność" Luke Allnutt - ZAPRASZAM NA BOOK TOUR!

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

W kwietniu cały świat żył sprawą małego Alfiego Evansa – chłopca, który walczył o życie w jednym z brytyjskich szpitali. Walkę z brytyjskim prawem prowadzili zarówno zrozpaczeni rodzice, jak i zaangażowani proliferzy z całego świata. Niestety, nie udało się – maluszek umarł. Dlaczego wspominam dzisiaj tę niezwykle smutną sprawę? Wczoraj miałam przyjemność przeczytać książkę, która już w poniedziałek 16 lipca będzie miała swoją premierę – „Niebo na własność” Luke’a Allnutta. Powieść, która przedstawia walkę rodziców o życie i godną śmierć ich umierającego na raka mózgu synka, Jacka. Dawno nie czytałam aż tak pięknej i przygnębiającej książki! 


Anna i Rob poznali się na ostatnim roku studiów i od razu się w sobie zakochali. Pomimo różnic między nimi, stali się modelowym wręcz małżeństwem. Dopełnieniem ich szczęścia są narodziny syna, Jacka. Idealne życie rodziny przerywa diagnoza – rak mózgu, który rozpanoszył się w organizmie chłopca. Rodzice podejmują skazaną na przegraną walkę. Jednak choroba Jacka zabija nie tylko jego, ale również związek pomiędzy Anną a Robem.

piątek, 13 lipca 2018

(258) "Bieg do gwiazd" Dominika Smoleń

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Tematyka chorób, choć trudna i delikatna, dość często pojawia się w literaturze, zwłaszcza tej młodzieżowej. Zupełnie tak, jakby poruszenie takich wątków miało sprawić, że książka od razu stanie się lepsza, bardziej wartościowa, a co za tym idzie, częściej kupowana. Niestety, pisanie o chorobach wymaga ogromnych pokładów empatii i zrozumienia. Wydawać by się jednak mogło, że jeśli autor sam cierpi na dolegliwość, o której pisze, to książka będzie dobra. W ten sposób zachęcona sięgnęłam po drugą powieść blogerki książkowej, Dominiki Smoleń – „Bieg do gwiazd”.

Dziewiętnastoletnia, chorująca na cukrzycę Ada właśnie wyszła ze szpitala psychiatrycznego, gdzie trafiła po kolejnej próbie samobójczej. Nastolatka nie ma jednak zamiaru walczyć o swoje życie. Pogrążona w depresji planuje podjąć kolejną próbę – tym razem ma pewność, że nikt jej nie przeszkodzi. Jej plany krzyżuje jednak list od zmarłej babci, która prosi ukochaną wnuczkę o to, by dała sobie szansę i spróbowała przeżyć 
szczęśliwe trzydzieści dni. Ada postanawia więc podjąć próbę i żyć tak, jak normalna nastolatka.

środa, 11 lipca 2018

(257) "Bang" E.K.Blair

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Jak wiecie, od pewnego czasu jestem ogromną fanką książek o tematyce psychologicznej – takich, po których mam mętlik w głowie i nie wiem, jak żyć. Wydawnictwem, które często proponuje książki właśnie w takim klimacie jest Wydawnictwo Niezwykłe. Po raz kolejny miałam okazję sięgnąć po zaproponowaną przez nie książkę i po raz kolejny mam głowę pełną sprzecznych myśli.

Nina, żona amerykańskiego biznesmana, wydaje się być idealną kobietą żywcem wyjętą z czasopism. Troskliwa, piękna, zawsze dbająca o swojego męża. W rzeczywistości jest jednak osobą zupełnie inną – Elizabeth, zranioną w dzieciństwie sierotą, która postanawia się zemścić na osobach, które obwinia za swoją krzywdę. W tym celu nie waha się sięgnąć po żadne środki, nawet te najmniej moralne. Wszystko jednak zmienia się, gdy na jej drodze pojawia się Declan, a kobieta zaczyna wątpić, czy zemsta rzeczywiście jest jej potrzebna.

niedziela, 8 lipca 2018

(256) "Chłopak, który bał się być sam" Marieke Nijkamp - BOOK TOUR

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Od czasu do czasu w telewizji pojawiają się informacje o strzelaninach w szkołach, szczególnie tych amerykańskich. Nastolatkowie, którzy spodziewali się kolejnego nudnego dnia w szkole, zmuszeni są stanąć oko w oko ze śmiercią. Nie sposób nie zastanawiać się, co wtedy czują, o czym myślą… A także – dlaczego jeden z uczniów, z pozoru przeciętny nastolatek, nagle staje się zwyrodniałym mordercą? Odpowiedzi na takie pytania w swojej książce „Chłopak, który się bał” próbuje udzielić amerykańsko-niderlandzka autorka Marieke Nijkamp.

To miał być zwykły początek roku. Jednak w liceum w Opportuninty zdarzyło się coś, co zachwiało normalnością mieszkańców – nastolatków, nauczycieli, rodziców. Na salę wszedł jeden z uczniów, odepchnięty, krnąbrny Taylor. Rozpoczęła się masakra, w której życie tracili wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób narazili się chłopakowi. „Chłopak, który bał się być sam” to opowieść wielogłosowa. Nastolatkowie opowiadają o swoich emocjach, lękach i próbach przeciwstawieniu się śmierci, która była tak blisko.

wtorek, 3 lipca 2018

(255) "Trucicielka królowej" Jeff Wheeler

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

W zeszłą sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w „Pikniku” organizowanym przez portal CzytamPierwszy. O tym wydarzeniu jeszcze Wam opowiem, jednak dziś chciałabym zrecenzować książkę, którą miałam przyjemność wygrać w jednym konkursie – „Trucicielkę królowej”, stanowiącej pierwszy tom cyklu „Królewskie źródło”. Choć na moich półkach jest zdecydowanie zbyt wiele książek, tej nie mogłam się oprzeć – od razu po powrocie ze spotkania zabrałam się za lekturę. Tak dawno nie byłam w świecie fantasy!


Życie ośmioletniego Owena Kiskaddona zmienia się nieodwracalnie, gdy  jego ojciec zdradza króla, nie stając po jego stronie w bitwie. Chłopiec trafia na dwór królewski, gdzie staje się zakładnikiem, który ma zagwarantować lojalność rodziny wobec okrutnego władcy. W tym nieprzyjaznym otoczeniu napotyka ludzi, którzy chcą pomóc mu zachować życie i odkryć dar, którym jest obdarzony. Mały chłopiec wkrótce będzie musiał wybrać pomiędzy lojalnością wobec ukochanej rodziny, a wobec władcy, od którego zależy jego życie.

niedziela, 1 lipca 2018

Podsumowanie czerwca

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj, o skandalicznie późnej porze (nocne zmiany w pracy wykańczają, serio) przychodzę do Was z podusmowanie czerwca. To pierwszy miesiąc mojego nowego, w miarę dorosłego życia. Czerwiec spędziłam głównie w pracy - cóż, nie jest już tak lubiana, jak pisałam miesiąc temu. Ale cieszę się, że mogę praktykować mój angielski, poznawać nowych, w większości świetnych ludzi, no i uwierzcie - kilogramy też lecą! W czerwcu usiłowałam też spotykać się najwięcej jak mogłam ze znajomymi. Uczestniczyłam w spotkaniu organizowanym przez portal CzytamPierwszy, podczas którego poznałam niesamowite blogerki! Znalazłam też nową pasję, którą jest, nie uwierzycie nigdy, włosing - ostatnio zamiast czytać książki, mieszam maseczki, porównuję składy i robię różne zabiegi (podczas pisania tej recenzji trzymam na głowie olej lniany, polecam bardzo!). Powiem Wam, że nowy tryb życia bardzo mi się podoba i myślę, że te wakacje mogłyby się już nie kończyć!

piątek, 29 czerwca 2018

7ReadUp - TBR

Brak komentarzy:
Hej, hej!
Swego czasu byłam ogromną fanką maratonów czytelniczych. Później jednak mój entuzjazm nieco opadł - nie dawałam rady czytać całej książki jednego dnia. I byłabym pewnie dalej sceptyczna, jednak po obejrzeniu filmiku u Wybrednej Marudy  postanowiłam spróbować swoich sił. To, czym przekonał mnie do siebie 7ReadUp to możliwość spełnienia jedną książką kilku kategorii, a także dwa warianty. Pomyślałam sobie - dlaczego nie, w końcu i tak mam prawie tydzień wolnego! I postanowiłam wziąć udział - na pewno w wersji dla zapracowanych, a także, przynajmniej częściowo, w wersji dla leniwych :P Maraton trwa od 2 do 8 lipca 2018 roku.

środa, 27 czerwca 2018

(254) "Na południe od granicy, na zachód od słońca" Haruki Murakami

Brak komentarzy:

Witajcie, Kochani!
Ilekroć zbliżają się wyniki rozdania Nagrody Nobla, tylekroć w dziedzinie literatury pada nazwisko   Lektura tej cienkiej, lecz jakże mądrej i niebanalnej japońskiej powieści dostarczyła mi tematu do rozmyślań, a także pokazała tę mniej przyjemną stronę życia, którą sama, doroślejąc, coraz bardziej zauważam.
Harukiego Murakamiego. Japoński autor co rok musi jednak obejść się smakiem, jednak już samo typowanie go sprawiło, że chciałam sięgnąć po jego twórczość i dowiedzieć się, o co jest tak wiele halo. Po niezwykle udanym spotkaniu z „Norwegian wood” i nieco słabszym ze „Sputnikiem Sweetheart”, który mnie wynudził niemiłosiernie (wstyd się przyznać, prawda?) postanowiłam dać szansę książce, która od tak dawna mnie intrygowała – „Na południe od granicy, na zachód od słońca”.

W wieku ośmiu lat Hajime przyjaźni się z chorą na polio Shimamoto. Z upływem lat ich drogi rozdzielają się, choć mężczyzna nigdy nie zapomina o swej przyjaciółce z dzieciństwa, będącej jego pierwszą miłością. Po trzydziestu latach na drodze dorosłego już Haijime – biznesmana, męża i ojca dwójki dzieci, ponownie staje Shimamoto. A on decyduje porzucić całe swoje dotychczasowe życie dla miłości sprzed lat.

sobota, 23 czerwca 2018

(253) "Z otchłani" Martyna Senator

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Jeszcze w tym tygodniu podzieliłam się z Wami moimi odczuciami odnośnie „Z popiołów” Martyny Senator. Polska powieść New Adult, pomimo że schematyczna i niepozbawiona wad, przypadła mi do gustu i bez wahania sięgnęłam po drugi tom. I po raz kolejny trafiłam na książkę, która idealnie nadaje się na wakacje! „Z otchłani” to lekki romans dla nastolatek, po który możecie sięgnąć nawet bez znajomości przygód Michała i Sary.


Zdrada wieloletniego partnera, Adama, była dla Kasi – współlokatorki Sary prawdziwym szokiem. Nie spodziewała się tego, przecież tak bardzo się kochali.  Załamana i nieszczęśliwa dziewczyna w przypadkowy sposób wpada na Szymona – przystojnego i niezwykle pociągającego dziennikarza. Pomimo niezbyt szczęśliwego początku znajomości, dziewczyna decyduje się na kontynuowanie znajomości, nawet jeśli oznacza to złamanie jej dotychczasowych zasad. Nie wie jednak, że jej nowy znajomy skrywa ogromną tajemnicę…

czwartek, 21 czerwca 2018

(252) "Cząstka ciebie" Ella Harper

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Kilka lat temu byłam wręcz fanatyczką literatury obyczajowej. Czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce. Moją ukochaną serią było „Kobiety to czytają”.  I właśnie wtedy po raz pierwszy natrafiłam na powieść „Cząstka ciebie” autorstwa Elli Harper. Książka była jednak kompletnie nieosiągalna, więc zupełnie o niej zapomniałam. Podczas ostatniej wizyty w osiedlowej bibliotece (ale poszłam tylko oddać książki, naprawdę!) na stoliku z ostatnio oddanymi książkami zauważyłam JĄ. Nie wahałam się długo i, pomimo że już taką miłośniczką literatury obyczajowej nie jestem, natychmiast ją wzięłam.  I niemal od razu zasiadłam do lektury!

Luke i Lucy od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Kolejne próby poczęcia naturalne i zabiegi in vitro zabijają ich miłość, sprowadzając ich relację jedynie do wciąż nieudanych prób przekazania życia. Wszystko zmienia się, gdy w wyniku wypadku Luke wpada w śpiączkę, a przy jego łóżku pojawia się ciężarna koleżanka z pracy. Jej słowa zmieniają życie Lucy o sto osiemdziesiąt stopni. Wypadek Luke’a sprawia także, że jego rodzina musi zmierzyć się z traumami z przeszłości.

wtorek, 19 czerwca 2018

(251) "Z popiołów" Martyna Senator

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Martyna Senator to pisarka, która znana jest dużej części polskiej blogosfery książkowej. Autorka bestsellerowych powieści młodzieżowych szturmem zdobywa serca młodych czytelniczek. Jej twórczość była mi jednak bardzo długo nieznana – pomimo że już rok temu zakupiłam „Ósmy kolor tęczy”, wciąż leży on nieprzeczytany na półce. Jednak otrzymany zbyt dawno temu egzemplarz recenzencki „Z popiołów” oraz „Z  otchłani” zmotywował mnie, żeby w końcu przyjrzała się twórczości tej młodej polskiej pisarki.


Po tragicznych wydarzeniach sprzed trzech lat Sara zamknęła się w sobie. Stała się introwertyczką, która boi się zaufać komukolwiek. Jej jedynymi bliskimi są babcia oraz przyjaciółka i współlokatorka, Kaśka. Studentka edytorstwa radzi sobie z bólem, przelewając go w tworzone piosenki. Jej życie zmienia się, kiedy na jej drodze staje Michał – niedawno osierocony chłopak, który wiele lat temu został zraniony przez ukochaną kobietę. Pomimo iż studenci na początku obiecują sobie, że ich znajomość będzie tylko przyjaźnią, wkrótce okazuje się, że przed miłością nie ma sensu uciekać.

niedziela, 17 czerwca 2018

5 powodów, dla których warto poznać "THE CROWN"

Brak komentarzy:

Witajcie, Kochani!
Przez długi czas uroczo ignorowałam istnienie seriali. Nie miałam na nie czasu, zdecydowanie bardziej pociągało mnie czytanie książek. A potem nagle dostrzegłam, że seriale mogą być niesamowicie interesujące! Zaczęłam w myślach tworzyć listy produkcji, które chciałabym poznać, tyle, że klasa maturalna nie jest do tego najlepszym czasem. Teraz dopiero mam czas, by oglądać seriale, które moi znajomi kochają od lat. Na pierwszy ogień poszła chyba najlepsza, a na pewno najsłynniejsza produkcja Netflixa – „The Crown” – opowieść o panowaniu Elżbiety II. Póki co obejrzałam dopiero pierwszy sezon, jednak już wiem, że naprawdę warto obejrzeć! Dlaczego?

piątek, 15 czerwca 2018

(250) "Dziewczyna z Krakowa" Alex Rosenberg

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Chciałoby się powiedzieć – nareszcie! Ostatnio miałam naprawdę słaby czytelniczo okres i trafiałam na beznadziejnej książki. Na szczęście dzisiaj mogę przyjść do Was z opinią pełną zachwytów, bowiem całkowicie zakochałam się w recenzowanej dziś pozycji. Po książki o tematyce drugiej wojny światowej sięgam dość często – także po beletrystykę, choć w tym przypadku zawsze zastanawiam się, jak uda się autorom oddać realia, czy nie poniesie ich za bardzo fantazja. Często jednak dostaje powieści, po których jestem więcej niż usatysfakcjonowana – i tak jest w przypadku „Dziewczyny z Krakowa”, fabularnego debiutu Alexandra Rosenberga, amerykańskiego filozofa i naukowca.

Rok 1936. Rita Feuerstahl, żydowska studentka prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim poznaje przystojnego Ursa, lekarza z kresowego miasteczka. Pomimo braku uczuć, postanawia zostać jego żoną – aby zapewnić sobie spokojne, bogate życie, o jakim zawsze marzyła. Jednak wojenna zawierucha niszczy uporządkowany świat pani doktorowej. Żydówka postanawia stoczyć ciężką walkę o przeżycie. Jej droga będzie prowadzić przez niemal całe Generalne Gubernatorstwo, przez Rosję, a nawet przez III Rzeszę. Aby przetrwać, Rita będzie musiała nauczyć się kłamać i żyć z ogromnymi tajemnicami, których wydanie oznaczałoby śmierć. Wątek Żydówki, która w okupowanym przez Niemców Generalnym Gubernatorstwie  walczy o swoje życie, przeplata się z wątkiem jej przedwojennego kochanka. Doktor Tadeusz Sommerman, chcąc znaleźć sens swojego życia, udaje się do ogarniętej wojną domową Hiszpanii. A to dopiero początek jego odysei, która będzie wiodła między innymi przez Imperium Zła.

środa, 13 czerwca 2018

(249) "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonas Jonasson

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Coś w ostatnim czasie nie mam szczęścia do wyboru lektur… Po co nie sięgnę, rozczarowuję się – nawet ukochany Remigiusz Mróz nie spełnił moich oczekiwań. Wciąż szukam książki idealnej, dlatego byłam przekonana, że szwedzki bestseller, który podbił serca tak wielu osób, spełni i moje oczekiwania. Niestety, dostałam kolejną złą powieść, na którą zmarnowałam stanowczo za dużo czasu – nie podobała mi się do tego stopnia, że pomimo iż miałam ochotę na czytanie, nie mogłam się zmusić do chwil spędzonych właśnie przy dziele Jonasa Jonassona.


Allan Karlsson, pensjonariusz domu spokojnej starości, właśnie obchodzi swoje setne urodziny. Nie ma jednak zamiaru uczestniczyć w oficjalnych i nudnych przyjęciach – to zupełnie nie w stylu człowieka, który pił wódkę ze Stalinem, jadł kolację z Trumanem czy uratował życie Winstonowi Churchillowi. Dlatego staruszek wyskakuje przez okno i udaje się w swoją ostatnią podróż… Niespodziewanie pakuje się w konflikt z organizacją przestępczą, jednak z pomocą nowych przyjaciół udaje mu się przeżyć kolejne niesamowite przygody.

sobota, 9 czerwca 2018

(248) "Oskarżenie" Remigiusz Mróz

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Nawet nie wiecie, jak ciężko mi pisać tę recenzję. Przede wszystkim dlatego, że, jak wszyscy doskonale wiedzą, jestem wręcz fanatyczką twórczości Remigiusza Mroza – czytam od niego wszystko i wszystko mnie zachwyca. A „Oskarżenie” było ogromnym, bolesnym rozczarowaniem. A co się z tym wiąże, niezwykle trudno jest napisać o tym, co mi w szóstym tomie Chyłki nie grało bez spoilerów… Uwierzcie, naprawdę nie chce pisać tej opinii!


UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO „KASACJI”, „ZAGINIĘCIA”, „REWIZJI”, „IMMUNITETU” ORAZ „INWIGILACJI”!

czwartek, 7 czerwca 2018

TOP 15 - Wartościowe książki dla nastolatków

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Coraz bliżej wakacje, a co za tym idzie - kolejna okazja do obdarowania uczniów książkami - wszak dobre oceny na świadectwie trzeba jakoś nagrodzić! Coraz częściej szkoły odchodzą od tradycji obdarowywania uczniów słownikami i albumami i chcą dać im coś, co ci chętnie przeczytają. I tuu pojawia się problem - jakie książki są wartościowe i ciekawe? Czym zachęcić uczniów do czytania, a jednocześnie nie ogłupić ich? Na wielu grupach książkowych pedagodzy szukają odpowiedzi na to, co warto młodemu człowiekowi zaproponować lub zgłaszają wątpliwości, gdy widzą, że młode dziewczyny wybierają sobie książki z mężczyznami z gołą klatą na okładce. DZIŚ PRZYCHODZĘ Z POMOCĄ! Wybrałam po pięć książek dla każdej grupy wiekowej, które z czystym sercem polecam jako nagrody za dobre świadectwa. Ze względu na moje literackie preferencje będą to raczej książki skierowane do dziewcząt, ale postaram się włączyć też coś, co spodoba się przedstawicielom bojga płci. Są to pozycje wartościowe, przekazujące dobre wzorce, a jednocześnie nie nudne - macie moją gwarancję!

wtorek, 5 czerwca 2018

(247) "Raczej szczęśliwy niż nie" Adam Silvera

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
W lutym tego roku blogosfera oszalała na punkcie pierwszej wydanej w Polsce książki Adama Silvery – „Raczej szczęśliwy niż nie”. Prawie każdy ekscytował się historią Aarona, który postanowił odnaleźć własny happy end. W końcu, w ramach pomaturalnego nadrabiania czytelniczych zaległości, i ja sięgnęłam po ten bestseller, ciekawa, czym zachwycali się inni blogerzy.

Aaron Soto miał naprawdę ciężki okres. Samobójstwo ojca, własna nieudana próba odebrania sobie życia.. Chłopak przetrwał te dni jedynie dzięki obecności ukochanej dziewczyny, Genevive. Kiedy i ona wyjeżdża, Aaron zbliża się do nowego znajomego, Thomasa. Nieoczekiwanie chłopak staje się dla niego kimś bardzo ważnym… Nowa sytuacja prowadzi Aarona do ogromnych problemów, na które jedynym remedium zdaje się być zabieg wymazywania pamięci – Leteo. Jednak czy aby być szczęśliwym, szesnastolatek musi zapomnieć o tym, kim jest?

sobota, 2 czerwca 2018

Podsumowanie maja

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj mam dla Was opóźnione podsumowanie maja. Byłam stuprocentowo pewna, że wrzucę go w terminie - niestety, musiałam zostać dłużej w pracy, a zaraz potem wyjechałam do Wrocławia, skąd Was serdecznie pozdrawiam. Maj minął mi jak z bicza trzasł i był okresem wielkich zmian. Napisałam maturę - i szczerze mówiąc, myślałam, że będzie to bardziej stresujące doświadczenie, a w sumie czułam się jak na kolejnym sprawdzianie. Obie matury ustne udało mi się zdać na 100%! Natomiast z pisemnych jestem zadowolona - nawet z matmy powinnam mieć ponad 70%! Mam nadzieję, że wystarczy mi to na moje wymarzone studia - trzymajcie kciuki. Maj był także czasem intensywnego szukania pracy i w końcu podjęcia jej po raz pierwszy w życiu! Nawet nie wiecie, jak mnie ona cieszy, jak ją lubię i jak bardzo fajnie robić w końcu coś innego. A w tym całym zamieszaniu zaczęłam w końcu wyczytywać stosy, które zbierały się od lutego! 


czwartek, 31 maja 2018

(246) "Akuszerka" Katja Kettu

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Literatura drugowojenna należy do jednej z moich ulubionych. Z przyjemnością odkrywam coraz to nowe tytuły, a wątkiem, który szczególnie mnie porusza jest uczucie pomiędzy przedstawicielami wrogich sobie narodów. Dlatego kiedy usłyszałam po raz pierwszy o „Akuszerce” niesamowicie chciałam ją przeczytać. Teraz wreszcie mi się udało. I znalazłam zdecydowanie najgorszą książkę mojego życia. Książkę, którą milion razy rzucałam, nad którą klnęłam, przez którą płakałam… Naprawdę, napisanie tej recenzji tak, żeby nie używać wulgaryzmów będzie niesamowicie trudne, bowiem jestem w stanie tak wysokiej irytacji poziomem obrzydliwości i absurdalności tej „prawdopodobnie najlepszej wydanej ostatnio fińskiej powieści”, że ciężko mi się powstrzymać. 

„Akuszerka” to romans wojenny opowiadający o uczuciu między fińską kobietą a niemieckim oficerem SS. Ich związek oparty na pożądaniu i wzajemnym przyciąganiu powoduje, że Krzywe Oko, odrzucona przez społeczność akuszerka, decyduje się podjąć pracę w niemieckim obozie koncentracyjnym i jenieckim, gdzie podejmuje się nieludzkiej pracy.  Czy miłość faktycznie usprawiedliwia dokonane przez nią wybory? 

wtorek, 29 maja 2018

Alfabet Book Tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Maj coraz bliżej! Juz nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać książki dla przyjemności!Póki co mój czas zajmują opracowania i czytane na ostatnią chwilę lektury... Dziś postanowiłam zaprezentować Wam Tag, do którego nominowała mnie Ola z bloga Myśli Parzydełkowca. Mam nadzieję,że przypadnie on Wam do gustu!


piątek, 25 maja 2018

(245) "Zaginieni" Patricia Gibney

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Przez bardzo, bardzo długi czas byłam przekonana, że kryminały to nie moja działka. Omijałam je szerokimi drogami, na szczęście dzięki poznaniu i pokochaniu twórczości Remigiusza Mroza przekonałam się i do tego gatunku. Poprzez miesiące przygotowań do matury go zarzuciłam, na szczęście – CZAS NA WIELKI POWRÓT! Pierwszym kryminałem, do którego sięgnęłam po zdecydowanie zbyt długiej przerwie byli „Zaginieni” – debiut irlandzkiej pisarki Patricii Gibney. I to był strzał w dziesiątkę! Klasyka gatunku, która przypomniała mi, czemu tak lubię sięgać po książki tego typu.


Rok 1975. W irlandzkim domu dziecka prowadzonym przez siostry zakonne zamordowany zostaje chłopiec. Jego ponuremu pogrzebowi przygląda się trójka podopiecznych Domu świętej Angeli. Każde z nich zastanawia się, czy to ono stanie się kolejną ofiarą psychopatycznych duchownych. Rok 2015. W kościele odnalezione zostają zwłoki uduszonej Susan Sullivan, nieśmiałej i zamkniętej w sobie urzędniczki. Wkrótce później jej współpracownik, John Brown ginie poprzez powieszenie, a śledczy mają prawo uważać, że nie było to samobójstwo. Inspektor Lottie Parker, wdowa i matka trójki dzieci, zaczyna prowadzić śledztwo. Okazuje się, że tajemnicze zgony powiązane są z wydarzeniami w Domu świętej Angeli, a grasujący morderca zagraża nawet rodzinie pani policjant.