czwartek, 21 czerwca 2018

(252) "Cząstka ciebie" Ella Harper

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Kilka lat temu byłam wręcz fanatyczką literatury obyczajowej. Czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce. Moją ukochaną serią było „Kobiety to czytają”.  I właśnie wtedy po raz pierwszy natrafiłam na powieść „Cząstka ciebie” autorstwa Elli Harper. Książka była jednak kompletnie nieosiągalna, więc zupełnie o niej zapomniałam. Podczas ostatniej wizyty w osiedlowej bibliotece (ale poszłam tylko oddać książki, naprawdę!) na stoliku z ostatnio oddanymi książkami zauważyłam JĄ. Nie wahałam się długo i, pomimo że już taką miłośniczką literatury obyczajowej nie jestem, natychmiast ją wzięłam.  I niemal od razu zasiadłam do lektury!

Luke i Lucy od lat bezskutecznie starają się o dziecko. Kolejne próby poczęcia naturalne i zabiegi in vitro zabijają ich miłość, sprowadzając ich relację jedynie do wciąż nieudanych prób przekazania życia. Wszystko zmienia się, gdy w wyniku wypadku Luke wpada w śpiączkę, a przy jego łóżku pojawia się ciężarna koleżanka z pracy. Jej słowa zmieniają życie Lucy o sto osiemdziesiąt stopni. Wypadek Luke’a sprawia także, że jego rodzina musi zmierzyć się z traumami z przeszłości.

wtorek, 19 czerwca 2018

(251) "Z popiołów" Martyna Senator

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Martyna Senator to pisarka, która znana jest dużej części polskiej blogosfery książkowej. Autorka bestsellerowych powieści młodzieżowych szturmem zdobywa serca młodych czytelniczek. Jej twórczość była mi jednak bardzo długo nieznana – pomimo że już rok temu zakupiłam „Ósmy kolor tęczy”, wciąż leży on nieprzeczytany na półce. Jednak otrzymany zbyt dawno temu egzemplarz recenzencki „Z popiołów” oraz „Z  otchłani” zmotywował mnie, żeby w końcu przyjrzała się twórczości tej młodej polskiej pisarki.


Po tragicznych wydarzeniach sprzed trzech lat Sara zamknęła się w sobie. Stała się introwertyczką, która boi się zaufać komukolwiek. Jej jedynymi bliskimi są babcia oraz przyjaciółka i współlokatorka, Kaśka. Studentka edytorstwa radzi sobie z bólem, przelewając go w tworzone piosenki. Jej życie zmienia się, kiedy na jej drodze staje Michał – niedawno osierocony chłopak, który wiele lat temu został zraniony przez ukochaną kobietę. Pomimo iż studenci na początku obiecują sobie, że ich znajomość będzie tylko przyjaźnią, wkrótce okazuje się, że przed miłością nie ma sensu uciekać.

niedziela, 17 czerwca 2018

5 powodów, dla których warto poznać "THE CROWN"

Brak komentarzy:

Witajcie, Kochani!
Przez długi czas uroczo ignorowałam istnienie seriali. Nie miałam na nie czasu, zdecydowanie bardziej pociągało mnie czytanie książek. A potem nagle dostrzegłam, że seriale mogą być niesamowicie interesujące! Zaczęłam w myślach tworzyć listy produkcji, które chciałabym poznać, tyle, że klasa maturalna nie jest do tego najlepszym czasem. Teraz dopiero mam czas, by oglądać seriale, które moi znajomi kochają od lat. Na pierwszy ogień poszła chyba najlepsza, a na pewno najsłynniejsza produkcja Netflixa – „The Crown” – opowieść o panowaniu Elżbiety II. Póki co obejrzałam dopiero pierwszy sezon, jednak już wiem, że naprawdę warto obejrzeć! Dlaczego?

piątek, 15 czerwca 2018

(250) "Dziewczyna z Krakowa" Alex Rosenberg

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Chciałoby się powiedzieć – nareszcie! Ostatnio miałam naprawdę słaby czytelniczo okres i trafiałam na beznadziejnej książki. Na szczęście dzisiaj mogę przyjść do Was z opinią pełną zachwytów, bowiem całkowicie zakochałam się w recenzowanej dziś pozycji. Po książki o tematyce drugiej wojny światowej sięgam dość często – także po beletrystykę, choć w tym przypadku zawsze zastanawiam się, jak uda się autorom oddać realia, czy nie poniesie ich za bardzo fantazja. Często jednak dostaje powieści, po których jestem więcej niż usatysfakcjonowana – i tak jest w przypadku „Dziewczyny z Krakowa”, fabularnego debiutu Alexandra Rosenberga, amerykańskiego filozofa i naukowca.

Rok 1936. Rita Feuerstahl, żydowska studentka prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim poznaje przystojnego Ursa, lekarza z kresowego miasteczka. Pomimo braku uczuć, postanawia zostać jego żoną – aby zapewnić sobie spokojne, bogate życie, o jakim zawsze marzyła. Jednak wojenna zawierucha niszczy uporządkowany świat pani doktorowej. Żydówka postanawia stoczyć ciężką walkę o przeżycie. Jej droga będzie prowadzić przez niemal całe Generalne Gubernatorstwo, przez Rosję, a nawet przez III Rzeszę. Aby przetrwać, Rita będzie musiała nauczyć się kłamać i żyć z ogromnymi tajemnicami, których wydanie oznaczałoby śmierć. Wątek Żydówki, która w okupowanym przez Niemców Generalnym Gubernatorstwie  walczy o swoje życie, przeplata się z wątkiem jej przedwojennego kochanka. Doktor Tadeusz Sommerman, chcąc znaleźć sens swojego życia, udaje się do ogarniętej wojną domową Hiszpanii. A to dopiero początek jego odysei, która będzie wiodła między innymi przez Imperium Zła.

środa, 13 czerwca 2018

(249) "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonas Jonasson

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Coś w ostatnim czasie nie mam szczęścia do wyboru lektur… Po co nie sięgnę, rozczarowuję się – nawet ukochany Remigiusz Mróz nie spełnił moich oczekiwań. Wciąż szukam książki idealnej, dlatego byłam przekonana, że szwedzki bestseller, który podbił serca tak wielu osób, spełni i moje oczekiwania. Niestety, dostałam kolejną złą powieść, na którą zmarnowałam stanowczo za dużo czasu – nie podobała mi się do tego stopnia, że pomimo iż miałam ochotę na czytanie, nie mogłam się zmusić do chwil spędzonych właśnie przy dziele Jonasa Jonassona.


Allan Karlsson, pensjonariusz domu spokojnej starości, właśnie obchodzi swoje setne urodziny. Nie ma jednak zamiaru uczestniczyć w oficjalnych i nudnych przyjęciach – to zupełnie nie w stylu człowieka, który pił wódkę ze Stalinem, jadł kolację z Trumanem czy uratował życie Winstonowi Churchillowi. Dlatego staruszek wyskakuje przez okno i udaje się w swoją ostatnią podróż… Niespodziewanie pakuje się w konflikt z organizacją przestępczą, jednak z pomocą nowych przyjaciół udaje mu się przeżyć kolejne niesamowite przygody.

sobota, 9 czerwca 2018

(248) "Oskarżenie" Remigiusz Mróz

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Nawet nie wiecie, jak ciężko mi pisać tę recenzję. Przede wszystkim dlatego, że, jak wszyscy doskonale wiedzą, jestem wręcz fanatyczką twórczości Remigiusza Mroza – czytam od niego wszystko i wszystko mnie zachwyca. A „Oskarżenie” było ogromnym, bolesnym rozczarowaniem. A co się z tym wiąże, niezwykle trudno jest napisać o tym, co mi w szóstym tomie Chyłki nie grało bez spoilerów… Uwierzcie, naprawdę nie chce pisać tej opinii!


UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO „KASACJI”, „ZAGINIĘCIA”, „REWIZJI”, „IMMUNITETU” ORAZ „INWIGILACJI”!

czwartek, 7 czerwca 2018

TOP 15 - Wartościowe książki dla nastolatków

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Coraz bliżej wakacje, a co za tym idzie - kolejna okazja do obdarowania uczniów książkami - wszak dobre oceny na świadectwie trzeba jakoś nagrodzić! Coraz częściej szkoły odchodzą od tradycji obdarowywania uczniów słownikami i albumami i chcą dać im coś, co ci chętnie przeczytają. I tuu pojawia się problem - jakie książki są wartościowe i ciekawe? Czym zachęcić uczniów do czytania, a jednocześnie nie ogłupić ich? Na wielu grupach książkowych pedagodzy szukają odpowiedzi na to, co warto młodemu człowiekowi zaproponować lub zgłaszają wątpliwości, gdy widzą, że młode dziewczyny wybierają sobie książki z mężczyznami z gołą klatą na okładce. DZIŚ PRZYCHODZĘ Z POMOCĄ! Wybrałam po pięć książek dla każdej grupy wiekowej, które z czystym sercem polecam jako nagrody za dobre świadectwa. Ze względu na moje literackie preferencje będą to raczej książki skierowane do dziewcząt, ale postaram się włączyć też coś, co spodoba się przedstawicielom bojga płci. Są to pozycje wartościowe, przekazujące dobre wzorce, a jednocześnie nie nudne - macie moją gwarancję!

wtorek, 5 czerwca 2018

(247) "Raczej szczęśliwy niż nie" Adam Silvera

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
W lutym tego roku blogosfera oszalała na punkcie pierwszej wydanej w Polsce książki Adama Silvery – „Raczej szczęśliwy niż nie”. Prawie każdy ekscytował się historią Aarona, który postanowił odnaleźć własny happy end. W końcu, w ramach pomaturalnego nadrabiania czytelniczych zaległości, i ja sięgnęłam po ten bestseller, ciekawa, czym zachwycali się inni blogerzy.

Aaron Soto miał naprawdę ciężki okres. Samobójstwo ojca, własna nieudana próba odebrania sobie życia.. Chłopak przetrwał te dni jedynie dzięki obecności ukochanej dziewczyny, Genevive. Kiedy i ona wyjeżdża, Aaron zbliża się do nowego znajomego, Thomasa. Nieoczekiwanie chłopak staje się dla niego kimś bardzo ważnym… Nowa sytuacja prowadzi Aarona do ogromnych problemów, na które jedynym remedium zdaje się być zabieg wymazywania pamięci – Leteo. Jednak czy aby być szczęśliwym, szesnastolatek musi zapomnieć o tym, kim jest?

sobota, 2 czerwca 2018

Podsumowanie maja

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj mam dla Was opóźnione podsumowanie maja. Byłam stuprocentowo pewna, że wrzucę go w terminie - niestety, musiałam zostać dłużej w pracy, a zaraz potem wyjechałam do Wrocławia, skąd Was serdecznie pozdrawiam. Maj minął mi jak z bicza trzasł i był okresem wielkich zmian. Napisałam maturę - i szczerze mówiąc, myślałam, że będzie to bardziej stresujące doświadczenie, a w sumie czułam się jak na kolejnym sprawdzianie. Obie matury ustne udało mi się zdać na 100%! Natomiast z pisemnych jestem zadowolona - nawet z matmy powinnam mieć ponad 70%! Mam nadzieję, że wystarczy mi to na moje wymarzone studia - trzymajcie kciuki. Maj był także czasem intensywnego szukania pracy i w końcu podjęcia jej po raz pierwszy w życiu! Nawet nie wiecie, jak mnie ona cieszy, jak ją lubię i jak bardzo fajnie robić w końcu coś innego. A w tym całym zamieszaniu zaczęłam w końcu wyczytywać stosy, które zbierały się od lutego! 


czwartek, 31 maja 2018

(246) "Akuszerka" Katja Kettu

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Literatura drugowojenna należy do jednej z moich ulubionych. Z przyjemnością odkrywam coraz to nowe tytuły, a wątkiem, który szczególnie mnie porusza jest uczucie pomiędzy przedstawicielami wrogich sobie narodów. Dlatego kiedy usłyszałam po raz pierwszy o „Akuszerce” niesamowicie chciałam ją przeczytać. Teraz wreszcie mi się udało. I znalazłam zdecydowanie najgorszą książkę mojego życia. Książkę, którą milion razy rzucałam, nad którą klnęłam, przez którą płakałam… Naprawdę, napisanie tej recenzji tak, żeby nie używać wulgaryzmów będzie niesamowicie trudne, bowiem jestem w stanie tak wysokiej irytacji poziomem obrzydliwości i absurdalności tej „prawdopodobnie najlepszej wydanej ostatnio fińskiej powieści”, że ciężko mi się powstrzymać. 

„Akuszerka” to romans wojenny opowiadający o uczuciu między fińską kobietą a niemieckim oficerem SS. Ich związek oparty na pożądaniu i wzajemnym przyciąganiu powoduje, że Krzywe Oko, odrzucona przez społeczność akuszerka, decyduje się podjąć pracę w niemieckim obozie koncentracyjnym i jenieckim, gdzie podejmuje się nieludzkiej pracy.  Czy miłość faktycznie usprawiedliwia dokonane przez nią wybory? 

wtorek, 29 maja 2018

Alfabet Book Tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Maj coraz bliżej! Juz nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać książki dla przyjemności!Póki co mój czas zajmują opracowania i czytane na ostatnią chwilę lektury... Dziś postanowiłam zaprezentować Wam Tag, do którego nominowała mnie Ola z bloga Myśli Parzydełkowca. Mam nadzieję,że przypadnie on Wam do gustu!


piątek, 25 maja 2018

(245) "Zaginieni" Patricia Gibney

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Przez bardzo, bardzo długi czas byłam przekonana, że kryminały to nie moja działka. Omijałam je szerokimi drogami, na szczęście dzięki poznaniu i pokochaniu twórczości Remigiusza Mroza przekonałam się i do tego gatunku. Poprzez miesiące przygotowań do matury go zarzuciłam, na szczęście – CZAS NA WIELKI POWRÓT! Pierwszym kryminałem, do którego sięgnęłam po zdecydowanie zbyt długiej przerwie byli „Zaginieni” – debiut irlandzkiej pisarki Patricii Gibney. I to był strzał w dziesiątkę! Klasyka gatunku, która przypomniała mi, czemu tak lubię sięgać po książki tego typu.


Rok 1975. W irlandzkim domu dziecka prowadzonym przez siostry zakonne zamordowany zostaje chłopiec. Jego ponuremu pogrzebowi przygląda się trójka podopiecznych Domu świętej Angeli. Każde z nich zastanawia się, czy to ono stanie się kolejną ofiarą psychopatycznych duchownych. Rok 2015. W kościele odnalezione zostają zwłoki uduszonej Susan Sullivan, nieśmiałej i zamkniętej w sobie urzędniczki. Wkrótce później jej współpracownik, John Brown ginie poprzez powieszenie, a śledczy mają prawo uważać, że nie było to samobójstwo. Inspektor Lottie Parker, wdowa i matka trójki dzieci, zaczyna prowadzić śledztwo. Okazuje się, że tajemnicze zgony powiązane są z wydarzeniami w Domu świętej Angeli, a grasujący morderca zagraża nawet rodzinie pani policjant.

środa, 23 maja 2018

MOJA PÓŁKA WSTYDU, czyli co będę czytać w najdłuższe wakacje

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
I już po maturach! Nareszcie czas zacząć najdłuższe wakacje w życiu! Jakoś wciąż nie umiem przywyknąć do myśli, że wow, tyle wolnego, że mogę się odstresować, że mogę zwolnić tempo i po prostu - nic nie muszę! I mam czas na czytanie, coś, co bardzo zaniedbałam w ostatnim czasie. Dzisiaj zaprezentuję Wam moją półkę wstydu - książki, które mieszkają u mnie już tak długo, a wciąż nie zmobilizowałam się do ich przeczytania!

poniedziałek, 21 maja 2018

(244) "Po prostu bądź" Magdalena Witkiewicz

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Rok temu sięgnęłam po dość popularną książkę znanej polskiej pisarki, Magdaleny Witkiewicz. Niestety, mnie książka ta zupełnie nie przypadła do gustu, była w moim odbiorze niezwykle schematyczna i po prostu niewiarygodna. Za jej jedyną zaletę uznałam to, że szybko się ją czytało. Mimo wszystko postanowiłam dać tej uznanej autorce drugą szansę i pochyliłam się nad uznanym za jedną z najlepszych jej pozycji „Po prostu bądź”. I to był strzał w dziesiatkę! Książka była tak wspaniała, że pochłonęłam ją w trzy godziny!

sobota, 19 maja 2018

(243) "Dziewczęta z Auschwitz" Sylwia Winnik

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Nie tak dawno czytałam miałam wątpliwą przyjemność zapoznania się z „Kobiecymi drogami” Tomasza Kubickiego. Lektura tamtej, tak wtórnej książki, niesamowicie mnie zmęczyła. Dlatego do lektury wydanych w styczniu „Dziewcząt z Auschwitz” podchodziłam z ogromnymi obawami. Bo może już wszystko wydawać mi się będzie takie wtórne? Może już nie podoba mi się ta tematyka książek? Na szczęście szybko skontrastowałam moje obawy z rzeczywistością – książka Sylwii Winnik była ŚWIETNA! 

„Dziewczęta z Auschwitz” to zbiór wspomnień dwunastu kobiet – więźniarek obozu koncentracyjnego. Wśród nich znajdziemy działaczki podziemia, ciężarne kobiety, które musiały rodzić w tych uwłaczających godności ludzkiej warunkach oraz dzieci, które zostały zesłane do Auschwitz i tam przeżyły prawdziwą gehennę. Do tego piekła trafiły z różnych powodów, w różnych etapach swojego życia.  W ich historiach przewijają się te same obrazy – selekcje, praca ponad siły, odór palonych zwłok, głód, strach, a w końcu okruchy człowieczeństwa. Różnie potoczyły się ich losy.  Wszystkie przeżyły po to, by po siedemdziesięciu trzech latach od wyzwolenia niemieckiego obozu w Oświęcimiu dać świadectwo tego, co przeżyły.

wtorek, 15 maja 2018

(242) "Królewska klatka" Victoria Aveyard

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Minęły już niemal dwa lata odkąd przeczytałam „Szklany miecz”. I choć jego zakończenie wbiło mnie w fotel, to wciąż nie mogłam się zebrać, by poznać kontynuację historii Mare Barrow. Na szczęście się przemogłam! I, pomimo początkowych trudności, na nowo zatonęłam w świecie wykreowanym przez Victorię Aveyard.

UWAGA! DALSZY CIĄG RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO „CZERWONEJ KRÓLOWEJ” I „SZKLANEGO MIECZA”.

sobota, 12 maja 2018

(241) "Kobiece drogi" Tomasz Kubicki

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Odkąd pamiętam, interesowała mnie tematyka II wojny światowej. Przeczytałam mnóstwo wspomnień, jednak wciąż nie umiem wyobrazić, sobie tego ogromu cierpienia, bólu, które musieli znieść ludzie żyjący w tamtych okrutnych czasach… Z prawidziwą przyjemnością odkrywam wciąż nowe historie i wydanie każdej książki zawierającej wspomnienia z okresu okupacji jest dla mnie okazja do nowej lektury. Dlatego bez wahania sięgnęłam po wydane przez wydawnictwo Bellona „Kobiece drogi” Tomasza Kubickiego.


W historii nawykliśmy mówić o bohaterach albo o statystykach. Nie oddają one jednak w pełni tragicznej rzeczywistości lat 1939-1945. O tym świadcza historie prostych ludzi – szczególnie kobiet. W swojej książce Tomasz Kubicki przedstawił losy kilku z nich. Różnie potoczyły się ich losy – jedne trafiały do obozów koncentracyjnych, inne na Syberię, jeszcze inne na roboty przymusowe. Ich historie stanowią przykład tragedii, jaka w czasie II wojny światowej dotknęła cały naród polski.

czwartek, 10 maja 2018

(240) "Love line" Nina Reichter - BOOK TOUR

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Jak miło znów czytać książki dla przyjemności! To taka wspaniała odmiana! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pierwszej powieści od dawna, którą przeczytałam jedynie z własnej i nieprzymuszonej woli! Rok temu poznałam twórczość Niny Reichter. Pokochałam jej „Ostatnią spowiedź”, całkowicie zaangażowałam się w nią emocjonalnie i, choć momentami wzbudzała moją ogromną irytację, przeczytałam ja w rekordowo szybkim czasie.  Pióro pisarki niesamowicie przypadło mi do gustu, dlatego, kiedy dowiedziałam się, że wydała nową powieść, wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć. Dzięki udziałowi w Book Tourze organizowanym przez autorkę bloga Papierowy Bluszcz mogłam poznać tę cudowną książkę! Dziękuję za tę możliwość!

wtorek, 8 maja 2018

ZAPŁACIŁAM PIĘĆDZIESIĄT ZŁOTYCH KARY W BIBLIOTECE!

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Dzisiaj dzień szczególny dla każdego książkoholika! Ósmego maja obchodzimy bowiem Światowy Dzień Bibliotek i Bibliotekarzy.  Chcąc uczcić to cudowne święto (bo o Międzynarodowym Dniu Książki zapomniałam, wstyd!), postanowiłam dziś opowiedzieć Wam o tym, jaką rolę w moim życiu odgrywają BIBLIOTEKI.


niedziela, 6 maja 2018

TOP 10 - Polskie klasyki, które chcę przeczytać, mimo że skończyłam szkołę średnią

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Może tytuł posta jest zbyt optymistyczny, jednak nie da się ukryć - matura z polskiego już napisana. O ustny egzamin jakoś się nie martwię, czuję, że zdam, a wynik jest mi kompletnie obojętny - na studia i tak się nie liczy! Skończyłam szkołę średnią, a to znaczy, że czas czytania lektur również dobiegł końca - mam nadzieję, że teraz czeka mnie już tylko poznawanie literatury włoskiej (trzymajcie kciuki!). Mimo że teraz mam ogromy przesyt klasyki, bowiem ostatnie trzy miesiące upłynęły mi głównie na czytaniu lektur, to wiem, że są jeszcze polskie książki, klasyki, które chciałabym przeczytać! Czuję, że bez przymusu ze strony mojej nauczycielki, będzie to ciężkie, więc ten oto post ma być swego rodzaju inspiracją!

wtorek, 1 maja 2018

Podsumowanie kwietnia

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak mija Wam majówka? Moja niestety cała przy książkach, a pogoda taka piękna, że ach! Maturka jest już coraz, coraz bliżej (czujecie ten oddech śmierci?), a ja jestem coraz bardziej zmęczona... I to chyba widać po blogu... Kwiecień był szalony, dużo się działo, ja znów miałam dużo problemów osobistych no i zaczęłam się serio uczyć. Pojawiły się także piękne chwile - nareszcie ukończyłam moją "kochaną" szkołę!  To był piękny dzień. Myślałam, że choć trochę się tym wzruszę, ale nie - ulga była zbyt wielka! W kwietniu, choć przeczytałam dość sporo książek, na blogu pojawiło się relatywnie mało recenzji. Zastanawiałam się przez moment, czy nie pisać o moich lekturach, uznałam jednak, że czytając je, skupiam się na zupełnie innych aspektach - stylu, środkach artystycznych, aluzjach literackich, więc takie pisanie byłoby naprawdę ciężkie. Na szczęście ten złowieszczy okres się kończy i ja chcę na nowo rozhulać bloga. Już niedługo!


niedziela, 22 kwietnia 2018

JESZCZE ZDĄŻYSZ SIĘ NAUCZYĆ, czyli kilka słów o "English Matters. Matura"

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Nie ma się co czarować! Czas gna, pędzi, leci i do matury pozostało już tylko dwanaście dni! Czy ktoś jeszcze, tak jak ja, dopiero co zabrał się za powtórki? Zaczyna się prawdziwy szał – jak w kilkanaście dni opanować takie wiele przedmiotów? Na szczęście, na naukę nigdy nie jest za późno! Dla tych, którzy ósmego maja mierzyć będą się z maturą z języka angielskiego wydawnictwo Colorful Media przygotowało wprost cudowne wydanie swojego najsłynniejszego magazynu English Matters, poświecone temu właśnie egzaminowi. To chyba najlepsze, po co teraz możecie sięgnąć!


English Matters to dwumiesięcznik wspomagający osoby chcące poprawić swój język angielski. W każdym numerze znajduje się wiele artykułów wraz ze słowniczkiem.  Do niektórych tekstów dołączone są ćwiczenia i nagrania MP3.

czwartek, 19 kwietnia 2018

(239) "Dobre dziecko" Roma Ligocka

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Istnieją książki, które zostają z nami na zawsze. Wracamy do nich, chcąc na nowo przeżywać opisane w nich wydarzenia. Obrazy przedstawione na ich kartach nie ulegają zatarciu,lecz wciąż są gdzieś w nas. Jedną z takich książek jest dla mnie „Dziewczynka w czerwonym płaszczyku” Romy Ligockiej. Wspomnienia dziewczynki ocalonej z Holocaustu czytałam wiele razy, w różnych okresach mojego życia i za każdym razem trafiały one głęboko do mega serca. Dlatego gdy w bibliotece ujrzałam „Dobre dziecko” – książkę będącą niejako kontynuacją bestsellerowej autobiografii Ligockiej, nie wahałam się długo. I bardzo dobrze zrobiłam! Tak, jak przypuszczałam „Dobre dziecko” okazało się być książką, która lektura bardzo mnie ubogaciła.

W intymnej, bardzo osobistej książce Roma Ligocka opowiada o okresie, który ukształtował ją jako człowieka.  Dzieciństwo dziewczynki w czerwonym płaszczyku miało miejsce w powojennym Krakowie, w okresie głębokie stalinizmu i powojennej żałoby. Mimo że okrucieństwa  okupacji odeszły, dla Romy nie oznaczało to końca problemów. Ojciec, cudem ocalały z obozu koncentracyjnego, pada ofiarą komunistycznych prześladowań, a mała dziewczynka zostaje sama z matką. I właśnie o trudnej, nieoczywistej relacji z matką opowiada  „Dobre dziecko”. To historia doświadczonego wojną dziecka, które chcąc zasłużyć na miłość rodzicielki, popada w zachowania autodestrukcyjne – anoreksję, depresję. Autobiograficzna powieść ukazuje, jak ogromny wpływ na nasze życie ma dzieciństwo oraz to, że traumy pozostają z nami na zawsze. 

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

5 książek na wiosenne pikniki

Brak komentarzy:
 Hej, hej, Kochani!
W tym roku wiosna nareszcie nas rozpieszcza!  Słońce świeci i naprawdę nie chce się siedzieć w domu! Ja ostatnio odkryłam przyjemność ze spędzania czasu na kocyku w parku i choć mnie muszą towarzyszyć podręczniki do historii, postanowiłam dziś podzielić się z Wami zestawieniem książek, które w mojej opinii idealnie nadają się na wiosenne lekkie zaczytanie! Nie są ambitne, lecz dają przyjemność - a przecież tego wszyscy szukamy!

wtorek, 10 kwietnia 2018

7 grzechów głównych book tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj postanowiłam przyjść do Was z tagiem. Ostatnio czytam jedynie lektury, przymierzam się co prawda, by o jednej Wam opowiedzieć, jednak jeszcze muszę sobie ją dobrze przemyśleć. Tymczasem przygotowałam lekki i przyjemny post, by przywrócić na twarzy uśmiech!


sobota, 7 kwietnia 2018

(238) "Lekcja martwej mowy" Paweł Jaszczuk

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Dość ciężko będzie mi pisać tę recenzję… Ostatnio miałam szczęście i czytałam książki konkretne – albo zniewalające i cudowne, albo do bólu złe. Tymczasem dzisiaj czeka mnie zadanie opowiedzenie o książce do bólu przeciętnej i zwyczajnej, której z jednej strony nie mam nic do zarzucenia, a z drugiej – nie mam jej też za co chwalić. To ten rodzaj lektury, którą poznajecie i czujecie, że chcecie już skończyć, ale nie wiecie właściwie, dlaczego.  Recenzowana dzisiaj powieść Pawła Jaszczuka pod tytułem  „Lekcja martwej mowy” stanowi piąty tom cyklu o Jakubie Sternie. Pozostałych tomów nie znam i sądzę, że to także mogło wpłynąć na tak negatywny odbiór tej książki.

Rok 1968 – okres rządów Gomułki, protestów studenckich. Jakub Stern, dawny lwowski dziennikarz śledczy, a obecnie dysydent polityczny, dostaje zaproszenie do miasta, które opuścił po II wojnie światowej. Nie spodziewa się, że spotka tam swoją przedwojenną współpracownicę, Wilgę de Brie. Okazuje się, że tajemnicza osoba, która sprowadziła dwójkę dziennikarzy z powrotem do Lwowa, chce, by na nowo pochylili się nad śledztwem sprzed lat i opowiedzieli historię, która miała zostać opublikowana 1 września 1939 roku. W ten sposób rozpoczyna się intryga, dzięki której czytelnik przebywa prawdziwą podróż w czasie – od wojny polsko-bolszewickiej w 1920, poprzez sowiecką okupację miasta, aż po wydarzenia marcowe’68 roku.

środa, 4 kwietnia 2018

Podsumowanie marca

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Wybaczcie, że w tym miesiącu podsumowanie ukazało się ciut później. Goniły mnie terminy oddania recenzji, a nie chciałam na siłę zwielokrotniać liczby postów, bo czuję, że kwiecień i tak będzie oznaczał pustki na blogu. Marzec minął mi błyskawicznie, jednocześnie będąc jednym z najtrudniejszych miesięcy w moim życiu. Tak naprawdę teraz marzę już tylko o tym, by w końcu zakończyć edukację i zacząć coś nowego. Mam nadzieję, że zła passa w końcu się ode mnie odwróci. Z tej racji w podsumowaniu do minimum skrócę moją część prywatną i przejdę do podsumowania książkowego.



niedziela, 1 kwietnia 2018

(237) "Historia złych uczynków" Katarzyna Zyskowska

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Czasami widzimy jakąś książkę i już z góry przeczuwamy, że  to będą książki naszego życia. Innym razem zupełnie nie spodziewamy się, że właśnie rozpoczynamy lekturę, która wbije nas w fotel, zafascynuje, pochłonie wszystkie myśli. Ten drugi przypadek wydarzył mi się w związku z „Historią złych uczynków” Katarzyny Zyskowskiej.  Sięgnęłam po nią ze względu na ogromne wrażenie, jakie kilka lat temu wywarło na mnie „Ty jesteś moje imię” tejże autorki. Opis i styl okładki wskazywał, że dostanę romans, może nieco okraszony klimatami Greya. Ach, nie mogłam się bardziej mylić! Najnowsza powieść tej uznanej polskiej autorki to poruszająca, prawdziwa i mocna powieść obyczajowa, która nie pozwoli nikomu spać spokojnie!


Początek XXI wieku. Nina, ambitna młoda informatyczka wywodząca się z małego miasteczka, wikła się w romans ze swoim wykładowcą. Romans z Miłoszem jest uzależniający, fascynujący, a także toksyczny. Życie na emocjonalnej huśtawce kończy się, gdy mężczyzna niespodziewanie znika, nie pozostawiając po sobie żadnego znaku. Rok 1938. W podwarszawskim Aninie rozkwita romans między Polką z dobrego domu, Felą, a nieco starszym od niej Żydem, Bronkiem. Wkrótce jednak niewinne i zachwycające uczucie młodości będzie musiało zderzyć się z okrucieństwami wojny. Co łączy te dwie historie? I co rządzi naszym życiem? Fatum? My sami? A może zło, które kryje się w każdym człowieku?

czwartek, 29 marca 2018

(236) "Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska - BOOK TOUR

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Mój stosunek do książek, nazwijmy to, humorystycznych i komediowych jest dość ambiwalentny. Wolę, kiedy humor jest tylko częścią książki, a nie konceptem, na którym powieść się opiera. I chyba mam dość specyficzne poczucie humoru, bo ciężko mnie rozbawić takimi komediami. Niemniej, skuszona zachwytami mojej przyjaciółki, Kitty Ailii, postanowiłam dać szansę Martynie Raduchowskiej i jej „Szamance od umarlaków”. Książka, wznowiona w zeszłym roku przez wydawnictwo Uroboros, miała być lekkim, przyjemnym przerywnikiem od nauki, który połknę w jeden weekend. Niestety, zatrzymała mnie na niemal dwa tygodnie, gdyż zupełnie nie mogłam zmusić się do tego, by ją czytać!

Ida Brzezińska pochodzi ze znanej rodziny czarodziejskiej. Każdy cieszyłby się, gdyby wywodził się z rodu o tradycjach magicznych, prawda? Ale nie Ida! Ona chce wieść normalne, przeciętne życie. W tym celu opuszcza swój dom i wyrusza do Wroclawia, gdzie ma w planach studiować psychologię. Niestety, przed przeznaczeniem nie ma ucieczki. Ida już pierwszego dnia zaczyna widzieć duchy, a wkrótce okazuje się, że jest… szamanką od umarlaków, medium, którego zadaniem jest przeprowadzanie dusz na drugą stronę. Niespodziewanie Ida miesza się w intrygę powiązaną z duchami i demonami.

poniedziałek, 26 marca 2018

Niewystarczająco dobry book tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jakiś czas temu zostałam nominiowana przez Kitty Aillę do zrobienia losowanego tagu, który wprowadziła ona na polską blogosferę. Dzisiaj, korzystając z tego, że ostatnio czytam jedynie lektury, a nie książki, które sama bym wybrała, postanowiłam go dla Was wykonać. Na czym polega? Pozwolę sobie zacytować Darię:
Polega on na tym, że wypisuję 30 imion bohaterów męskich i żeńskich, po czym parami losuję ich do kategorii. Następnie decyduję.

piątek, 23 marca 2018

(235) "Confess" Colleen Hoover

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Czasami są takie dni, że w książce szukamy pocieszenia i odpoczynku od swoich problemów. Lubimy sięgać wtedy po pozycje sprawdzonych autorów, którzy zawsze dają nam przyjemne, dobre chwile. Ostatnio, przygnieciona stresem i zmęczona, postanowiłam w końcu zapoznać się z „Confess” autorstwa jednej z moich ulubionych autorek, Colleen Hoover. Jak wiecie, kocham jej książki z całego serca – zawsze mnie poruszają, robiąc ze mnie emocjonalnego flaczka. Albo raczej, powinnam powiedzieć – zawsze mnie poruszały. Bo „Confess” takie nie było. Wywoływało we mnie irytację i niesamowicie rozczarowało. A to przecież, zdaniem większości, jedna z najlepszych książek Królowej Young Adult!

Owen to niesamowicie utalentowany młody malarz. Inspiracją do jego sztuki są anonimowe wyznania, zostawiane przez przypadkowych ludzi w jego pracowni. Przypadkowo do jego drzwi puka Auburn, piękna kobieta, która mimo młodego wieku, ma za sobą niezwykle bolesne i trudne doświadczenia, które zdeterminowały całe jej życie. Niespodziewanie dla obojga, powstaje między nimi relacja, która odmienia całe ich życie.

wtorek, 20 marca 2018

(234) "Jej wysokość P." Joanna MacGregor

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Nawet w przedmaturalnym szale usiłowania dogonienia lektur muszę od czasu do czasu znaleźć czas na literaturę, która mnie odpręży. Właśnie z tego powodu sięgnęłam po gorącą nowość od Wydawnictwa Kobiecie – „Jej wysokość P”. Debiut Joanny MacGregory to lekka, niezobowiązująca młodzieżówka. Przyznam jednak, że ponieważ naprawdę dawno nie sięgalam po ten gatunek, obawiałam się mojej irytacji. Jak finalnie wypadła pierwsza pozycja skierowana do młodych czytelniczek, wydana przez to uwielbiane wydawnictwo?


Peyton to piękna dziewczyna, która musi się jednak zmierzyć z kompleksami. Jej największym problemem jest wzrost – nastolatka mierzy bowiem ponad metr osiemdziesiąt wzrostu. Pewnie osobom, które tak jak ja zaliczają się do krasnoludków, problem wydaje się śmieszny, jednak wcale tak nie jest. Peyton ma problemy nawet ze znalezieniem ubrania, nie mówiąc już o chłopaku, który nie byłby od niej niższy. Dodatkowo, musi mierzyć się z naprawdę trudną sytuacją rodzinną i chorobą matki. Dlatego kiedy otrzymuje propozycję pewnego zakładu, w wyniku którego ma szansę wygrać osiemset dolarów, nie zastanawia się długo. Czymże jest bowiem umówienie się na trzy randki i pójście na bal maturalny z chłopakiem wyższym od siebie? 

sobota, 17 marca 2018

SLAMMED BOOK TAG

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak wiecie, jestem ogromną fanką twórczości Colleen Hoover. Moja przygoda z tą autorką rozpoczęła się od serii "Pułapka uczuć", która niedawno została wznowiona na polskim rynku - z nową okadką i oryginalnymi tytułami! Z tej okazji jedna z moich zaprzyjaźnionych blogerek, Justyśka wymyśliła tag związany z pierwszą serią Colleen i nominowała mnie do jego wykonania! Dziękuję Ci, Kochana!



środa, 14 marca 2018

(233) "Czarownica" Anna Klejzerowicz

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Ostatnio głównie zachwycałam się książkami, dziś jednak nadszedł czas na ogromną, wielką, miażdżącą krytykę. Jak wiecie, jestem typem czytelnika, który gromadzi na swojej półce książki, ale ma problem, by znaleźć czas na ich lekturę. Skutkiem tego książki leżą i się kurzą. Czasem jednak mam ochotę sięgnąć po zaległości i tym sposobem, niestety, sięgnęłam po „Czarownicę” Anny Klejzerowicz. Autorkę znałam z czytanego trzy lata temu „Listu z powstania”, który bardzo mi się spodobał, byłam więc pełna nadziei na dobrą, może nie wysokich lotów, ale odprężającą powieść obyczajową. NAWET NIE WIECIE, JAK BARDZO SIĘ POMYLIŁAM!

Michał to odnoszący sukcesy biznesmen, człowiek z miasta. Nieoczekiwanie postanawia on odmienić swoje życie i wzorem przyjaciół przenieść się na wieś. Kupuje działkę, na której stawia nowy dom. Już pierwszego dnia spędzonego w nowym miejscu na jego drodze staje tajemnicza, rudowłosa nieznajoma, przypominająca znaną z baśni wiedźmę. Ona, jak i cicha oraz zaniedbana dziewczynka przewracają życie Michała o sto osiemdziesiąt stopni.

niedziela, 11 marca 2018

(232) "Głos w wietrze" Francine Rivers

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Czy Wy też macie na swoich półkach stosik hańby? Książki, które kupiliście, bo bardzo, bardzo, bardzo chcieliście je poznać, po czym okazało się, że jakoś jednak zabrakło czasu i chęci? Ja mam takich książek MNÓSTWO! Nie mam pojęcia, czy mi na nie życia starczy! Przez ferie zimowe chciałam przeczytać przynajmniej parę z nich. Los (maszyna losująca) wskazał, że mam w końcu, po trzech latach, sięgnąć po „Głos w wietrze” autorstwa Francine Rivers, książkę, którą kiedyś poleciła mi rekolekcyjna znajoma. Bałam się, czy po tylu latach książka może mi się spodobać, że będzie mnie irytowała nadmierną słodyczą bądź na siłę wpychanym przesłaniem – na szczęście zupełnie niesłusznie!


Hadassa, młoda chrześcijanka, po upadku Jerozolimy trafia do rzymskiej niewoli. Zostaje kupiona przez zamożną, kupiecką rodzinę i oddana na służbę ich najmłodszej latorośli – kapryśnej i aroganckiej Julii. Żydówka, pomimo przeciwności losu i licznych prób, na które jest wystawiana,  wiernie i z oddaniem służy swoim panom. Liczy na to, że jej postawa pozwoli im na nawrócenie i zaproszenie do swojego życia Jezusa. Nieoczekiwanie skromna i niezbyt piękna młoda kobieta zdobywa serce brata Julii, Markusa. Czy jednak związek chrześcijanki z poganinem czerpiącym z życia pełnymi garściami może się udać? Arteres to przywódca jednego z germańskich plemion, buntujących się przeciwko panowaniu cesarza. Podczas jednej z potyczek postaje złapany i oddany w niewolę Rzymu. Trafia do szkoły gladiatorów, a później na arenie walczy o swoje życie. Nieoczekiwanie na jego drodze staje piękna patrycjuszka, Julia.

czwartek, 8 marca 2018

5 bohaterek, które nauczyły mnie, jak być kobietą

Brak komentarzy:
Witajcie, Moi Kochani, a przede wszystkim Kochane!
Dzisiaj nasze święto - święto wszystkich kobiet. Choć bardzo długo nie uznawałam tego dnia za żadne istotne wydarzenie w kalendarzu, to od niedawna staram się je jakoś celebrować - zrobić dla siebie coś miłego, odpocząć, kupić sobie jakiś drobiazg. Wszak jestem kobietą, mam do tego prawo!

Często też zastanawiam się, jaką kobietą chciałabym być. Nie ukrywajmy, w dzisiejszych czasach jes tyle modeli kobiecości... Mamy być jednocześnie silne, twarde i delikatne. Niezależne i kuszące. Dobre i bezkompromisowe. Robić karierę, pchać się do przodu, dbać o dom i jeszcze zadbać o swój samorozwój. Nie wiem do końca, w jakiej roli się widzę. Nie chcę być"silną, niezależną suką", która łamie serca, klnie, imprezuje, a smutki topi w alkoholu. Nie widzę się jako dążacej po trupach do celu karierowiczki, bizneswoman nie mającej czasu na rodzinę, miłość. Ale też nie chcę być zależna od mężczyzny, czekająca na jego uwagę. Nie chcę, by mój świat zamykał się wokół domu, dzieci i gotowania. A więc jaka chcę być? CHCĘ BYĆ PRAWDZIWĄ KOBIETĄ - rozsiewającą dobro, delikatność, dającą radość i szczęście. A taką definicję kobiecości zaczerpnęła między innymi dzięki pięciu niezwykłym bohaterkom literackim, o którym Wam dziś opowiem


środa, 7 marca 2018

Stanisław Wokulski HEJT Book Tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W styczniu dzięki nominacji od Kitty Ailli wykonałam Izabela Łęcka Hejt Book Tag, którego autorką jest Księganna. We wstępie do tagu narzekałam nieco na to, że wszyscy niesprawiedliwie oceniają Izę, której jedyną winą jest to, że nie pokochałam swojego stalkera, Wokulskiego. Moje życiowe problemy dotarły do autorki tagu i dzięki niej przychodzę z drugą odsłoną Lalkowego tagu - czas zhejcić Staśka!


niedziela, 4 marca 2018

(232) "Światu nie mam czego zazdrościć" Barbara Demick

Brak komentarzy:


Witajcie, Kochani!

Są takie książki, które pozostawiają nas z pustką w głowie. Które zmieniają nasze spojrzenie na świat. Takie, które robią na nas ogromne wrażenie, ale kiedy przychodzi o nich opowiedzieć, zostajemy z pustką w głowie. Zawsze przy takich pozycjach mam ochotę napisać w recenzji tylko: CZYTAJCIE, CZYTAJCIE, CZYTAJCIE! Dziś spróbuję przekonać Was, że reportaż Barbary Demick „Światu nie mamy czego zazdrościć” to książka, którą po prostu TRZEBA PRZECZYTAĆ


Od czasów wojny koreańskiej Korea Północna to najbardziej zamknięte państwo na świecie. Nie działa tam Internet, nie można porozumiewać się za pośrednictwem telefonów komórkowych. Ludzie są całkowicie podporządkowani dyktaturze, która zwalnia ich nawet z obowiązku myślenia, w zamian dając proste reguły. Koreańczycy są na każdym kroku śledzeni i ograniczeni przez państwo. Żyją w ciągłym lęku, że za jeden żart trafią do obozu pracy. Nielicznym wśród nich udało się uciec. Do tych ocaleńców trafiła amerykańska dziennikarka, Barbara Demick, która przez wiele lat była korespondentką prasową w Seulu. Poprzez ich historię przedstawia ona realia życia w państwie Kimów.

czwartek, 1 marca 2018

Podsumowanie lutego

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Witam Was w pierwszy marcowym dniu! Choć pogoda za oknem na to bynajmniej nie wskazuje (w Krakowie jedynie minus osiemnaście stopni, pozdrawiam!), to zbliża się wiosna. A wraz z wiosną coś na m... ale nie o tym! Luty minął mi niesamowicie szybko. Prawie cały spędziłam na odpoczynku i powtórkach. Najpierw zapalenie płuc, które mnie całkiem rozłożyło, później zarywanie nocy, żeby oglądać San Remo <mój faworyt wygrał!>, a zaraz potem ferie! Pierwszy tydzień spędziłam w domu, powtarzając polski i historię i spotykając się z pozaszkolnymi znajomymi, a później pojechałam z rodzicami w góry, gdzie rozkoszowałam się lenistwem, korzystałam z usług spa <ach, te masaże>, codziennie pływałam i czytałam, czytałam, czytałam!  Obchodziłam też swoje dziewiętnaste urodziny - nadal nie mogę uwierzyć, żem taka starutka! Reasumując, luty był naprawdę fajnym miesiącem, odpoczęłam sobie i nabrałam sił na harówkę, która właśnie się na dobre zaczęła.


środa, 28 lutego 2018

(231) "Ojciec Goriot" Honore de Balzac

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Będąc w klasie humanistycznej, często dużo słyszę o ważnych książkach, które trzeba znać bądź czytam ich fragmenty. Nie oszukujmy się jednak, nie jest możliwe, by przeczytać wszystkie te klasyki. Jako, że w szkole największy nacisk kładziemy na literaturę polską, postanowiłam wykorzystać ferie, by zapoznać się z dziełami, które ukształtowały światowe, europejskie piśmiennictwo. Na samym początku mojej przygody z klasyką sięgnęłam po „Ojca Goriot” autorstwa Honore’a  de Balzaka. I był to strzał w dziesiątkę!


Skrwawiona licznymi rewolucjami i wojnami Francja, lata tuż po kongresie wiedeńskim. Drugorzędny mieszczański pensjonat pani Vauquer zamieszkuje wiele zróżnicowanych typów ludzkich: zubożała panna Wiktoryna z opiekunką – panią Couture, ambitny student Eugeniusz de Rastignac, stara panna Michonneau, tajemniczy  i demoniczny Vautrin czy pogardzany przez wszystkich, zubożały ojciec Goriot, którego najwyższym celem w życiu jest zapewnienie szczęścia i dostatku swoim dwóm córkom. Wszyscy mają swoje pragnienia i namiętności. Jedni chcą uciec przed sprawiedliwością, inni pragną zdobyć majątek, celem innych jest zdobycie uznania i znaczenia w wielkim paryskim świecie.  Przypatrując się ich losom, czytelnik dostrzega piękno i brzydotę człowieka, jego podłość i wzniosłość.

niedziela, 25 lutego 2018

(230) "Naznaczeni przez rewolucję bolszewików" Andrzej Goworski, Marta Panas-Goworska

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Od czasu do czasu lubię sięgnąć po książki historyczne, oparte stricte na faktach. Jestem w klasie humanistycznej, więc wypadałoby mieć jakąś wiedzę, poza tym, wśród moich znajomych wiedza historyczna jest dobrze widziana i czasami chciałabym zaimponować, że też coś wiem. Dlatego, kiedy w zapowiedziach wydawnictwa Edito znalazłam książkę opowiadającą o krwawym charakterze rewolucji bolszewickiej wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć! 


„Naznaczeni przez rewolucję bolszewików” to zbiór dziewięciu biografii – historii ludzi, na których życie wpłynęła noc z 24 na 25 października 1917 roku. Znajdują się wśród nich zaangażowani komuniści, których dotknęła Wielka Czystka, żołnierze Białej Armii walczący z bolszewikami oraz naukowcy i artyści, którzy stali się ofiarami zbrodniczego systemu. Książka przedstawia historie zarówno znanych, jak i wcześniej anonimowych, młodych i starych, kobiet i mężczyzn.  Dzięki poznaniu ich losów możemy odkryć, jak rewolucja październikowa wpłynęła na życie mieszkańców Rosji.

czwartek, 22 lutego 2018

19 książek, które czytałam w dzieciństwie

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Ciężko mi w to uwierzyć, ale dzisiaj kończę dziewiętnaście lat. Matko! Jak to możliwe! Przecież niedawno hulałam na mojej osiemnastce... Wódka z niej jeszcze nie wypita :P Powiem Wam, że kompletnie nie dochodzi do mnie, że jestem już taka stara, że został mi ostatni rok nastoletności... Kilka lat temu wydawało mi się, że jak ktoś ma dziewiętnaście lat, to jest w miarę życiowo ogarnięty - niestety, w tym przypadku nie spełniło się to zupełnie! Jeśli mam być szczera, to czuję się nawet mniej dojrzała niż byłam...
W zeszłym roku, w szale organizowania dwóch imprez jakoś umknęło mi przygotowanie mojego postu urodzinowego. Teraz postanawiam to nadrobić i zapraszam Was na zestawienie dziewiętnastu książek, które przeczytałam w dzieciństwie! Gwoli wyjaśnienia - jako dzieciństwo traktuje okres do czasu, kiedy miałam około 13 lat. Nie brałam pod uwagę lektur, lecz książki, po które sięgałam z własnej woli. W tym czasie nie byłam zbytnio wymagającą czytelniczką, jednak jeśli jakaś powieść przypadła mi do gustu, czytałam ją przynajmniej kilka razy. Ciekawa jestem, czy Wy też znacie jakieś z tych lektur!

wtorek, 20 lutego 2018

(229) "Fashion victim" Carrie Jackson

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Chyba przekonałam się do nowego gatunku książek! I czuję, że będę miała mnóstwo do nadrobienia – ach, cóż za wspaniała perspektywa!  Gatunkiem tym jest długo ignorowany przeze mnie thriller, zwłaszcza psychologiczny. Do tego tak uwielbianego przez wielu typu literatury przekonuję się między innymi  dzięki Wydawnictwu W.A.B., które po raz kolejny zaproponowało mi cudowną lekturę! „Fashion Victim”, debiut amerykańskiej pisarki Carrie Jackson, intrygował mnie już od chwili, gdy zostałam owiniętą policyjną taśmą przesyłkę... Której zawartość okazała się być jeszcze lepsza! 


Sophie Kent jest jedną z najlepszych dziennikarek czasopisma „The London Herlod”.  Swój sukces zawdzięcza przebojowości i nieustępliwości w dążeniu do celu.  Jednak nawet tak profesjonalna dziennikarka ma swoje słabe strony. Rzuca się ona w odmęty pracy, chcąc zapomnieć o tragedii, jaka niedawno dotknęła jej rodzinę. Kiedy podczas londyńskiego Fashion Weeku odnalezione zostaje zmasakrowane ciało początkującej modelki, młoda kobieta wie, że trafiła na sprawę, która kryje w sobie drugie dno. Sophie postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę. Sytuacja jednak staje się niezwykle niebezpieczna, gdy ginie kolejna supermodelka, a dziennikarka wpada na trop sutenerskiej szajki, która na dobre rozpanoszyła się w brytyjskim świecie mody.

sobota, 17 lutego 2018

(228) "Friendzone" Sandra Nowaczyk - BOOK TOUR

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Choć w 2018 roku obiecałam sobie czytać bardziej ambitną literaturę, wciąż lubię sięgnąć po odmóżdżające romanse, przy których po prostu można sobie odpocząć. Ponieważ jednak niesamowicie irytują mnie schematy rodem z  „Domu nad rozlewiskiem” oraz bardzo rozbudowane opisy erotyczne ala „Pięćdziesiąt twarzy Greya, najlepszą opcją jest dla mnie czytanie powieści młodzieżowych. Choć często mają swoje wady, lubię je odkrywać, dlatego z przyjemnością zapisałam się do book touru organizowanego przez autorkę bloga Książkowy Świat, dzięki czemu miałam okazję poznać debiut pisarki młodszej ode mnie, „Friendzone”. I choć książka wcale nie była wybitna, pochłonęłam ją i spędziłam z nią naprawdę miłe chwile!

środa, 14 lutego 2018

TOP 10 - Najlepsze romanse młodzieżowe

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Ostatnio zauważyłam, że posty, po które chętnie sięgam i które również cieszą Was to zestawienia najlepszych książek w jakiejś kategorii. Myślę, że takie wpisy zdecydowanie ułatwiają wybór lektury dla siebie, dlatego też chciałabym, żeby częściej pojawiały się na Nieuleczalnym Książkoholizmie. Dzisiaj, z okazji Walentynek  przygotowałam dla Was zestawienie moich dziesięciu ulubionych romansów młodzieżowych.

Pomimo że obecnie nie jest to mój ulubiony gatunek książek, to kiedyś czytałam właściwie tylko te powieści. Nadal, jak tylko mam czas i jestem zmęczona poważniejszą literaturą, lubię sięgnąć po właśnie takie leciutkie książeczki. Niestety, często zdarza się, że są to pozycje po prostu złe. Napisane złym stylem, propagujące beznadziejnie toksyczne relacje,niesamowicie schematyczne. W tym zestawieniu znajdziecie książki, które pozytywnie wyróżniają się na rynku literackim. Może żadna z nich arcydziełem literatury, również powielają one pewne utarte wzorce, jednak z pewnością mają w sobie coś wyjątkowego! Zapraszam więc i mam nadzieję, że znajdziecie tu pozycje, które też kochacie!

wtorek, 13 lutego 2018

(227) "Kobieta w oknie" A.J.Finn

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Są takie książki, o których już od początku wiecie, że będą czytelniczym strzałem w dziesiątkę! Sam opis pozwala Wam na wyobrażenie sobie wszystkich pięknych chwil, jakie spędzicie z daną lekturą. W moim przypadku było tak z debiutem tajemniczego autora, A.J. Finna. „Kobieta w oknie” zaintrygowała mnie od razu i nie mogłam się doczekać, kiedy poznam ten thriller psychologiczny, który z całą pewnością jest premierą tego miesiąca.

Psycholog dziecięcy Anna Fox od dziesięciu miesięcy nie przestąpiła progu swojego domu - na skutek traumatycznych doświadczeń cierpi na silną agorafobię. Spędza dnie oglądając klasykę filmu noir, popijając lekarstwa alkoholem, udzielając się na forum dla osób chorych oraz ucząc się języka francuskiego. Jednak najwięcej przyjemności sprawia Annie podglądanie sąsiadów – szczególnie niedawno zamieszkałej w okolicy rodziny Russelów. Życie kobiety zmienia się nieodwracalnie, gdy dostrzega, że w mieszkaniu nowoprzybyłych dokonane zostało morderstwo… Anna Fox zaczyna długą walkę o prawdę, o rozwiązanie zagadki. Jest to o tyle trudne, że nikt nie wierzy niestabilnej psychicznie kobiecie.

sobota, 10 lutego 2018

Diabelski Book Tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dziś, w przerwie od recenzji chciałabym zaprosić Was na tag powiązany z twórczością jednej z moich ulubionych polskich pisarek - Katarzyny Bereniki Miszczuk. Tag wymyśliła moja ukochana przyjaciółka - Kitty Ailla.Przyznam, że przy jego wykonywaniu nabrałam ogromnej ochoy na dokończenie wreszcie trylogii o Wiktorii Biankowskiej! Mam nadzieję, że przypadnie Wam on do gustu!


piątek, 9 lutego 2018

Book Tour z "Pojedynkiem"

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Od kiedy w sierpniu poznałam "Pojedynek" Marie Rutkoski, byłam przekonana, że to, iż książka jest tak nieznana jest prawdziwym skandalem! Pokochałam tę niebanalną, dojrzałą powieść młodzieżową całym sercem i postanowiłam podzielić się z Wami moją miłością do niej. Dlatego dzisiaj, zainspirowana Waszymi częstymi komentarzami, że chcecie poznać twórczość tej amerykańskiej pisarki, postanowiłam zaprosić Was do wspólnej zabawy! Puśćmy "Pojedynek" w świat!


środa, 7 lutego 2018

(226) "Kochaj" Regina Brett

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Od czasu do czasu lubię sięgnąć po książki, które nie są beletrystyką. Czasem mam ochotę sprowokować się do przemyśleń albo po prostu odszukać inne spojrzenie na świat. Niestety, przy ogromnej ilości poradników i książek o ogólnej tematyce psychologicznej, ciężko jest znaleźć naprawdę interesujące i wartościowe pozycje. Trzy lata temu, kiedy kończyłam gimnazjum i byłam w naprawdę złej kondycji psychicznej, polecona mi została książka Reginy Brett – „Jesteś cudem”. Zakochałam się w niej! Zdecydowanie podniosła moją samoocenę, pomogła mi inaczej spojrzeć na własne życie. Później, na osiemnaste urodziny dostałam inny bestseller tej amerykańskiej motywatorki – „Bóg nigdy nie mruga”. Choć nie przeczytałam go jeszcze w całości, poznane fragmenty bardzo mi się spodobały. Dlatego gdy otrzymałam propozycję przeczytania najnowszej pozycji Reginy, napisanej specjalnie dla polskich czytelników, nie wahałam się długo.  „Kochaj” zdawało się być lekturą idealną dla mnie!