Hej, hej, Kochani!
Jak już z pewnością wiecie, ostatnimi czasy zaczytuję się w
dystopijnej francuskiej serii – U4. Dla przypomnienia, jest to zbiór czterech
niezależnych od siebie książek napisanych przez czterech różnych autorów, które
opisują świat, a konkretniej Francję po epidemii filowirusa U4. Recenzowany
dziś „Yannis” jest już trzecim tomem, który miałam okazję przeczytać. Jak mi
się podobał? Zapraszam Was do przeczytania recenzji.
Yannis to chłopak arabskiego pochodzenia. Jego rodzice byli
imigrantami pochodzącymi z Algierii. Przed wybuchem epidemii bohater miał
niemal beztroskie życie – całe dnie spędzał na grze w popularne Warriors of
Time. Kiedy nadchodzi apokalipsa, chłopak jest zagubiony i nie wie, jak sobie
poradzić. Jedyne, co dodaje mu nadziei i chęci do życia, to wiadomość od
administratora gry, w której wzywa on Ekspertów na spotkanie, w czasie którego
cofną się w czasie i być może uda im się zapobiec zagładzie. Yannis wyrusza
więc do Paryża. Po drodze poznaje twardą Stephane, która stanie się jego
towarzyską. Razem będą starali się przetrwać w niebezpiecznej stolicy Francji,
w której zagrożeniem są nie tylko działania wojskowych, ale również walki
pomiędzy gangami.


