Witajcie, Moi Kochani!
Czuję, że w styczniu będę miała prawdziwy problem z
wybraniem książki miesiąca. Przyszło mi przeczytać wiele bardzo dobrych
pozycji. Ta, o której opowiem Wam dzisiaj wpadła w moje łapki zupełnie przypadkowo.
Opowiadałam Wam, jaką porażką były (przynajmniej cenowo) Targi Książki w
Krakowie Anno Domini 2015? Jedną z niewielu książek, które naprawdę kupiłam „po
okazji” byli właśnie „Dwaj bracia”. Historia żydowskiej rodziny musiała jednak
długo poczekać, bo ze względu na wymiary (twarda okładka, format A4, i niemal
600 stron tekstu) nie mogłam nosić jej w torebce. Na szczęście nadeszły ferie i
zapoznałam się z tą niezwykłą historią.
