Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 września 2018

(265) "Okrutnik. Dziedzictwo krwi" Aleksandra Rozmus

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Witam Was w tej pierwszej od dawna recenzji! Przez wakacje przeczytałam naprawdę sporo, nabrałam dużo nowej energii i masę pomysłów, które powoli zamierzam zacząć realizować. I przede wszystkim – opowiedzieć o tym, co w ostatnim czasie mnie literacko zachwyciło.  

Książka, o której dziś Wam opowiem, trafiła w moje ręce poprzez impuls. Tematyka mitologii słowiańskiej jest coraz częstsza w naszej rodzimej literaturze – niestety, niemal zawsze książki poruszające tę tematykę mnie czymś rozczarowują. Tak było w przypadku „Szeptuchy”, która zraziła mnie do siebie niezwykle niesympatyczną bohaterką oraz w przypadku "Żniwiarza”, który moim zdaniem po macoszemu potraktował wątki mitologiczne. Szukając więc pozycji idealnej trafiłam na „Okrutnika. Dziedzictwo krwi”, a moją chęć poznania tej lektury tym więcej spotęgował fakt, że napisała ją młoda dziewczyna pochodząca z rodzinnej miejscowości mojego taty. Porzuciłam więc lekkie wątpliwości i ochoczo zabrałam się za lekturę!

sobota, 21 lipca 2018

(260) "Słowo i miecz" Amy Harmon

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Moja relacja z literaturą fantasy jest dość… trudna. Prawdopodobnie gdyby nie Kitty Ailla oraz różne akcje blogerskie nigdy bym się do nich niej nie zabrała. W tym gatunku zdecydowanie najtrudniej mi się odnaleźć. Na szczęście na wiele rozczarowań, przypadają także powieści, które zdobywają moje serce. Jedną z nich jest  „Słowo i miecz” autorstwa Amy Harmon – pisarki, którą pokochałam za jej niezwykle poruszające romanse młodzieżowe.

W świecie, w którym żyje Lark, magia jest karana śmiercią. Z tego powodu dziewczyna posiadająca moc Powiadania – jej słowa stają się rzeczywistością – pozbawiona zostaje mowy. Nikt nie może poznać jej sekretu. Odizolowana od świata dziewczyna niespodziewanie trafia na dwór królewski, gdzie ma stać się zakładniczką na czas wojny z okropnymi kreaturami, Volgarami. Szybko okazuje się, że pobyt na zamku jest groźny nie tylko dla jej mocy, ale również dla jej serca…

wtorek, 3 lipca 2018

(255) "Trucicielka królowej" Jeff Wheeler

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

W zeszłą sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w „Pikniku” organizowanym przez portal CzytamPierwszy. O tym wydarzeniu jeszcze Wam opowiem, jednak dziś chciałabym zrecenzować książkę, którą miałam przyjemność wygrać w jednym konkursie – „Trucicielkę królowej”, stanowiącej pierwszy tom cyklu „Królewskie źródło”. Choć na moich półkach jest zdecydowanie zbyt wiele książek, tej nie mogłam się oprzeć – od razu po powrocie ze spotkania zabrałam się za lekturę. Tak dawno nie byłam w świecie fantasy!


Życie ośmioletniego Owena Kiskaddona zmienia się nieodwracalnie, gdy  jego ojciec zdradza króla, nie stając po jego stronie w bitwie. Chłopiec trafia na dwór królewski, gdzie staje się zakładnikiem, który ma zagwarantować lojalność rodziny wobec okrutnego władcy. W tym nieprzyjaznym otoczeniu napotyka ludzi, którzy chcą pomóc mu zachować życie i odkryć dar, którym jest obdarzony. Mały chłopiec wkrótce będzie musiał wybrać pomiędzy lojalnością wobec ukochanej rodziny, a wobec władcy, od którego zależy jego życie.

czwartek, 29 marca 2018

(236) "Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska - BOOK TOUR

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Mój stosunek do książek, nazwijmy to, humorystycznych i komediowych jest dość ambiwalentny. Wolę, kiedy humor jest tylko częścią książki, a nie konceptem, na którym powieść się opiera. I chyba mam dość specyficzne poczucie humoru, bo ciężko mnie rozbawić takimi komediami. Niemniej, skuszona zachwytami mojej przyjaciółki, Kitty Ailii, postanowiłam dać szansę Martynie Raduchowskiej i jej „Szamance od umarlaków”. Książka, wznowiona w zeszłym roku przez wydawnictwo Uroboros, miała być lekkim, przyjemnym przerywnikiem od nauki, który połknę w jeden weekend. Niestety, zatrzymała mnie na niemal dwa tygodnie, gdyż zupełnie nie mogłam zmusić się do tego, by ją czytać!

Ida Brzezińska pochodzi ze znanej rodziny czarodziejskiej. Każdy cieszyłby się, gdyby wywodził się z rodu o tradycjach magicznych, prawda? Ale nie Ida! Ona chce wieść normalne, przeciętne życie. W tym celu opuszcza swój dom i wyrusza do Wroclawia, gdzie ma w planach studiować psychologię. Niestety, przed przeznaczeniem nie ma ucieczki. Ida już pierwszego dnia zaczyna widzieć duchy, a wkrótce okazuje się, że jest… szamanką od umarlaków, medium, którego zadaniem jest przeprowadzanie dusz na drugą stronę. Niespodziewanie Ida miesza się w intrygę powiązaną z duchami i demonami.

poniedziałek, 23 października 2017

(207) "Żniwiarz. Pusta noc" Paulina Hendel

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Przytłoczona lekturami i „ambitną literaturą” postanowiłam odpocząć nieco i sięgnąć po coś mniej wymagającego. Jako, iż moja półeczka wprost ugina się pod ciężarem egzemplarzy recenzenckich, postanowiłam przeczytać coś z tej listy. Wybór padł na powieść dla młodzieży „Żniwiarz. Pusta noc” autorstwa Pauliny Hendel. Do tej książki zachęciła mnie intrygująca mitologia słowiańska. Od niedawna ten motyw coraz częściej pojawia się w rodzimej literaturze, ale do tej pory nie natrafiłam na interesujące mnie przedstawienie. Czy „Żniwiarz. Pusta noc” spełnił moje oczekiwania?

Dwudziestoletnia Magda z pozoru wydaje się być kobietą taką jak inni. Mieszka z rodzicami w małym miasteczku, pracuje w rodzinnej księgarni. Tak naprawdę jednak jest pomocnicą swojego wuja – nieśmiertelnego żniwiarza, który ma za zadanie walkę ze słowiańskimi demonami. Niespodziewanie wuj Feliks i Magda, a także inni żniwiarze stają w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Na domiar złego, w Wiatrołomie pojawia się tajemniczy Mateusz, który coraz częściej zajmuje myśli Magdy.

niedziela, 30 lipca 2017

(180) "Akademia wampirów. W mocy ducha" Richelle Mead

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Moja historia z „Akademią wampirów” Richelle Mead jest dość osobliwa. Serię tę zaczęłam już dwa lata temu i choć zakochałam się w niej już od pierwszego tomu, to poznawanie kolejnych książek z cyklu idzie mi dość opornie. A jednak, za każdym razem historia Rose, Lissy, Dymitra i Adriana wzbudza we mnie szereg emocji. To zdecydowanie saga, której warto dać szansę, bo z tomu na tom staje się coraz lepsza!

UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO TOMÓW I, II, III, IV!

sobota, 15 lipca 2017

(176) "Klątwa przeznaczenia" Monika Magoska-Suchar i Sylwia Dubielecka

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Muszę przestać wmawiać sobie, że są gatunki, które mnie nie przekonują i których nie lubię. Może lepiej uwierzyć w to, że to, po jaki rodzaj powieści sięgam zależy głównie od mojego humoru i aktualnych potrzeb. Bo choć przez wiele lat mówiłam sobie „fantasy bleee fuuu” to po raz kolejny czytam dobrą książkę fantastyczną, która naprawdę mnie do siebie przekonuje. Muszę chyba zacząć wierzyć Kitty Ailli, że kiedy ona wybiera dla mnie lekturę, to ta niemal na pewno przypadnie mi do gustu. Dzisiaj zapraszam Was na recenzję niedocenianego debiutu Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej.

Młoda i niewinna czarodziejka Arienne trafia do Ravillonu – mrocznej, niebezpiecznej, rządzonej silną, męską ręką siedziby Świętej Organizacji. Choć nie jest to miejsce dla niej, tajemnicza przybyszka chce się w nim ukryć i spotkać swoje Przeznaczenie. Nieoczekiwanie staje się nałożnicą i faworytą najokrutniejszego z Mistrzów – Mistrza Walk, Severa.  Czy to właśnie on jest jej Przeznaczeniem? Jaką tajemnicę skrywa jego przeszłość? Czy pomiędzy tak różnymi osobami może zrodzić się uczucie? Odpowiedzi na te pytania uzyskacie, sięgając po „Klątwę przeznaczenia”!

piątek, 9 czerwca 2017

(165) "Niewolnica" A.M. Chaudiere - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o jednym z lepszych polskich debiutów, jakie miałam okazję czytać. Kiedyś z dużo większą ochotą sięgałam po pierwsze książki naszych rodzimych autorów, jednak wielokrotnie się na nich zawodziłam. Dlatego do debiutu Anny Chaudiere byłam nastawiona niezwykle sceptycznie – wpływał na to także fakt, iż fantastyka nie należy do mojego ulubionego gatunku literackiego. Dziś mogę tylko pokręcić z politowaniem głową i pomyśleć sobie: „Ola, nie powinnaś się uprzedzać”. Bo, dzięki book tourowi zorganizowanemu przez Książki Moni, mogłam poznać naprawdę przecudowną powieść!

niedziela, 28 maja 2017

(162) "Endgame. Wezwanie" James Frey i Nils Johnson-Shelton

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Często mam tak, że nie czuję potrzeby ani nie chcę sięgać po książki, które są na topie. Kiedy mija cały szał na daną powieść, ja spokojnie rozpoczynam naszą wspólną przygodę. Nie mam już zbyt wygórowanych oczekiwań, więc słabe, a mocno rozreklamowane bestsellery aż tak mnie nie rozczarowują. Jedną z książek, po które sięgnęłam, kiedy cały szał na nią minął było „Endgame. Wezwanie” Jamesa Freya i Nilsa Johnsona-Sheltona. Przyznam, że po nieprzyjemnych doświadczeniach z „Milionem małych kawałków” byłam do tej pozycji sceptycznie nastawiona. Miałam jednak nadzieję, że zupełnie inna tematyka sprawi, że twórczość pisarza bardziej przypadnie mi do gustu.

Jest ich 12. Potomkowie najstarszych ludów. Nastolatki w  wieku od trzynastego do dwudziestego roku życia. To właśnie oni wyznaczeni są do udziału w wymyślonej przez pradawne istoty, Ludzi Niebos, Endgame. Celem rozgrywki jest zdobycie trzech kluczy. Reguły? Nie ma żadnych. Wygrana: ocalenie swojego ludu. Bohaterowie stoczą krwawą i brutalną rozgrywkę na wszystkich kontynentach, będą rozwiązywać zagadki, zabijać się, kochać i nienawidzić.

niedziela, 9 kwietnia 2017

(145) "Dwór cierni i róż" Sarah J. Mass - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W dzieciństwie byłam wielką fanką bajek Disneya, zresztą, pozostaję nią do tego czasu. Muszę się jak najszybciej wybrać na „Piękną i Bestię” – byliście? Polecacie? Kiedy dowiedziałam się, że istnieje książka, która opiera się na motywach znanych z tej właśnie baśni, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Kolejne entuzjastyczne, pełne pochwał recenzje blogerów tylko zachęcały mnie do poznania „Dworu cierni i róż”, więc, gdy pojawiła się okazja, szybko zapisałam się do book Touru. Czekałam i czekałam, aż w końcu książka do mnie dotarła i mogłam zanurzyć się w świecie wykreowanym przez autorkę bestsellerów, Sarę J. Mass. Jak wypadło moje pierwsze spotkanie z tak zachwalaną pisarką?

Życie dziewiętnastoletniej Feyry legło w gruzach, gdy po śmierci matki i bankructwie ojca musiała wziąć na swoje barki utrzymanie rodziny. Od tej pory jej egzystencję wypełnia gorączkowe poszukiwanie jedzenia, a jedynym promyczkiem szczęścia jest pełen namiętności związek z chłopakiem z wioski oraz malowanie. Kiedy podczas jednego z polowań zabija napotkanego wilka, nie spodziewa się nawet, że diametralnie odmieni to jej życie.  Nieoczekiwanie na progu jej domu staje przedstawiciel wrogiej człowiekowi rasy fae i wymusza na Feyrze udanie się wraz z nim do magicznej krainy, Prythianu. Dziewczyna, nie mając wyboru, udaje się z nim na dwór Wiosny. Wkrótce odkrywa, że świat, który dotąd znała nie jest taki prosty, a od nienawiści do miłości jest krótka droga.

wtorek, 7 marca 2017

(135) "Zakazane życzenie" Jessica Khoury

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Kiedy tylko usłyszałam o tym, że wydawnictwo Sine Qua Non planuje wydać powieść napisaną na motywach jednej z moich ulubionych bajek Disneya, „Aladyna”, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Podekscytowana czekałam, aż dotrze do mnie paczka i będę mogła ponownie zanurzyć się w świecie znanym mi z dzieciństwa. Nie spodziewałam się jednak, że wersja Jessici Khoury aż tak będzie się różniła od tej, którą poznałam dzięki słynnej animacji oraz że przypadnie mi do gustu jeszcze bardziej!

Niegdyś dżinnka Zahra wraz ze swoją ukochaną panią Roszaną Wspaniałą rządziła największym imperium na świecie. Kiedy jednak złamała najważniejsze prawo niewolników lampy i pokochała swoją właścicielkę, musiała ponieść karę. Zamknięta przez pięćset lat w swojej lampie zostaje odnaleziona przez młodego chłopca, Aladyna. Choć ma jedynie spełnić jego trzy życzenia, postanawia się nim posłużyć, by zdobyć swój upragniony cel – odzyskać wolność. Nieoczekiwanie dla siebie, Zahra znów zbliża się do niebezpiecznej granicy – granicy uczucia między dżinnem a człowiekiem.

piątek, 3 marca 2017

(134) "Pani ognia" Kitty Ailla

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Przyznam, że trochę ciężko i smutno pisać mi dzisiejszą recenzję. Dlaczego? Po raz pierwszy na moim blogu gości książka, która nie została jeszcze wydana – nawet nie tyle w Polsce, co w ogóle. I choćbym nie wiem, jak ją zachwalała, Wy nie macie możliwości jej poznać. Ale jednak, postanowiłam Wam o niej napisać, bo po pierwsze, obiecałam to naszej kochanej Kitty Ailli, a po drugie, może jakiś przedstawiciel wydawnictwa by się zastanawił i Kociak będzie mógł wysłać mój list polecający.

Leila trafiła do prywatnej szkoły, w której twarde rządy sprawuje psychopatyczna dyrektorka. Tam odkrywa w sobie niezwykłą moc – ogień, który nosi w swoim wnętrzu. Dręczona, bita i głodzona decyduje się na ucieczkę. Nie wie jeszcze, że jej przeznaczenie nie pozwoli jej uwolnić się od jej dręczycielki. Niespodziewanie Leila odkrywa świat magii oraz swoją niebezpieczną misję.

sobota, 11 lutego 2017

(128) "Ja, anielica" Katarzyna Berenika Miszczuk

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
To już druga recenzja książki Katarzyny Bereniki Miszczuk w tym miesiącu! Szaleję! Po długich namowach (wiadomo czyich) siegnęłam w końcu po drugi tom przygód mojej ulubionej diablicy, Wiktorii Biankowskiej. I zadaję sobie pytanie: „Na Boga, dlaczego zrobiłam to dopiero teraz”? I jednocześnie chciałabym już, teraz, zaraz przeczytać „Ja, potępiona”, ale też odkładam ten moment, bo zdaję sobie sprawę, że wtedy zakończę swoją przygodę z tym cudownym światem!

UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO KSIĄŻKI „JA, DIABLICA”

wtorek, 7 lutego 2017

(126) "Szeptucha" Katarzyna Berenika Miszczuk

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jesienią ubiegłego roku namówiona (zmuszona szantażem) przez moją kochaną Kityy Aillę przeczytałam pierwszy tom serii o Wiktorii Biankowskiej autorstwa polskiej pisarki Katarzyny Bereniki Miszczuk.  Zakochałam się w tej książce, więc bez wahania na krakowskich Targach Książki zakupiłam inną powieść pani Miszczuk – „Szeptuchę”. Trochę na półce wyleżała, jednak wreszcie po nią sięgnęłam. I uważam, że zrobiłam to w bardzo dobrym czasie, gdyż niedawno na historii omawialiśmy monarchię pierwszych Piastów, a poza tym dla poszerzenia swoich literackich horyzontów czytam znakomity esej pani Marii Janion – „Niesamowita Słowiańszczyzna”. „Szeptucha” więc idealnie wpisała się w moje obecne klimaty!

poniedziałek, 9 stycznia 2017

(116) "Kolacja z wampirem" Abigail Gibbs

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję, która będzie jedną z tych bardziej chaotycznych na moim blogu. Bo widzicie, zupełnie nie wiem, co myśleć o książce, którą będę recenzować. Nie wiem, czy ją polecać, czy raczej odradzać, co zdarza się bardzo, bardzo rzadko. Chyba więc jesteście zmuszeni wysłuchać dwa w jednym – opowieści o zaletach i wadach tej książki!

Życie Violet Lee zmienia się zupełnie przypadkowo. W jeden z piątkowych wieczorów staje się niespodziewanie świadkiem okrutnego mordu, po czym zostaje porwana przez sprawców tego czynu. Odkrywa świat wampirów, o którym wiedzą tylko niektórzy ze śmiertelników. Staje się ich zakładniczką – nie wolno jej opuszczać dworu krwiopijczej rodziny królewskiej. Violet początkowo buntuje się przeciwko swojemu położeniu, zwłaszcza przeciwko towarzystwu wyjątkowo złośliwego księcia wampirów Kaspara, jednak z czasem coraz poważniej myśli o przemianie w nieśmiertelną. Sytuacja komplikuje się, gdy osiemnastolatka poznaje pradawną przepowiednię, wedle której jest jedną z Mrocznych Bohaterek.

niedziela, 23 października 2016

(97) "Siła trucizny" Maria V. Snyder

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Ostatnio się przekonałam, że nie ma co mówić sobie, że nie lubi się jakiegoś gatunku. Nie wolno się zamykać i twierdzić, że „nie, nie, nie! Nic mi się z tego nie spodoba!”. Bo czasem coś, co pozornie nas odrzuca, może okazać się naprawdę świetną, pasjonują lekturą! Po raz kolejny, oczywiście dzięki nie komu innemu jak Kitty, przekonałam się, że może ja jednak lubię to całe fantasy!

Po zamachu stanu władzę w Iksji przejęła wojskowa dyktatura na czele z tajemniczym Komendantem.  Cały ustrój państwa został zmieniony na wojskową modłę, wprowadzono także okrutne prawo – za zadanie śmierci, nawet we własnej obronie, grozi tylko jedno – śmierć. Jednym ze skazańców oczekujących na egzekucję jest młoda Yelena. Choć jej los wydaje się już przypieczętowany, niespodziewanie dostaje od życia kolejną szansę – ma zostać testerką żywności komendanta i sprawdzać, czy jego jedzenie zostało otrute czy nie. Jeśli ktoś chciał pozbyć się władcy państwa – to właśnie dziewczyna ginie pierwsza. Mimo to, Yelena nie rezygnuje i postanawia przyjąć propozycję, Tak rozpoczyna się jej życie u boku najważniejszych osób w państwie. Młoda dziewczyna będzie miała szansę poznać, jak naprawdę wygląda życie politycznych elit – pełne spisków, kłamstw i zdrad.  Kiedy na dworze pojawi się jej prześladowca, Yelena będzie musiała stoczyć ciężką walkę o to, by przeżyć.

czwartek, 20 października 2016

(96) "Ja, Diablica" Katarzyna Berenika Miszczuk

Brak komentarzy:
Hej, Hej, Kochani!
Jak ja dawno nie recenzowałam książki! Strasznie Was za to przepraszam, postaram się poprawić. Niestety, brakuje mi czasu i pomysłowości, by wziąć się i napisać w końcu o książkach, które czytam. Ale dziś się to zmienia! Zapraszam na recenzję przecudownej książki, która całkiem nieoczekiwanie skradła moje serce! A tak bardzo sceptycznie byłam do niej nastawiona.

Wiktoria Biankowska umiera i… trafia do Piekła. Nie czeka ją jednak smażenie się w piekielnym ogniu czy inne kary rodem z dantejskiej „Boskiej komedii”. Okazuje się, że Piekło jest miejscem ciągłej zabawy, zakrapianych alkoholem imprez w klubach i rozpusty. Dodatkowo, Wiki nie zostaje pierwszą lepsza obywatelką krainy potępionych, lecz jedną z dwóch diablic, mających wodzić ludzi na pokuszenie.  Żeby podkreślić powagę sytuacji, powiem Wam jeszcze, że drugą z kobiet, która piastuje tę funkcję jest… Kleopatra, ostatnia królowa Egiptu. Seksowna diablica szybko wpada w oko jednemu z diabłów, Belethowi, jednak jej serce wierne jest wciąż żyjącemu koledze ze studiów, Piotrusiowi. Wykorzystując swoje moce, Wiki krąży pomiędzy Warszawą a Los Diablos. Kiedy okazuje się, że jej śmierć nie była przypadkowa i maczały w niej palce nieczyste siły, rozpoczyna ona piekielną rewolucję, mającą na celu obalenie władzy Lucyfera.

wtorek, 30 sierpnia 2016

(86) "Szklany miecz" Victoria Aveyard

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o drugim tomie serii, który zimą podbił moje serce. „Czerwona królowa”, nie była, jak przypuszczałam, marną podróbką Igrzysk śmierci, lecz świetną, odkrywczą dystopią.  Chociaż zakończenie pierwszego tomu mnie zmroziło, wstrząsnęło mną i totalnie zszokowało, bardzo długo czekałam, aż sięgnę po tom drugi (nawet nie mówcie mi, ile jeszcze czekania na kolejny, ja chyba nie wytrzymam). Początkowo nieco utrudniało mi to lekturę, jednak Victoria Aveyard znów porwała mnie w swój świat i stworzyła prawdziwe tornado uczuć i emocji.

Na początku tej recenzji muszę bardzo podziękować dwóm niesamowitym dziewczynom, które, jak maluszka, za rączkę prowadziły mnie przez początek „Szklanego miecza”, przypominając najważniejsze informacje z „Czerwonej królowej” – Daria, Kinia – jesteście niezastąpione! Uwielbiam Was <3

sobota, 9 lipca 2016

(73) "Akademia wampirów. Przysięga krwi" Richelle Mead

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jakoś tak rok temu, zachęcona niezwykle entuzjastycznymi opiniami Anity z Book Reviews sięgnęłam po „Akademię wampirów” – recenzje tomów pierwszego i trzeciego to jedne z pierwszych, jakie możecie znaleźć na blogu, ale ich nie podlinkuję, bo wstyd… Przepadłam w niezwykłym świecie morojów, strzyg i wampirów, jednak po zakończeniu trzeciego tomu byłam tak załamana i strzeliłam tak gigantycznego focha na autorkę, że nie miałam ochoty sięgać po kolejne tomy, bo moje serce było zbyt złamane… Na szczęście, dzięki bookathonowi pokonałam swoją literacką barierę i oto nadchodzę z recenzją „Przysięgi krwi”

UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO TOMÓW I, II, III!

niedziela, 19 czerwca 2016

(67) "Zakon mimów" Samantha Shannon

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Pamiętacie, jak mniej więcej miesiąc temu zachwycałam się przegenialnym „Czasem Żniw” młodziutkiej Samanthy Shannon? Świat wykreowany przez tę Brytyjkę całkowicie mnie zauroczył. Dodatkowo, pierwszy tom zakończył się w tak niespodziewany sposób, że niemal od razu chciałam sięgnąć po kolejny. Czy „Zakon Mimów” zrobił na mnie równie dobre wrażenie? Przekonacie się, czytając tę recenzję!

Paige, po ucieczce z kolonii karnej Szeol I wie, że jej życie zmieniło się nieodwracalnie. Nie umie na nowo zaangażować się w życie swojego gangu. Jest pewna, że informacje o prawdziwym obliczu Sajonu i istnieniu Refaitów oraz Emmitów muszą wyjść na światło dzienne. Jednak syndykat i jego szare eminencję zdają się nie być tym zainteresowane. W obliczu niespodziewanego zbiegu wydarzeń, Paige stanie do walki o Zwierzchnictwo w syndykacie Cytadeli Londyn.  Tymczasem Nashira wcale nie zamierza odpuścić niepokornej uciekinierce i wysyła za nią pościg. Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy w Londynie pojawiają się Ramaranci wraz z Naczelnikiem….