Pokazywanie postów oznaczonych etykietą państwowy instytut wydawniczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą państwowy instytut wydawniczy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 marca 2016

(43) Umberto Eco - "Imię Róży"

16 komentarzy:
Witajcie, moi kochani!
Przyznam, że bardzo długo zastanawiałam się, czy powinnam opowiadać o książce Umberto Eco, która pierwszy raz od niepamiętnych czasów zmusiła mnie do tego, bym poświęciła książce więcej, niż cztery-pięć dni. Przyznam, że lektura tej powieści była dla mnie, mola książkowego,  który chciałby czytać dużo i jeszcze więcej, czymś dość trudnym. Bo, powiedzmy sobie szczerze „Imię Róży” to nie książka, którą przeczytamy w tramwaju (próbowałam, z marnym skutkiem) czy z niecierpliwością przewracając kolejne strony. To powieść wymagająca pełnego skupienia, uwagi, a przede wszystkim cierpliwości. Jednak uważam, że każdy, kto chce się uważać za humanistę, czy człowieka obytego, powinien ją przeczytać – nie bez powodu została nazwana jednym z arcydzieł XX wieku.