Witajcie, Kochani!
Sierpień to miesiąc, w którym moje myśli wędrują ku stolicy
naszego kraju. Stolicy, która siedemdziesiąt trzy lata temu stanęła do nierównej,
lecz bohaterskiej walki o wolność. Powstanie warszawskie to temat rzeka, o
którym wciąż można dowiadywać się coraz więcej i więcej. Niemal co roku na
półkach księgarni pojawiają się nowe wspomnienia z tamtego okresu – trzeba wszak
wykorzystać czas, póki ostatni świadkowie są wśród nas. Pośród licznych
publikacji zdarzają się pozycje niezwykle słabe, jak przeczytane przeze mnie
miesiąc temu „Łączniczki. Wspomnienia z powstania warszawskiego”, jak również
pozycje cudowne, genialne, rzeczywiście wzbogacające wiedzę jak recenzowane
dzisiaj „Sierpniowe dziewczęta’44” autorstwa Patrycji Bukalskiej.
