Pokazywanie postów oznaczonych etykietą book tour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą book tour. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 września 2018

(271) "Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek" Mary Ann Shaffer, Annie Barrows

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Niedawno na ekranach kin zagościł film pod niemiłosiernie długim tytułem: „Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek”. Pojawienie się tego wciąż nieobejrzanego przeze mnie dzieła zainspirowało mnie do poznania wreszcie jego książkowego pierwowzoru, który kurzył się u mnie na półce od antycznych, jeszcze przedmaturalnych czasów. Książka ta miała być typowym odmóżdżaczem i książką, która po prostu poprawia nastrój, a całkiem niespodziewanie się w niej zakochałam!

Wielka Brytania, rok 1946. Młoda i ambitna pisarka Julie Ashton, szukając natchnienia na kolejną książkę, nawiązuje kontakt z mieszkańcami wyspy Guernsey – jedynego terytorium brytyjskiego, które podczas wojny znajdowało się pod niemiecką okupacją. Podczas korespondencji dowiaduje się o działającym wówczas Stowarzyszeniu Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek. Żywo zainteresowana tematem pisarka przybywa na wyspę, gdzie wkrótce odnajdzie przyjaciół, rodzinę, a może nawet… miłość?

niedziela, 8 lipca 2018

(256) "Chłopak, który bał się być sam" Marieke Nijkamp - BOOK TOUR

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!
Od czasu do czasu w telewizji pojawiają się informacje o strzelaninach w szkołach, szczególnie tych amerykańskich. Nastolatkowie, którzy spodziewali się kolejnego nudnego dnia w szkole, zmuszeni są stanąć oko w oko ze śmiercią. Nie sposób nie zastanawiać się, co wtedy czują, o czym myślą… A także – dlaczego jeden z uczniów, z pozoru przeciętny nastolatek, nagle staje się zwyrodniałym mordercą? Odpowiedzi na takie pytania w swojej książce „Chłopak, który się bał” próbuje udzielić amerykańsko-niderlandzka autorka Marieke Nijkamp.

To miał być zwykły początek roku. Jednak w liceum w Opportuninty zdarzyło się coś, co zachwiało normalnością mieszkańców – nastolatków, nauczycieli, rodziców. Na salę wszedł jeden z uczniów, odepchnięty, krnąbrny Taylor. Rozpoczęła się masakra, w której życie tracili wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób narazili się chłopakowi. „Chłopak, który bał się być sam” to opowieść wielogłosowa. Nastolatkowie opowiadają o swoich emocjach, lękach i próbach przeciwstawieniu się śmierci, która była tak blisko.

środa, 13 czerwca 2018

(249) "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" Jonas Jonasson

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Coś w ostatnim czasie nie mam szczęścia do wyboru lektur… Po co nie sięgnę, rozczarowuję się – nawet ukochany Remigiusz Mróz nie spełnił moich oczekiwań. Wciąż szukam książki idealnej, dlatego byłam przekonana, że szwedzki bestseller, który podbił serca tak wielu osób, spełni i moje oczekiwania. Niestety, dostałam kolejną złą powieść, na którą zmarnowałam stanowczo za dużo czasu – nie podobała mi się do tego stopnia, że pomimo iż miałam ochotę na czytanie, nie mogłam się zmusić do chwil spędzonych właśnie przy dziele Jonasa Jonassona.


Allan Karlsson, pensjonariusz domu spokojnej starości, właśnie obchodzi swoje setne urodziny. Nie ma jednak zamiaru uczestniczyć w oficjalnych i nudnych przyjęciach – to zupełnie nie w stylu człowieka, który pił wódkę ze Stalinem, jadł kolację z Trumanem czy uratował życie Winstonowi Churchillowi. Dlatego staruszek wyskakuje przez okno i udaje się w swoją ostatnią podróż… Niespodziewanie pakuje się w konflikt z organizacją przestępczą, jednak z pomocą nowych przyjaciół udaje mu się przeżyć kolejne niesamowite przygody.

czwartek, 10 maja 2018

(240) "Love line" Nina Reichter - BOOK TOUR

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Jak miło znów czytać książki dla przyjemności! To taka wspaniała odmiana! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją pierwszej powieści od dawna, którą przeczytałam jedynie z własnej i nieprzymuszonej woli! Rok temu poznałam twórczość Niny Reichter. Pokochałam jej „Ostatnią spowiedź”, całkowicie zaangażowałam się w nią emocjonalnie i, choć momentami wzbudzała moją ogromną irytację, przeczytałam ja w rekordowo szybkim czasie.  Pióro pisarki niesamowicie przypadło mi do gustu, dlatego, kiedy dowiedziałam się, że wydała nową powieść, wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć. Dzięki udziałowi w Book Tourze organizowanym przez autorkę bloga Papierowy Bluszcz mogłam poznać tę cudowną książkę! Dziękuję za tę możliwość!

czwartek, 29 marca 2018

(236) "Szamanka od umarlaków" Martyna Raduchowska - BOOK TOUR

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Mój stosunek do książek, nazwijmy to, humorystycznych i komediowych jest dość ambiwalentny. Wolę, kiedy humor jest tylko częścią książki, a nie konceptem, na którym powieść się opiera. I chyba mam dość specyficzne poczucie humoru, bo ciężko mnie rozbawić takimi komediami. Niemniej, skuszona zachwytami mojej przyjaciółki, Kitty Ailii, postanowiłam dać szansę Martynie Raduchowskiej i jej „Szamance od umarlaków”. Książka, wznowiona w zeszłym roku przez wydawnictwo Uroboros, miała być lekkim, przyjemnym przerywnikiem od nauki, który połknę w jeden weekend. Niestety, zatrzymała mnie na niemal dwa tygodnie, gdyż zupełnie nie mogłam zmusić się do tego, by ją czytać!

Ida Brzezińska pochodzi ze znanej rodziny czarodziejskiej. Każdy cieszyłby się, gdyby wywodził się z rodu o tradycjach magicznych, prawda? Ale nie Ida! Ona chce wieść normalne, przeciętne życie. W tym celu opuszcza swój dom i wyrusza do Wroclawia, gdzie ma w planach studiować psychologię. Niestety, przed przeznaczeniem nie ma ucieczki. Ida już pierwszego dnia zaczyna widzieć duchy, a wkrótce okazuje się, że jest… szamanką od umarlaków, medium, którego zadaniem jest przeprowadzanie dusz na drugą stronę. Niespodziewanie Ida miesza się w intrygę powiązaną z duchami i demonami.

piątek, 9 lutego 2018

Book Tour z "Pojedynkiem"

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Od kiedy w sierpniu poznałam "Pojedynek" Marie Rutkoski, byłam przekonana, że to, iż książka jest tak nieznana jest prawdziwym skandalem! Pokochałam tę niebanalną, dojrzałą powieść młodzieżową całym sercem i postanowiłam podzielić się z Wami moją miłością do niej. Dlatego dzisiaj, zainspirowana Waszymi częstymi komentarzami, że chcecie poznać twórczość tej amerykańskiej pisarki, postanowiłam zaprosić Was do wspólnej zabawy! Puśćmy "Pojedynek" w świat!


wtorek, 9 stycznia 2018

(220) ""Jak powietrze" Agata Czykierda-Grabowska

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
W ten styczniowy dzień nadszedł czas, by zakończyć podsumowanie maratonu czytelniczego, którego pod koniec grudnia zorganizowały Suomi i Kitty Ailla. Udało mi się przeczytać łącznie trzy z pięciu zaplanowanych książek, a ostatnią z nich było słynne „Jak powietrze” Agaty Czykierdy-Grabowskiej, które poznałam dzięki Book tourowi zorganizowanemu przez największą dilerkę książek w naszej książkowej blogosferze, Kasi z Poligonu domowego.  Powieść, określana jako pierwsze polskie New adult, swego czasu zrobiła ogromne zamieszanie wśród recenzentów. Jedni wychwalali ją pod niebiosa, inni pozostali sceptyczni. Ja sama do lektury tak popularnej podchodziłam z lekkimi obawami, ale również z ogromną ciekawością.

Oliwię i Dominika więcej dzieli niż różni. Ona jest jedyną córką ordynatora jednego z warszawskich szpitali, on mieszka na Pradze, jest mechanikiem samochodowym i samotnie wychowuje dwójkę rodzeństwa. Jedno popołudnie i jeden niefortunny wypadek sprawiają, że drogi życia tych obojga młodych ludzi się krzyżują. Oliwia niespodziewanie staje się częścią rodziny Dominika, a w jej sercu chłopak zaczyna zajmować coraz więcej miejsca. Czy jednak miłość między osobami tak różnymi jest możliwa? A może rany, które oboje noszą w sobie, uniemożliwią im stworzenie szczęśliwego związku?

Fenomen „Jak powietrze” mnie intrygował. Chciałam się dowiedzieć, co jest takiego w tej książce, że jedni ją kochają, a inni krytykują. Ostatecznie, po przeczytaniu, jak również przemyśleniu jej, stwierdziłam, że jest to powieść, która absolutnie nie zasługuje na szum, jaki jest wokół niej wytworzony. Pomimo ogromnej promocji wpisuje się ona mocno w standardy powieści młodzieżowych i nie odbiega od nich ani stylem, ani kreacją bohaterów, ani zaprezentowaną historią. Rzeczywiście, spędziłam przy niej wiele miłych chwil i była miłym zapychaczem czasu, chwilą odpoczynku od bardziej ambitnych pozycji, jednak nie wzbudziła we mnie żadnych skrajnych emocji.

Zacznijmy od zalet powieści Agaty Czykierdy-Grabowskiej.  Przede wszystkim należy do nich realizm. Często w pozycjach dla młodzieży bohaterowie żyją w świecie, który nijak się ma do znanej nam rzeczywistości. Na szczęście nie jest tak w przypadku „Jak powietrze”. W książce ukazane są polskie realia, idealnie oddany jest klimat naszego kraju i Warszawy. Przedstawione są  rzeczywiste problemy, z którymi mierzą się młodzi ludzie. Świat nie jest przerysowany – ukazane jest zarówno dobro, jak i zło. Naprawdę bardzo podobała mi się kreacja świata przedstawionego!

Również bohaterowie przypadli mi do gustu. Nie należeli do tego gatunku postaci, które na siłę szukają problemów. Oboje są dojrzałymi młodymi ludźmi, którzy wiedzą do czego chcą dojść w życiu. Mają określone priorytety i system wartości.  Dominik zdobył moje serce swoim zdroworozsądkowym podejściem do życia, a także nieśmiałością w stosunku do kobiet połączona z miłościa, odwagą i bezkompromisowością, którymi odnazaczyły się jego relacje rodzinne. Oliwia, choć początkowo nieco mnie irytowała, ostatecznie ujęła mnie swoją dobrocią i gotowością do poświęceń dla dobra ukochanej osoby. Nie była mimozą, jakich pełno w powieściach młodzieżowych, lecz zdecydowaną bohaterką, która wiedziała czego chciała i nie dała sobie w kaszę dmuchać. Z całą pewnością na uwagę zasługują także postaci drugoplanowe – szczególnie praski dresiarz, Łysy, którego wypowiedzi i dialogi z Oliwią niejednokrotnie doprowadzały mnie do wybuchów śmiechu oraz ojciec Oliwi, którego relacja z córką została niesamowicie głęboko i wiarygodnie przedstawiona.

Niestety, główną wadą książki „Jak powietrze” jest totalna schematyczność  i nieoryginalność fabuły. W pełni realizuje ona wszystkie wzorce romansu młodzieżowego. Wiadomo, jak potoczą się losy bohaterów, wiadomo, co ich spotka. Problemy, które ich spotykają, nie są w stanie zaaferować czytelnika, gdyż wiadomym jest, iż wszystko musi skończyć się dobrze. Nie do końca dobrze rozplanowane są wydarzenia – opis pierwszych dni znajomości Oliwii i Dominika jest niezwykle obszerny, a potem akcja gna na łeb na szyję i sprawy rzeczywiście ważne, jak zmierzenie się z własną przeszłością, opisane są po łebkach. Niestety, w tej kwestii „Jak powietrze” mnie rozczarowały.

Styl Agaty Czykierdy-Grabowskiej jest dość nijaki. Przez większość książki pisze ona sprawnie, kolokwialnie, lekko, tak by czytelnikowi ułatwić lekturę. Niestety, w jej języku pełno jest wulgaryzmów, których po pewnym czasie miałam już dość oraz dziwnych błędów logicznych typu: „nie ruszyła powiekami, ale jej rzęsy drżały”. Czasem autorka wtrącała bardzo pompatyczne zdania, które w ogóle nie pasowały do klimatu powieści i zamiast wzbudzać refleksję, bawiły.

Reasumując, „Jak powietrze” jest książką, która nie wzbudziła we mnie głębszych emocji. Miała zarówno swoje zalety, jak i wady. Na pewno autorce trzeba oddać, że świetnie ukazała realia oraz wykreowała niebanalnych bohaterów. Niestety, historia jest bardzo schematyczna, a język pełen usterek. Słynną ksiażkę Agaty Czykierdy-Grabowskiej określiłabym jako lekki umilacz czasu i poleciła osobom, które chcą na chwilę wyłączyć myślenie.

Ocena: 6/10 (dobra)

sobota, 11 listopada 2017

(211) "Paragraf 5" Kristen Simmons

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Kilka lat temu byłam w fazie czytania dystopii. Pochłaniałam kolejne, coraz bardziej ponure, wizje przyszłości i coraz więcej odkrywałam w nich schematów. Antyutopie zaczęły mi już wychodzić bokami, więc niemal całkiem je odstawiłam, redukując ilość takich książek do jednej-dwóch serii na rok oraz klasyków takich jak „Rok 1984” czy „Opowieść podręcznej”.  Ostatnio jednak zatęskniłam nieco za tym gatunkiem i postanowiłam się z nim przeprosić. Młodzieżową dystopię, która stała się moim powrotem do tak kiedyś lubianego gatunku, przeczytałam w ramach book touru.

Po okrutnej wojnie w Stanach Zjednoczonych wprowadzone zostało niezwykle surowe prawo religijne. Moralności i przyzwoitości pilnie strzeże Straż Obyczajowa, a władze wprowadzają kolejne obostrzenia i reguły. To właśnie za sprawą jednego z nich, Paragrafu Piątego, mówiącego o nieślubnych dzieciach, życie siedemnastoletniej Ember i jej matki zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni.  Nastolatka trafia do zakładu resocjalizacyjnego, a los drugiej z kobiet jest nieznany. Ember wie jednak, że nie podda się, dopóki nie odnajdzie swojej matki. Pomóc ma jej w tym Chase – dawny przyjaciel, a może nawet coś więcej, który obecnie zdaje się być zagorzałym zwolennikiem systemu.

wtorek, 3 października 2017

(201) "Trzecia" Magda Stachula - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W zeszłym roku polskim rynkiem książkowym zatrząsnął debiut Magdy Stachuli – thriller psychologiczny pod tytułem „Idealna”. Wiele słyszałam o tej książce, bardzo chciałam ją przeczytać, jednak do tej pory wciąż nie miałam okazji. Dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy miałam okazję poznać podobno jeszcze lepszą „Trzecią” tej samej autorki.

poniedziałek, 25 września 2017

(199) "Dark elements. Ognisty pocałunek" Jennifer L. Armentrout

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Nie myślałam, że zbliżająca się matura aż tak mnie pochłonie. A może to nie ona, tylko szaleni nauczyciele, którzy teraz przypomnieli sobie, jak bardzo jesteśmy w tyle. Dlatego, żeby oderwać się od szkolnych obowiązków będę częściej sięgała po książki lekkie i niezobowiązujące, które pomogą mi się odprężyć po ciężkich dniach w szkole. Jedną z takich książek jest „Ognisty pocałunek” autorstwa Jennifer L. Armentrout, znanej przede wszystkim jako autorka wzbudzającego mieszane odczucia „Obsydianu”.

W świecie pełnym gargulców - strażników oraz budzących grozę demonów Layla jest ewenementem. Jej matka należała bowiem do istot piekielnych, a jej ojciec do ich przeciwników. Skutkiem tego siedemnastolatka posiada demoniczne moce – jej pocałunek może odbierać duszę. Wychowuje się w rodzinie gargulców, w której do jej zadań należy pomoc w polowaniu na demony. Potajemnie kocha się w jednym ze strażników, Zaynie, jednak wie, że z powodu jej pochodzenia oraz jego konsekwencji nigdy nie będą mogli być razem. Jej życie zmienia się diametralnie, kiedy poznaje demona piekielnie seksownego demona Rotha. Dzięki niemu Layla poznaje prawdę o swoich rodzicach, która zmusza ją do tego, by przemyślała swoje życie.

środa, 13 września 2017

(194) "Bad mommy. Zła mama" Tarryn Fischer

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W grudniu ubiegłego roku miałam okazję poznać niesamowitą, wstrząsającą, mocną powieść autorstwa Tarryn Fisher „Margo”. Ta przerażająca historia sprawiła, że chciałam poznać jeszcze więcej dzieł autorstwa Tarryn Fischer. Okazja ku temu pojawiła się dzięki grupie Book Tour Polska, której administrator puścił w świat najnowszą książkę tej autorki – „Bad mommy. Złą mamę”. Czy ten thriller psychologiczny dorównał genialnej historii dziewczyny z Bone, która na własną rękę starała się wymierzać sprawiedliwość? A może była historią wtórną?

Fig Coxbury od zawsze chciała być kimś albo czymś innym. Paprotką, lampą, w każdym razie nie sobą.  Jej problemy pogłębiają się po stracie upragnionego dziecka. Jolene Avery ma wszystko – karierę, dom, piękną córeczkę, kochającego męża, przyjaciół. Kiedy Fig poznaje tę idealną kobietę i jej dziecko, malutką Mercy Moon, uświadamia sobie, że ta na to nie zasługuje. Postanawia więc odzyskać wszystko, co w jej mniemaniu powinno należeć do niej – dziecko, męża, dom. Zaczyna coraz bardziej upodabniać się do Jolene, a także nawiązuje z nią toksyczną relację. W swojej obsesji na punkcie Złej Mamy posuwa się coraz dalej, co zauważają wszyscy, oprócz niej samej. Jak daleko w kradzieży tożsamości swojej sąsiadki posunie się Fig?  Do jakiego nieszczęścia musi dojść, czy Jolene przejrzała na oczy?

niedziela, 3 września 2017

(191) "Projekt Królowa" Dominika Rosik - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Na polskim rynku wydawniczym bardzo ciężko jest się wybić debiutującym autorom. Pomimo że często chcą przekazać bardzo ciekawe historie, nie mogą konkurować z nazwiskami, które zawsze przyniosą zyski. Dlatego uważam, że warto dawać szansę rodzimym pisarzom. Wiedziona tą ideą, postanowiłam wziąć udział w Book tourze organizowanym przez Klaudię z bloga Z książką do łóżka. Dzięki tej akcji poznałam debiut literacki młodej pisarki, Dominiki Rosik - „Projekt Królowa”. Powieść ta reklamowana była jako oryginalny i wciągający thriller psychologiczny. Czy rzeczywiście spełniła moje oczekiwania?

Emily budzi się w podziemiach szpitala psychiatrycznego. Nie pamięta, co robiła poprzedniego wieczoru. Wkrótce odkrywa, że wraz z siedmioma osobami, które tak jak ona nie pamiętają swojej przeszłości, bierze udział w tajemniczym eksperymencie, prowadzonym przez tajemniczego psychiatrę doktora Stone’a. Nie mają oni pojęcia, na czym dokładnie polega zainspirowane grą w szachy badanie, jednak za wszelką cenę usiłują przetrwać. Wkrótce jednak okazuje się, że nikt nie jest tak naprawdę tym, za kogo się podaje i każdy skrywa swoje mroczne tajemnice.

środa, 9 sierpnia 2017

(182) "Uratuj mnie" Anna Bellon - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Książka, o której chcę Wam opowiedzieć trafiła do mnie kompletnie przez przypadek. Nawet nie pamiętam, kiedy zapisywałam się na book Tour u Zaczytanej Wiedźmy, dlatego nie wyobrażacie sobie, jakie było moje zdumienie, gdy po powrocie z wakacji ujrzałam jako jedną z paczek właśnie „Uratuj mnie”. O tej powieści słyszałam wiele, wiele złego, dlatego podchodziłam do niej z ogromnymi oporami. Oczami wyobraźni widziałam już, jak mieszam ją z błotem na blogu. Tymczasem, zupełnie niespodziewanie, całkowicie zakochałam się w tej pozycji!

Po śmierci starszego brata Maia Hamilton zamknęła się w sobie. Odseparowała się od dawnych znajomych i nie pozwoliła nikomu zdobyć swojego zaufania. Wszystko zmienia się, gdy w jej szkole pojawia się nowy uczeń – przystojny Kyler, syn uznanego ekonomisty i znanej pisarki. Chłopak postanawia poznać tajemniczą, obdarzoną talentem muzyczną koleżankę. Nie wie o jej zranieniach, jednak kiedy dociera do niego prawda o przeszłości dziewczyny, postanawia uratować ją przed zgubnym wpływem wydarzeń sprzed lat.

piątek, 28 lipca 2017

Book tour ze "Światłem, którego nie widać"

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani! 
Czas na kolejną niespodziankę, jaką dla Was przygotowałam! Już od dawna myślałam o zorganizowaniu book touru, jednak dopiero teraz, mając tak cudowną okazję jak drugie urodziny bloga postanowiłam podjąć ten krok. Mam nadzieję, że zechcecie wziąć udział w zabawie!


środa, 5 lipca 2017

(172) "Ulubione momenty" Adriana Popescu

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak widzicie, postanowiłam maksymalnie wykorzystać czas wakacji, póki jeszcze nie męczy mnie moja polonistka – nigdy nie mówcie przed wakacjami, że chcecie iść na olimpiadę, NIGDY – na pozbycie się zaległości book tourowych i recenzenckich. Już prawie odkopałam się z mojego stosika! Lubię takie sposoby zdobywania książek, ponieważ zazwyczaj nie wiem, na co się piszę, więc czytanie książki ma dla mnie posmak nowości i otwiera przede mną kolejne literackie światy. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej powieści z Book touru – „Ulubionych momentów” Adriany Popescu.

Layla i Tristan poznają się na imprezie, gdzie ona jest fotografem. Już od pierwszej chwili pojawia się pomiędzy nimi niewytłumaczalna więź, jednakże postanawiają zostać tylko przyjaciółmi  - wszak oboje są w stałych związkach. Tylko, że związki te nie są do końca zadawalające… Dziewczyna dusi się w relacji z mężczyzną, który, choć wydaje się idealny, nie rozumie jej i nie pozwala jej rozwinąć skrzydeł. Zrozumienie, wiarę we własne możliwości i chęć do spełniania marzeń ofiarowuje jej właśnie nowopoznany mężczyzna. Czy więc Layla i Tristan pozostaną jedynie przyjaciółmi? Czy taki układ pomiędzy kobietą a mężczyzną jest w ogóle możliwy?

wtorek, 27 czerwca 2017

(170) "Zły Romeo" Leisa Rayven - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak dobrze mieć wakacje i wreszcie móc się zrelaksować! Chociaż wcześniej pożyczyłam mnóstwo mądrych książek, to dziś oddałam je do biblioteki! Mam zamiar czytać tylko pozycje łatwe i przyjemne! Na ambitną literaturę przyjdzie czas od września, w klasie maturalnej.  Pierwszą wakacyjną lekturą, o której Wam dziś opowiem jest „Zły Romeo”, którego przeczytałam i haniebnie przetrzymałam dzięki book tourowi organizowanemu przez Justynę z Z miłości do książek!

Cassie i Ethan spotkali się sześć lat temu, gdy wspólnie grali główne role w najsłynniejszej tragedii Szekspira. Od razu między nimi zaiskrzyło, a tej chemii i wzajemnego przyciągania nie byli w stanie ignorować. Kiedy jednak w końcu stali się parą, ich związek zakończył się w okrutnych okolicznościach. Po sześciu trudnych latach Ethan powraca do życia Cassie i chce ją na nowo odzyskać. Jednak czy zraniona dziewczyna będzie w stanie zaufać mu na nowo?
Moje uczucia co do książki Leisy Rayven są sprzeczne. Momentami ją uwielbiałam i świetnie się przy niej bawiłam, by po chwili irytować się idiotycznymi zachowaniami bohaterów oraz żenującymi tekstami. Nie podobała mi się główna myśl książki – „jesteś dziewicą? POZBOĄDŹ SIĘ SZYBKO TEGO PROBLEMU!!!” Gwoździem do trumny okazało się dla mnie beznadziejne, do bólu nijakie zakończenie.

piątek, 23 czerwca 2017

(169) "Noc drapieżcy" Christopher Sherlock

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Są czasem takie książki, co do których nie wiemy sami, czy się nam podobały, czy nie. Jedne rzeczy zachwycają, inne wywołują ciarki na plecach. Jedną z takich książek, które miałam względną przyjemność czytać jest mało znana „Noc drapieżcy” Christophera Sherlocka. Pewnie, gdyby nie book Tour, w którym brałam udział nigdy nawet nie usłyszałabym o tej powieści. Zapraszam na recenzję!

Lata 90. XX. Wieku, Republika Południowej Afryki. Są to czasy walki o zniesienie apartheidu – ideologii według której władzę w tym afrykańskim państwem sprawowali jedynie obywatele o białym kolorze skóry. „Noc drapieżcy” przedstawia poprzez pryzmat jednostki walkę o prawa polityczne dla czarnoskórych, a także działania władz, by utrzymać istniejący stan rzeczy. Sherlock snuje swoją opowieść political-fiction, przedstawiając to, do jakich podłości jest zdolny człowiek w imię idei i własnych interesów.

wtorek, 13 czerwca 2017

(166) "Róża" Agnieszka Opolska - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Czerwiec zdecydowanie będzie miesiącem book tourów i egzemplarzy recenzenckich. Też macie tak, że czasem wszystko przychodzi w jednym czasie? Patrzę na ten wciąż powiększający się stos na moim regale i zastanawiam się, kiedy ja to wszystko przeczytam… Jednak cieszę się, że dzięki takim akcjom jak book Tour, którzy zorganizowała autorka bloga Nowe Horyzonty, mogę poznać tak dobrą polską literaturę, jaką bez wątpienia jest powieść Agnieszki Opolskiej pod tytułem „Róża”.

Świat Karoliny, nauczycielki matematyki w prestiżowym krakowskim liceum, rozpada się, gdy dowiaduje się, że mąż nawiązał bliską znajomość z dawną koleżanką z licealnej klasy. Kobieta postanawia uszczęśliwić swojego ukochanego i zniknąć z jego życia raz na zawsze. Będąca na rozstaju dróg w bardzo trudnej sytuacji życiowej, postanawia wyjechać do Francji. Tam, w urokliwym Lile, usiłuje na nowo odnaleźć szczęście i zrozumieć samą siebie.

piątek, 9 czerwca 2017

(165) "Niewolnica" A.M. Chaudiere - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o jednym z lepszych polskich debiutów, jakie miałam okazję czytać. Kiedyś z dużo większą ochotą sięgałam po pierwsze książki naszych rodzimych autorów, jednak wielokrotnie się na nich zawodziłam. Dlatego do debiutu Anny Chaudiere byłam nastawiona niezwykle sceptycznie – wpływał na to także fakt, iż fantastyka nie należy do mojego ulubionego gatunku literackiego. Dziś mogę tylko pokręcić z politowaniem głową i pomyśleć sobie: „Ola, nie powinnaś się uprzedzać”. Bo, dzięki book tourowi zorganizowanemu przez Książki Moni, mogłam poznać naprawdę przecudowną powieść!

środa, 3 maja 2017

(152) "Co mnie zmieniło na zawsze" Amber Smith - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Witajcie, moi Kochani!
Jak widzicie, kwiecień był miesiącem book tourów. Dzięki tym wspaniałym akcjom mogłam poznać wiele niesamowitych lektur! Dziś po raz kolejny chcę Wam opowiedzieć o powieści, którą przeczytałam dzięki uprzejmości onlypretender, która zorganizowała tę książkową podróż – dziękuję! „Co mnie zmieniło na zawsze” to lektura, która zmusiła mnie do refleksji i to właśnie bardziej moim przemyśleniom poświęcony będzie ten post.

Eden miała czternaście lat, kiedy spotkało ją coś, co nie powinno spotkać nikogo. Została zgwałcona przez najlepszego przyjaciela swojego brata, niemal członka rodziny. „Stul pysk. I tak nikt ci nie uwierzy” powiedział wtedy Kevin, a przerażona Edy go posłuchała. Milczała  przez lata, a nienawiść do oprawcy i do samej siebie zmieniała ją w zupełnie inną osobę. „Co mnie zmieniło na zawsze” to historia tego, jak bardzo okrutne wydarzenia zmieniają młodego człowieka, wpływają na jego relacje z innymi,  jak trudno jest mu żyć, kiedy spotykają go takie podłości, jak gwałt, którego ofiarą padła Eden.