Hej, hej, Kochani!
Nie myślałam, że zbliżająca się matura aż tak mnie
pochłonie. A może to nie ona, tylko szaleni nauczyciele, którzy teraz
przypomnieli sobie, jak bardzo jesteśmy w tyle. Dlatego, żeby oderwać się od
szkolnych obowiązków będę częściej sięgała po książki lekkie i
niezobowiązujące, które pomogą mi się odprężyć po ciężkich dniach w szkole.
Jedną z takich książek jest „Ognisty pocałunek” autorstwa Jennifer L.
Armentrout, znanej przede wszystkim jako autorka wzbudzającego mieszane
odczucia „Obsydianu”.
W świecie pełnym gargulców - strażników oraz budzących grozę
demonów Layla jest ewenementem. Jej matka należała bowiem do istot piekielnych,
a jej ojciec do ich przeciwników. Skutkiem tego siedemnastolatka posiada
demoniczne moce – jej pocałunek może odbierać duszę. Wychowuje się w rodzinie
gargulców, w której do jej zadań należy pomoc w polowaniu na demony. Potajemnie
kocha się w jednym ze strażników, Zaynie, jednak wie, że z powodu jej
pochodzenia oraz jego konsekwencji nigdy nie będą mogli być razem. Jej życie
zmienia się diametralnie, kiedy poznaje demona piekielnie seksownego demona
Rotha. Dzięki niemu Layla poznaje prawdę o swoich rodzicach, która zmusza ją do
tego, by przemyślała swoje życie.













