Hej, hej, Kochani!
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o „Fangirl” nie posiadałam się
z radości. Książka o dziewczynie, która kocha czytać? To musi być wspaniałe,
genialne! Kolejne pozytywne recenzje utwierdzały mnie w tej opinii, więc nie
mogłam się doczekać chwili, gdy wreszcie sięgnę po książkę Rainbow Rowell.
Niestety, „Fangirl” nie okazała się takim fenomenem, jak przypuszczałam, że
będzie. To po prostu zwykła młodzieżówka, jakich wiele.
Główną bohaterką książki jest osiemnastoletnia Cath, typ
dziewczyny, o której niezbyt często przeczytamy w książkach. Jest nieśmiała,
cicha i zamknięta w sobie. Do tej pory zawsze była ze swoją siostrą bliźniaczką
Wren, jednak ona, po dostaniu się na studia nie chce dzielić życia z Cath.
Dziewczyna, wyrzucona na głęboką wodę, będzie musiała pokonać swoją
nieśmiałość i nauczyć się życia. Pomogą
jej w tym współlokatorka Reagan, wiecznie uśmiechnięty Levi i wymagająca
profesor od zajęć pisarskich, która uzna twórczość dziewczyny za plagiat.