środa, 25 października 2017

Mini Maratonowy Tag Książkowy vol. 3

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Ostatnio na blogu pojawia się dość dużo recenzji - to wina, a raczej zasługa tego, że wzięłam dużo recenzenckich i staram się jakoś z nimi wyrobić. I oczywiście czytam także lektury, moja polonistka chyba czuje oddech zbliżającego się czwartego maja i ciśnie po nas równo. Wkuwam też intensywnie włoski, historię i usiłuję mieć życie. Dziś, dla rozluźnienia w środku tygodnia, chciałabym zaprezentować Wam trzecią odsłonę tagu, który stworzyłyśmy razem z dziewczynami z Mini Maratonów czytelniczych, a także odesłać Was do dwóch pierwszych wersji - tu i tu. Zapraszam!

poniedziałek, 23 października 2017

(207) "Żniwiarz. Pusta noc" Paulina Hendel

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Przytłoczona lekturami i „ambitną literaturą” postanowiłam odpocząć nieco i sięgnąć po coś mniej wymagającego. Jako, iż moja półeczka wprost ugina się pod ciężarem egzemplarzy recenzenckich, postanowiłam przeczytać coś z tej listy. Wybór padł na powieść dla młodzieży „Żniwiarz. Pusta noc” autorstwa Pauliny Hendel. Do tej książki zachęciła mnie intrygująca mitologia słowiańska. Od niedawna ten motyw coraz częściej pojawia się w rodzimej literaturze, ale do tej pory nie natrafiłam na interesujące mnie przedstawienie. Czy „Żniwiarz. Pusta noc” spełnił moje oczekiwania?

Dwudziestoletnia Magda z pozoru wydaje się być kobietą taką jak inni. Mieszka z rodzicami w małym miasteczku, pracuje w rodzinnej księgarni. Tak naprawdę jednak jest pomocnicą swojego wuja – nieśmiertelnego żniwiarza, który ma za zadanie walkę ze słowiańskimi demonami. Niespodziewanie wuj Feliks i Magda, a także inni żniwiarze stają w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Na domiar złego, w Wiatrołomie pojawia się tajemniczy Mateusz, który coraz częściej zajmuje myśli Magdy.

sobota, 21 października 2017

TOP 10 książek, które powinny być lekturami

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Nie da się ukryć, że system edukacyjny dość często przeżywa reformy. Kolejni ministrowie zarzucają się coraz to lepszymi pomysłami na  to, jak powinny się uczyć polskie dzieci. Każda taka reforma wiąże się z nowym kanonem lektur, który niemal zawsze budzi kontrowersje. Dzisiaj postanowiłam zapytać blogerów książkowych o to, jakie książki oni widzieliby w polskiej szkole. Zapraszam!

czwartek, 19 października 2017

Liebster Blog Award po raz 10. i 11.

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z odpowiedzami na dwa LBA do których nominowały mnie Kitty Ailla oraz Niedoskonała. Chwilę musiały one poczekać na moją odpowiedź, za co serdecznie je przepraszam.



wtorek, 17 października 2017

(206) "Iskra życia" Erich Maria Remarque

Brak komentarzy:
Witajcie, Moi Kochani!
Z radością chciałabym Wam oznajmić, że chyba znalazłam kolejnego ulubionego autora. Zachwycona niesamowitym „Na zachodzie bez zmian” postanowiłam wyruszyć do biblioteki i wypożyczyć dużo, dużo więcej Remarque’a, dlatego wkrótce naprawdę zdominuje on mojego bloga. Uważam, że poznanie tego niemieckiego pisarza było dla mnie jednym z najważniejszych literackich wydarzeń. Zauważyłam, że jego dzieła formują mój światopogląd i zostawiają w sobie ślad, nie potrafię przestać o nich myśleć. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o kolejnej pozycji tego niesamowitego autora, która dogłębnie mną wstrząsnęła.

Popełniono przestępstwo w skali światowej, które niemal się powiodło; obalono i prawie rozdeptano przykazania ludzkości; prawo życia zostało oplute, zaćwiczone batem i rozstrzelane kulami; rabunek stał się legalny, morderstwo było zasługą, terror prawem - a teraz nagle, tutaj w tej pełnej napięcia chwili, czterysta ofiar owej samowoli czuło, że wystarczy już tego...że odezwał się głos i wahadło odchyliło się w drugą stronę. Czuli, że uratowane zostaną nie tylko kraje i narody, lecz przykazania samego życia. Było to coś, co miało wiele imion - a jedno, najstarsze i najprostsze, brzmiało: Bóg. A to znaczyło człowiek.

niedziela, 15 października 2017

(205) "Lalka" Bolesław Prus

Brak komentarzy:
Witajcie, Moi Kochani!
Jak z pewnością zauważyliście, na swoim blogu z reguły nie umieszczam recenzji lektur. Powodów jest kilka: lektur mam tyle, że zdominowałyby one książki, które czytam z własnej woli. Poza tym, nie czuję się na tyle obyta literacko, nie mam na tyle wiedzy, żeby mówić o takiej klasyce. Niemniej są takie książki jak „Lalka” Bolesława Prusa, które, oprócz bycia niesamowicie ważnym dla historii i polskiej mentalności dziełem, jest także świetną powieścią obyczajowo-psychologiczną, a ja chciałabym zdjąć z niej odium lektury szkolnej.

Schyłek lat 70. XIX wieku. Do Warszawy przybywa tajemniczy kupiec, uczony i zubożały szlachcic, Stanisław Wokulski. Jego postać, historia i zachowanie wzbudzają sprzeczne emocje wśród warszawskiej szlachty i mieszczaństwa. Mężczyzna ma jednak swój cel: jest szaleńczo zakochany w pochodzącej z zadłużonej rodziny arystokratce – Izabeli Łęckiej. Za pomocą pieniędzy próbuje zdobyć jej serce.  Jednak czy miłość między tak różnymi osobami jest możliwa? Czy w Stanisławie zwycięży romantyczna, czy pozywystyczna mentalność. Dowiecie się tego, czytając tę najsłynniejszą powieść Bolesława Prusa!

piątek, 13 października 2017

(204) "Rdza" Jakub Małecki

Brak komentarzy:
Witajcie, moi Kochani!
Rok temu miała okazję poznać prozę wschodzącej gwiazdy polskiej literatury – Jakuba Małeckiego. „Dygot” oraz „Ślady” absolutnie oczarowały mnie swoim klimatem, niezwykłością, pięknem opisywanej rzeczywistości oraz melancholią, wypływającym na nastrój każdego czytelnika. Dlatego niezwykle ucieszyłam się, gdy w moje ręce trafił egzemplarz „Rdzy”. Podświadomie czułam, że czeka mnie niesamowita, niezapomniana lektury.

Kilkuletni Szymek po wielkiej tragedii, podczas której Bozia zabrała mu mamę i tatę, trafia pod opiekę babci Tosi, mieszkającej w Chojnach. To właśnie w tej małej wielkopolskiej wsi chłopiec będzie przeżywał piękne i gorsze chwile, pozna znaczenie słów takich jak „przyjaźń”, „miłość”, „nienawiść” czy „ból”. Na jego losy będą wpływać nieustannie losy Tośki – małej dziewczynki wyrwanej przez Niemców z rodzinnego domu, rodzinnej wsi, której losy zdeterminowała nieszczęśliwa miłość do Niewidzialnego Człowieka. „Rdza” Jakuba Małeckiego to opowieść o zwykłych ludziach, uwikłanych w swoje małe namiętności, małe problemy, małe miłości, na których życie bezustannie wpływa Wielka Historia.

Po przeczytaniu trzech książek Jakuba Małeckiego jestem już przekonana, że ten autor na zawsze zostanie jedną z moich literackich miłości. O ile „Dygot” zachwycił mnie swoją nowatorskością, o tyle po lekturze „Śladów” oraz „Rdzy” wiem już, czego mogę spodziewać się po lekturze powieści spod pióra młodego Polaka. Za każdy razem otrzymuję piękną, choć wcale niewyidealizowaną opowieść o ludziach, o ich bólu, o ich strachu i ograniczeniach. Powieści Jakuba Małeckiego są zawsze przepełnione niezwykłym, dogłębnym, ujmującym smutkiem, który czytelnika boli, sprawia dyskomfort, a jednocześnie uzależnia i sprawia, że ten ma ochotę na więcej, więcej, więcej.

„Rdza” to w mojej opinii przede wszystkim historia o stracie. Bohaterowie tracą wiele – rodziców, dom, palce, głos, zdrowie psychiczne, miłość, zrozumienie.  Za każdym razem muszą zacząć od nowa – stawiać małe kroczki ku innemu życiu. Książka Jakuba Małeckiego jednocześnie daje nadzieję w to, że człowiek jest w stanie podźwignąć się z najgorszego upadku i odbierają ją, wskazując, że niektóre problemy tak głęboko w nas wrosły, iż w każdej chwili mogą ponownie nas zaatakować.

W „Rdzy”, tak jak w poprzednich dwóch powieściach, które miałam ogromną przyjemność przeczytać, autor zabiera nas na polską prowincję, tym razem w okolice, w których sam się wychował. Po raz kolejny pokazuje nam Polskę B z jej problemami i wadami. To zdecydowanie nie jest już „wieś spokojna, wieś wesoła”. Czytelnik może dojrzeć alkoholizm mieszkańców Chojen, ich poczucie beznadziei, brak perspektyw. Jakub Małecki opisuje nam wieś na przełomie kilkudziesięciu lat – stosuje zabieg narracji „z lotu ptaka”, obrazując niemal całe życie Tośki oraz Szymka. To właśnie ich losy, a nie wielka historia okazują się w książce najważniejsze – wojna, przemiany społeczne – to wszystko jest tylko tłem, pretekstem, by ukazać zmiany zachodzące w człowieku. Myślę, że takie zestawienie przedstawicieli dwóch pokoleń pozwoliło polskiemu pisarzowi przedstawić tezę i obronić tezę, że wszystkimi ludźmi rządzą tak naprawdę podobne uczucia, problemy, namiętności.

„Rdza” to także powieść, która zachwyca konstrukcją bohaterów. Jakub Małecki z całą pewnością ma ogromną wiedzę psychologiczną, bowiem jego bohaterowie są wykreowani niezwykle realistycznie. Ten pisarz nigdy nie ubrawia, nie idealizuje, nie heroizuje. Pokazuje zwykłych, pospolitych ludzi, przez chwilę stawiając ich w centrum uwagi. Każe zwrócić uwagę na to, że każdy, kogo mijamy na ulicy ma jakieś swoje historie, swoje traumy, swoje zranienia. Postaci Małeckiego są niezwykle konsekwentnie prowadzone, widać, jak zmieniają się na oczach czytelnika, który potrafi wyobrazić sobie, jakie bodźce z ich przeszłości ukształtowały ich w takim, a nie inny sposób.

Jestem absolutnie zakochana w stylu pisania Jakuba Małeckiego. Kiedyś nazwałam go mistrzem w opisywaniu piękna niepięknej rzeczywistości i zdecydowanie podtrzymuję tę opinię! Polski autor opisuje codzienność, zwykłe życie szarych ludzi w taki sposób, że staje się ona intrygującą i ciekawą.  Styl  jego książek przypomina leniwe gawędy, opowieści toczone przez starszych ludzi. To powieść powolna, wymagająca skupienia, rozkoszowania się nią.


Z całą pewnością „Rdza” nie jest powieścią łatwą. Niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny, w ogromnym stopniu wpływa na samopoczucie czytelnika. Wymaga pełnego zaangażowania w przedstawianą przez siebie historię. Z drugiej strony, jest przepiękną, mądrą opowieścią o stracie, smutku, poszukiwaniu własnej tożsamości. Jak dla mnie – idealna na jesienne noce, kiedy nie można spać, więc poszukuje się sensu życia. Polecam serdecznie!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.

Ocena: 9/10 (wybitna)

Książka bierze udział w wyzwaniu:

środa, 11 października 2017

Jestem hejterem book tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj postanowiłam przyjść do Was z tagiem, który swego czasu podbił polską blogosferę. Jako, że czasem każdy lubi sobie ponarzekać, dziś będę opowiadać o złych książkach - książkach, które mnie zirytowały, doprowadziły do białej gorączki, wymęczyły okrutnie.  Idealny tag dla literackiej masochistki takiej jak ja!

poniedziałek, 9 października 2017

(203) "Księżna Diana. Miłość, zdrada, samotność" Iwona Kienzler

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dwa dni temu na blogu pojawiła się recenzja książki Iwony Kienzler, opowiadającej o losach królowych z dynastii Jagiellonów. Zaraz po zakończeniu czytania tej pozycji postanowiłam iść za ciosem i sięgnąc po kolejną książkę tej autorki. Padło na biografię księżny Diany Spencer – kobiety, która, mimo iż odeszła z tego świata już ponad dwadzieścia lat temu, wciąż rozbudza wyobraźnię tłumów. Kim była naprawdę – nieszczęśliwą, niekochaną kobietą przez całe życie zmagającą się z ogromnymi wymaganiami i kompleksem niższości czy może wyrachowaną heterą, która nie wahała się kłamać i rozbijać małżeństwa. Na to pytanie odpowiedź stara się odnaleźć w pierwszej polskiej biografii Królowej Ludzkich Serc Iwona Kienzler.

sobota, 7 października 2017

(202) "Jagiellonowie. Miłosne sekrety wielkiej dynastii" Iwona Kienzler

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W tym roku podjęłam naprawdę szaloną decyzję, jaką jest zdawanie na maturze historii. Nadal nie wiem, co mi strzeliło do głowy, ale teraz czas wziąć się za naukę! Oprócz czytania standardowych podręczników i repetytoriów, chcę zgłębiać swoją wiedzę także poprzez czytanie książek popularno-naukowych. Jedną z pozycji, jaka ostatnio wpadła w moje łapki, była książka dość znanej pisarki historycznej, Iwony Kienzler – „Jagiellonowie. Miłosne sekrety dynastii”.

Okres panowania Władysława Jagiełły oraz jego potomków uważany jest za najlepszy w historii naszej ojczyzny. Połączona unią z Litwą Rzeczpospolita rosła w siłę, a dynastia Jagiellonów zaczęła rozdawać karty w europejskiej polityce, obejmując nie tylko tron polsko-litewski. Iwona Kienzler prezentuje okres „złotego wieku Rzeczypospolitej” z perspektywy kobiet, które zostały polskimi królowymi lub zdobyły serca władców z tej dynastii.

wtorek, 3 października 2017

(201) "Trzecia" Magda Stachula - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W zeszłym roku polskim rynkiem książkowym zatrząsnął debiut Magdy Stachuli – thriller psychologiczny pod tytułem „Idealna”. Wiele słyszałam o tej książce, bardzo chciałam ją przeczytać, jednak do tej pory wciąż nie miałam okazji. Dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy miałam okazję poznać podobno jeszcze lepszą „Trzecią” tej samej autorki.

niedziela, 1 października 2017

Podsumowanie września

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Pierwszy miesiąc szkoły już za mną! Nareszcie! Jeszcze tylko siedem i będę miała spokój :) Wrzesień minął mi niezwykle szybko, był miesiącem szaleńczej nauki, czytania dużej ilości lektur i nadrabiania zaległości recenzenckich i bookturowych. To także czas imprez, bowiem wiele z moich koleżanek kończyło osiemnaście lat. Powiem Wam, że pomimo tego okropnego nadmiaru nauki, wydaje mi się, że to będzie najlepszy rok szkolny w moim życiu. Mam naprawdę świetne relacje w klasie i nie chcę tego kończyć :( Mam nadzieję, że kolejne miesiące pod względem towarzyskim będą równie udane!



piątek, 29 września 2017

TOP 10 - Najlepsze książki o II wojnie światowej

Brak komentarzy:
Witajcie, moi Kochani!
Jak widzicie, przez nadmiar nauki mam coraz mniej czasu na czytanie. Co za tym idzie, na blogu pojawia się mniej recenzji, a więcej postów okołoksiążkowych. Dzisiaj zapraszam Was na zestawienie dziesięciu najlepszych moim zdaniem powieści i książek fabularyznowanych opowiadających o II wojnie światowej. Mam nadzieję, że ten ranking pomoże Wam w wybraniu dobrej lektury!


środa, 27 września 2017

(200) "Na zachodzie bez zmian" Erich Maria Remarque

Brak komentarzy:
Witajcie, Moi Kochani!
Po raz kolejny stoję przed zadaniem, którego nie cierpię. Przeczytałam Książkę, taką wiecie, z wielkiej litery. Jedną z najpiękniejszych, najlepszych w moim życiu.  I czas, by Wam o niej opowiedzieć, a ja jestem aż tak zachwycona, że naprawdę, ciężko mi znaleźć jakiekolwiek słowa. Zadania nie ułatwia mi także fakt, iż jutrzejszy dzień w całości chcę poświęcę na analizowanie tej powieści na Olimpiadę Literatury i Języka Polskiego, co lekko mnie przeraża. Ale spróbujmy! Mam nadzieję, że uda mi się  choć trochę przekazać mój zachwyt nad debiutancką, a jednocześnie chyba najsłynniejszą powieścią Ericha Marii Remarque’a.

Rok 1916. Prosto ze szkolnej ławy na front zachodni pierwszej wojny światowej trafia grupa niemieckich przyjaciół, których do zaciągnięcia się do armii namówił będący ich autorytetem nauczyciel. Młodzi żołnierzy muszą porzucić swoje marzenia, porzucić swój indywidualizm i stać się częścią brutalnej wojennej machiny.  Oparta na wspomnieniach Ericha Marii Remarque’a książka w sposób niezwykle realistyczny sposób opisuje frontową rzeczywistość – tę część wojny, o której się nie mówi, którą łatwiej pominąć milczeniem, bo wcale nie jest piękna ani patetyczna.  Rozprawia się ze znanym od starożytności cytatem: „Dulce et decorum est pro patria mori” i pokazuje, jak pięknie jest żyć w czasach pokoju.

poniedziałek, 25 września 2017

(199) "Dark elements. Ognisty pocałunek" Jennifer L. Armentrout

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Nie myślałam, że zbliżająca się matura aż tak mnie pochłonie. A może to nie ona, tylko szaleni nauczyciele, którzy teraz przypomnieli sobie, jak bardzo jesteśmy w tyle. Dlatego, żeby oderwać się od szkolnych obowiązków będę częściej sięgała po książki lekkie i niezobowiązujące, które pomogą mi się odprężyć po ciężkich dniach w szkole. Jedną z takich książek jest „Ognisty pocałunek” autorstwa Jennifer L. Armentrout, znanej przede wszystkim jako autorka wzbudzającego mieszane odczucia „Obsydianu”.

W świecie pełnym gargulców - strażników oraz budzących grozę demonów Layla jest ewenementem. Jej matka należała bowiem do istot piekielnych, a jej ojciec do ich przeciwników. Skutkiem tego siedemnastolatka posiada demoniczne moce – jej pocałunek może odbierać duszę. Wychowuje się w rodzinie gargulców, w której do jej zadań należy pomoc w polowaniu na demony. Potajemnie kocha się w jednym ze strażników, Zaynie, jednak wie, że z powodu jej pochodzenia oraz jego konsekwencji nigdy nie będą mogli być razem. Jej życie zmienia się diametralnie, kiedy poznaje demona piekielnie seksownego demona Rotha. Dzięki niemu Layla poznaje prawdę o swoich rodzicach, która zmusza ją do tego, by przemyślała swoje życie.