środa, 14 marca 2018

(233) "Czarownica" Anna Klejzerowicz

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Ostatnio głównie zachwycałam się książkami, dziś jednak nadszedł czas na ogromną, wielką, miażdżącą krytykę. Jak wiecie, jestem typem czytelnika, który gromadzi na swojej półce książki, ale ma problem, by znaleźć czas na ich lekturę. Skutkiem tego książki leżą i się kurzą. Czasem jednak mam ochotę sięgnąć po zaległości i tym sposobem, niestety, sięgnęłam po „Czarownicę” Anny Klejzerowicz. Autorkę znałam z czytanego trzy lata temu „Listu z powstania”, który bardzo mi się spodobał, byłam więc pełna nadziei na dobrą, może nie wysokich lotów, ale odprężającą powieść obyczajową. NAWET NIE WIECIE, JAK BARDZO SIĘ POMYLIŁAM!

Michał to odnoszący sukcesy biznesmen, człowiek z miasta. Nieoczekiwanie postanawia on odmienić swoje życie i wzorem przyjaciół przenieść się na wieś. Kupuje działkę, na której stawia nowy dom. Już pierwszego dnia spędzonego w nowym miejscu na jego drodze staje tajemnicza, rudowłosa nieznajoma, przypominająca znaną z baśni wiedźmę. Ona, jak i cicha oraz zaniedbana dziewczynka przewracają życie Michała o sto osiemdziesiąt stopni.

niedziela, 11 marca 2018

(232) "Głos w wietrze" Francine Rivers

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Czy Wy też macie na swoich półkach stosik hańby? Książki, które kupiliście, bo bardzo, bardzo, bardzo chcieliście je poznać, po czym okazało się, że jakoś jednak zabrakło czasu i chęci? Ja mam takich książek MNÓSTWO! Nie mam pojęcia, czy mi na nie życia starczy! Przez ferie zimowe chciałam przeczytać przynajmniej parę z nich. Los (maszyna losująca) wskazał, że mam w końcu, po trzech latach, sięgnąć po „Głos w wietrze” autorstwa Francine Rivers, książkę, którą kiedyś poleciła mi rekolekcyjna znajoma. Bałam się, czy po tylu latach książka może mi się spodobać, że będzie mnie irytowała nadmierną słodyczą bądź na siłę wpychanym przesłaniem – na szczęście zupełnie niesłusznie!


Hadassa, młoda chrześcijanka, po upadku Jerozolimy trafia do rzymskiej niewoli. Zostaje kupiona przez zamożną, kupiecką rodzinę i oddana na służbę ich najmłodszej latorośli – kapryśnej i aroganckiej Julii. Żydówka, pomimo przeciwności losu i licznych prób, na które jest wystawiana,  wiernie i z oddaniem służy swoim panom. Liczy na to, że jej postawa pozwoli im na nawrócenie i zaproszenie do swojego życia Jezusa. Nieoczekiwanie skromna i niezbyt piękna młoda kobieta zdobywa serce brata Julii, Markusa. Czy jednak związek chrześcijanki z poganinem czerpiącym z życia pełnymi garściami może się udać? Arteres to przywódca jednego z germańskich plemion, buntujących się przeciwko panowaniu cesarza. Podczas jednej z potyczek postaje złapany i oddany w niewolę Rzymu. Trafia do szkoły gladiatorów, a później na arenie walczy o swoje życie. Nieoczekiwanie na jego drodze staje piękna patrycjuszka, Julia.

czwartek, 8 marca 2018

5 bohaterek, które nauczyły mnie, jak być kobietą

Brak komentarzy:
Witajcie, Moi Kochani, a przede wszystkim Kochane!
Dzisiaj nasze święto - święto wszystkich kobiet. Choć bardzo długo nie uznawałam tego dnia za żadne istotne wydarzenie w kalendarzu, to od niedawna staram się je jakoś celebrować - zrobić dla siebie coś miłego, odpocząć, kupić sobie jakiś drobiazg. Wszak jestem kobietą, mam do tego prawo!

Często też zastanawiam się, jaką kobietą chciałabym być. Nie ukrywajmy, w dzisiejszych czasach jes tyle modeli kobiecości... Mamy być jednocześnie silne, twarde i delikatne. Niezależne i kuszące. Dobre i bezkompromisowe. Robić karierę, pchać się do przodu, dbać o dom i jeszcze zadbać o swój samorozwój. Nie wiem do końca, w jakiej roli się widzę. Nie chcę być"silną, niezależną suką", która łamie serca, klnie, imprezuje, a smutki topi w alkoholu. Nie widzę się jako dążacej po trupach do celu karierowiczki, bizneswoman nie mającej czasu na rodzinę, miłość. Ale też nie chcę być zależna od mężczyzny, czekająca na jego uwagę. Nie chcę, by mój świat zamykał się wokół domu, dzieci i gotowania. A więc jaka chcę być? CHCĘ BYĆ PRAWDZIWĄ KOBIETĄ - rozsiewającą dobro, delikatność, dającą radość i szczęście. A taką definicję kobiecości zaczerpnęła między innymi dzięki pięciu niezwykłym bohaterkom literackim, o którym Wam dziś opowiem


środa, 7 marca 2018

Stanisław Wokulski HEJT Book Tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W styczniu dzięki nominacji od Kitty Ailli wykonałam Izabela Łęcka Hejt Book Tag, którego autorką jest Księganna. We wstępie do tagu narzekałam nieco na to, że wszyscy niesprawiedliwie oceniają Izę, której jedyną winą jest to, że nie pokochałam swojego stalkera, Wokulskiego. Moje życiowe problemy dotarły do autorki tagu i dzięki niej przychodzę z drugą odsłoną Lalkowego tagu - czas zhejcić Staśka!


niedziela, 4 marca 2018

(232) "Światu nie mam czego zazdrościć" Barbara Demick

Brak komentarzy:


Witajcie, Kochani!

Są takie książki, które pozostawiają nas z pustką w głowie. Które zmieniają nasze spojrzenie na świat. Takie, które robią na nas ogromne wrażenie, ale kiedy przychodzi o nich opowiedzieć, zostajemy z pustką w głowie. Zawsze przy takich pozycjach mam ochotę napisać w recenzji tylko: CZYTAJCIE, CZYTAJCIE, CZYTAJCIE! Dziś spróbuję przekonać Was, że reportaż Barbary Demick „Światu nie mamy czego zazdrościć” to książka, którą po prostu TRZEBA PRZECZYTAĆ


Od czasów wojny koreańskiej Korea Północna to najbardziej zamknięte państwo na świecie. Nie działa tam Internet, nie można porozumiewać się za pośrednictwem telefonów komórkowych. Ludzie są całkowicie podporządkowani dyktaturze, która zwalnia ich nawet z obowiązku myślenia, w zamian dając proste reguły. Koreańczycy są na każdym kroku śledzeni i ograniczeni przez państwo. Żyją w ciągłym lęku, że za jeden żart trafią do obozu pracy. Nielicznym wśród nich udało się uciec. Do tych ocaleńców trafiła amerykańska dziennikarka, Barbara Demick, która przez wiele lat była korespondentką prasową w Seulu. Poprzez ich historię przedstawia ona realia życia w państwie Kimów.

czwartek, 1 marca 2018

Podsumowanie lutego

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Witam Was w pierwszy marcowym dniu! Choć pogoda za oknem na to bynajmniej nie wskazuje (w Krakowie jedynie minus osiemnaście stopni, pozdrawiam!), to zbliża się wiosna. A wraz z wiosną coś na m... ale nie o tym! Luty minął mi niesamowicie szybko. Prawie cały spędziłam na odpoczynku i powtórkach. Najpierw zapalenie płuc, które mnie całkiem rozłożyło, później zarywanie nocy, żeby oglądać San Remo <mój faworyt wygrał!>, a zaraz potem ferie! Pierwszy tydzień spędziłam w domu, powtarzając polski i historię i spotykając się z pozaszkolnymi znajomymi, a później pojechałam z rodzicami w góry, gdzie rozkoszowałam się lenistwem, korzystałam z usług spa <ach, te masaże>, codziennie pływałam i czytałam, czytałam, czytałam!  Obchodziłam też swoje dziewiętnaste urodziny - nadal nie mogę uwierzyć, żem taka starutka! Reasumując, luty był naprawdę fajnym miesiącem, odpoczęłam sobie i nabrałam sił na harówkę, która właśnie się na dobre zaczęła.


środa, 28 lutego 2018

(231) "Ojciec Goriot" Honore de Balzac

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Będąc w klasie humanistycznej, często dużo słyszę o ważnych książkach, które trzeba znać bądź czytam ich fragmenty. Nie oszukujmy się jednak, nie jest możliwe, by przeczytać wszystkie te klasyki. Jako, że w szkole największy nacisk kładziemy na literaturę polską, postanowiłam wykorzystać ferie, by zapoznać się z dziełami, które ukształtowały światowe, europejskie piśmiennictwo. Na samym początku mojej przygody z klasyką sięgnęłam po „Ojca Goriot” autorstwa Honore’a  de Balzaka. I był to strzał w dziesiątkę!


Skrwawiona licznymi rewolucjami i wojnami Francja, lata tuż po kongresie wiedeńskim. Drugorzędny mieszczański pensjonat pani Vauquer zamieszkuje wiele zróżnicowanych typów ludzkich: zubożała panna Wiktoryna z opiekunką – panią Couture, ambitny student Eugeniusz de Rastignac, stara panna Michonneau, tajemniczy  i demoniczny Vautrin czy pogardzany przez wszystkich, zubożały ojciec Goriot, którego najwyższym celem w życiu jest zapewnienie szczęścia i dostatku swoim dwóm córkom. Wszyscy mają swoje pragnienia i namiętności. Jedni chcą uciec przed sprawiedliwością, inni pragną zdobyć majątek, celem innych jest zdobycie uznania i znaczenia w wielkim paryskim świecie.  Przypatrując się ich losom, czytelnik dostrzega piękno i brzydotę człowieka, jego podłość i wzniosłość.

niedziela, 25 lutego 2018

(230) "Naznaczeni przez rewolucję bolszewików" Andrzej Goworski, Marta Panas-Goworska

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Od czasu do czasu lubię sięgnąć po książki historyczne, oparte stricte na faktach. Jestem w klasie humanistycznej, więc wypadałoby mieć jakąś wiedzę, poza tym, wśród moich znajomych wiedza historyczna jest dobrze widziana i czasami chciałabym zaimponować, że też coś wiem. Dlatego, kiedy w zapowiedziach wydawnictwa Edito znalazłam książkę opowiadającą o krwawym charakterze rewolucji bolszewickiej wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć! 


„Naznaczeni przez rewolucję bolszewików” to zbiór dziewięciu biografii – historii ludzi, na których życie wpłynęła noc z 24 na 25 października 1917 roku. Znajdują się wśród nich zaangażowani komuniści, których dotknęła Wielka Czystka, żołnierze Białej Armii walczący z bolszewikami oraz naukowcy i artyści, którzy stali się ofiarami zbrodniczego systemu. Książka przedstawia historie zarówno znanych, jak i wcześniej anonimowych, młodych i starych, kobiet i mężczyzn.  Dzięki poznaniu ich losów możemy odkryć, jak rewolucja październikowa wpłynęła na życie mieszkańców Rosji.

czwartek, 22 lutego 2018

19 książek, które czytałam w dzieciństwie

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Ciężko mi w to uwierzyć, ale dzisiaj kończę dziewiętnaście lat. Matko! Jak to możliwe! Przecież niedawno hulałam na mojej osiemnastce... Wódka z niej jeszcze nie wypita :P Powiem Wam, że kompletnie nie dochodzi do mnie, że jestem już taka stara, że został mi ostatni rok nastoletności... Kilka lat temu wydawało mi się, że jak ktoś ma dziewiętnaście lat, to jest w miarę życiowo ogarnięty - niestety, w tym przypadku nie spełniło się to zupełnie! Jeśli mam być szczera, to czuję się nawet mniej dojrzała niż byłam...
W zeszłym roku, w szale organizowania dwóch imprez jakoś umknęło mi przygotowanie mojego postu urodzinowego. Teraz postanawiam to nadrobić i zapraszam Was na zestawienie dziewiętnastu książek, które przeczytałam w dzieciństwie! Gwoli wyjaśnienia - jako dzieciństwo traktuje okres do czasu, kiedy miałam około 13 lat. Nie brałam pod uwagę lektur, lecz książki, po które sięgałam z własnej woli. W tym czasie nie byłam zbytnio wymagającą czytelniczką, jednak jeśli jakaś powieść przypadła mi do gustu, czytałam ją przynajmniej kilka razy. Ciekawa jestem, czy Wy też znacie jakieś z tych lektur!

wtorek, 20 lutego 2018

(229) "Fashion victim" Carrie Jackson

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!

Chyba przekonałam się do nowego gatunku książek! I czuję, że będę miała mnóstwo do nadrobienia – ach, cóż za wspaniała perspektywa!  Gatunkiem tym jest długo ignorowany przeze mnie thriller, zwłaszcza psychologiczny. Do tego tak uwielbianego przez wielu typu literatury przekonuję się między innymi  dzięki Wydawnictwu W.A.B., które po raz kolejny zaproponowało mi cudowną lekturę! „Fashion Victim”, debiut amerykańskiej pisarki Carrie Jackson, intrygował mnie już od chwili, gdy zostałam owiniętą policyjną taśmą przesyłkę... Której zawartość okazała się być jeszcze lepsza! 


Sophie Kent jest jedną z najlepszych dziennikarek czasopisma „The London Herlod”.  Swój sukces zawdzięcza przebojowości i nieustępliwości w dążeniu do celu.  Jednak nawet tak profesjonalna dziennikarka ma swoje słabe strony. Rzuca się ona w odmęty pracy, chcąc zapomnieć o tragedii, jaka niedawno dotknęła jej rodzinę. Kiedy podczas londyńskiego Fashion Weeku odnalezione zostaje zmasakrowane ciało początkującej modelki, młoda kobieta wie, że trafiła na sprawę, która kryje w sobie drugie dno. Sophie postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę. Sytuacja jednak staje się niezwykle niebezpieczna, gdy ginie kolejna supermodelka, a dziennikarka wpada na trop sutenerskiej szajki, która na dobre rozpanoszyła się w brytyjskim świecie mody.

sobota, 17 lutego 2018

(228) "Friendzone" Sandra Nowaczyk - BOOK TOUR

Brak komentarzy:

Hej, hej, Kochani!

Choć w 2018 roku obiecałam sobie czytać bardziej ambitną literaturę, wciąż lubię sięgnąć po odmóżdżające romanse, przy których po prostu można sobie odpocząć. Ponieważ jednak niesamowicie irytują mnie schematy rodem z  „Domu nad rozlewiskiem” oraz bardzo rozbudowane opisy erotyczne ala „Pięćdziesiąt twarzy Greya, najlepszą opcją jest dla mnie czytanie powieści młodzieżowych. Choć często mają swoje wady, lubię je odkrywać, dlatego z przyjemnością zapisałam się do book touru organizowanego przez autorkę bloga Książkowy Świat, dzięki czemu miałam okazję poznać debiut pisarki młodszej ode mnie, „Friendzone”. I choć książka wcale nie była wybitna, pochłonęłam ją i spędziłam z nią naprawdę miłe chwile!

środa, 14 lutego 2018

TOP 10 - Najlepsze romanse młodzieżowe

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Ostatnio zauważyłam, że posty, po które chętnie sięgam i które również cieszą Was to zestawienia najlepszych książek w jakiejś kategorii. Myślę, że takie wpisy zdecydowanie ułatwiają wybór lektury dla siebie, dlatego też chciałabym, żeby częściej pojawiały się na Nieuleczalnym Książkoholizmie. Dzisiaj, z okazji Walentynek  przygotowałam dla Was zestawienie moich dziesięciu ulubionych romansów młodzieżowych.

Pomimo że obecnie nie jest to mój ulubiony gatunek książek, to kiedyś czytałam właściwie tylko te powieści. Nadal, jak tylko mam czas i jestem zmęczona poważniejszą literaturą, lubię sięgnąć po właśnie takie leciutkie książeczki. Niestety, często zdarza się, że są to pozycje po prostu złe. Napisane złym stylem, propagujące beznadziejnie toksyczne relacje,niesamowicie schematyczne. W tym zestawieniu znajdziecie książki, które pozytywnie wyróżniają się na rynku literackim. Może żadna z nich arcydziełem literatury, również powielają one pewne utarte wzorce, jednak z pewnością mają w sobie coś wyjątkowego! Zapraszam więc i mam nadzieję, że znajdziecie tu pozycje, które też kochacie!

wtorek, 13 lutego 2018

(227) "Kobieta w oknie" A.J.Finn

Brak komentarzy:


Hej, hej, Kochani!
Są takie książki, o których już od początku wiecie, że będą czytelniczym strzałem w dziesiątkę! Sam opis pozwala Wam na wyobrażenie sobie wszystkich pięknych chwil, jakie spędzicie z daną lekturą. W moim przypadku było tak z debiutem tajemniczego autora, A.J. Finna. „Kobieta w oknie” zaintrygowała mnie od razu i nie mogłam się doczekać, kiedy poznam ten thriller psychologiczny, który z całą pewnością jest premierą tego miesiąca.

Psycholog dziecięcy Anna Fox od dziesięciu miesięcy nie przestąpiła progu swojego domu - na skutek traumatycznych doświadczeń cierpi na silną agorafobię. Spędza dnie oglądając klasykę filmu noir, popijając lekarstwa alkoholem, udzielając się na forum dla osób chorych oraz ucząc się języka francuskiego. Jednak najwięcej przyjemności sprawia Annie podglądanie sąsiadów – szczególnie niedawno zamieszkałej w okolicy rodziny Russelów. Życie kobiety zmienia się nieodwracalnie, gdy dostrzega, że w mieszkaniu nowoprzybyłych dokonane zostało morderstwo… Anna Fox zaczyna długą walkę o prawdę, o rozwiązanie zagadki. Jest to o tyle trudne, że nikt nie wierzy niestabilnej psychicznie kobiecie.

sobota, 10 lutego 2018

Diabelski Book Tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dziś, w przerwie od recenzji chciałabym zaprosić Was na tag powiązany z twórczością jednej z moich ulubionych polskich pisarek - Katarzyny Bereniki Miszczuk. Tag wymyśliła moja ukochana przyjaciółka - Kitty Ailla.Przyznam, że przy jego wykonywaniu nabrałam ogromnej ochoy na dokończenie wreszcie trylogii o Wiktorii Biankowskiej! Mam nadzieję, że przypadnie Wam on do gustu!


piątek, 9 lutego 2018

Book Tour z "Pojedynkiem"

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Od kiedy w sierpniu poznałam "Pojedynek" Marie Rutkoski, byłam przekonana, że to, iż książka jest tak nieznana jest prawdziwym skandalem! Pokochałam tę niebanalną, dojrzałą powieść młodzieżową całym sercem i postanowiłam podzielić się z Wami moją miłością do niej. Dlatego dzisiaj, zainspirowana Waszymi częstymi komentarzami, że chcecie poznać twórczość tej amerykańskiej pisarki, postanowiłam zaprosić Was do wspólnej zabawy! Puśćmy "Pojedynek" w świat!