środa, 14 lutego 2018

TOP 10 - Najlepsze romanse młodzieżowe

Hej, hej, Kochani!
Ostatnio zauważyłam, że posty, po które chętnie sięgam i które również cieszą Was to zestawienia najlepszych książek w jakiejś kategorii. Myślę, że takie wpisy zdecydowanie ułatwiają wybór lektury dla siebie, dlatego też chciałabym, żeby częściej pojawiały się na Nieuleczalnym Książkoholizmie. Dzisiaj, z okazji Walentynek  przygotowałam dla Was zestawienie moich dziesięciu ulubionych romansów młodzieżowych.

Pomimo że obecnie nie jest to mój ulubiony gatunek książek, to kiedyś czytałam właściwie tylko te powieści. Nadal, jak tylko mam czas i jestem zmęczona poważniejszą literaturą, lubię sięgnąć po właśnie takie leciutkie książeczki. Niestety, często zdarza się, że są to pozycje po prostu złe. Napisane złym stylem, propagujące beznadziejnie toksyczne relacje,niesamowicie schematyczne. W tym zestawieniu znajdziecie książki, które pozytywnie wyróżniają się na rynku literackim. Może żadna z nich arcydziełem literatury, również powielają one pewne utarte wzorce, jednak z pewnością mają w sobie coś wyjątkowego! Zapraszam więc i mam nadzieję, że znajdziecie tu pozycje, które też kochacie!


1) Emery Lord - "Początek mnie i ciebie"
Książka przedstawia historię Paige, dziewczyny, która rok wcześniej straciła chłopaka - topielca. Przez rok nastolatka musiała mierzyć się z poczuciem winy,  litościwymi spojrzeniami, a także kłopotami rodzinnymi. Po odbyciu żałoby Paige postanawia wrócić do życia - znaleźć nową miłość, imprezować, pozbyć się traum. Jej plany niespodziewanie komplikuje pojawienie się tajemniczego chłopaka. Choć opis "Początku mnie i ciebie" nie do końca zachęca do lektury, jest to zdecydowanie warta polecenia książka. Napisana jest w bardzo sprawny sposób. Przepełniają ją przepiękne cytaty - aż żal było mi oddawać ją do biblioteki! Pomimo że jest romansem, ukazuje, jak wielką wartością w życiu jest przyjaźń, w której zawsze można na siebie liczyć i rodzina, która potrafi dać ogromne wsparcie. Zapraszam Was także do mojej recenzji, w której piszę więcej o tym, jak niesamowicie podobała mi się ta powieść!



2) Brittainy C. Cherry - "Art & Soul"
Zniechęcona banalnym w mojej opinii "Kochając pana Danielsa" miałam już nigdy nie sięgać po książki Brittainy C. Cherry. Na szczęście zmieniłam zdanie i mogłam poznać tę cudowną powieść! Opowiada ona historię Arii - szkolnej artystyki, dziewczyny cichej i trzymającej się na uboczu, która nieoczekiwanie... zachodzi w ciążę! Zraniona dziewczyna musi zmierzyć się z konsekwencjami bycia matką. Na szczęście wspiera ją w tym jej odwieczny przyjaciel, Simon oraz Levi - chłopak, który uwolnił się od niestabilnej psychicznie matki. "Art & Soul"to  poruszająca emocje, wzruszająca, głęboka opowieść o miłości, akceptacji, przyjaźni i sztuce. Napisana jest przepięknym stylem, który angażuje czytelnika w stu procentach! Przedstawia rozwój pięknej relacji - prawdziwe od przyjaźni do miłości.Uczucie Leviego i Arii rozwija się na oczach czytelnika, dzięki czemu kibicuje on tej miłości. Kolejną zaletę powieści stanowią niezwykle sprawnie skonstruowani bohaterowie, którzy są prawdziwi i nieschematyczni. Jeśli wciąż nie jesteście przekonani, że "Art & Soul" to powieść, po którą należy sięgnąć, odsyłam Was do mojej recenzji!

3) Anna Bellon - "Uratuj mnie"
Powieść królowej polskiego Wattpada ma zarówno swoich przeciwników, jak i zwolenników. Ja zdecydowanie należę do entuzjastów jej twórczości. Powieść przedstawia historię Mai, dziewczyny, która po śmierci starszego brata odcina się od świata. Na jej drodze staje nowy w szkole, przystojny Kyler, nie znający przeszłości dziewczyny. Postanawia on uchronić Maię przed zgubnym wpływem jej przeszłości. Książka uwiodła mnie panującym w niej muzycznym klimatem - bohaterowie ukojenie znajdują w swojej pasji. Po raz kolejny możemy być świadkami rozwoju uczucia pomiędzy bohaterami - chyba ten schemat lubię najbardziej! Postaci zdecydowanie nie są schematyczne postaci - nie znajdzicie tu klasycznej szarej myszki i bad boya! Pisarka w cudowny i przekonujący sposób ukazuje ból, traumę, wyrzuty sumienia - czytelniczka płacze wraz z bohaterką, razem dzielą uczucia i strach przed bliskością. Zachęcam do przeczytania mojej pełnej zachwytów recenzjii!

4) Richelle Mead - seria "Akademia wampirów"
To chyba jedyne fantasy na tej liście. "Akademia wampirów" to przecudowna seria, która towarzyszyła mi przez trzy lata, niesamowicie angażując mnie emocjonalnie. Przedstawia trudną, wręcz niemożliwą do spełnienia miłość pomiędzy dampirką Rose a jej mistrzem i nauczycielem, Dymitrem. Wydawać by się mogło, że love story ciągnąca się przez sześć tomów będzie nudna i rozwleczona, ale zdecydowanie tak nie jest! "Akademia wampirów" to pełna akcji, porywająca historia nie tylko o miłości, ale również o dojrzewaniu, pokonywaniu własnych słabości, lojalności, odwadze, przyjaźni.  Uczucie pomiędzy Rose i Dimką jest niebanalne, trudne i bolesne dla nich obojga. Niejednokrotnie podczas lektury uronicie łzy, ale gwarantuję Wam, że ta historia zostanie z Wami na zawsze!

5) Nina Reichter - seria "Ostatnia spowiedź"
Wahałam się długo, czy umieścić tutaj tę serię. O ile pierwszy i trzeci tom uwielbiam i kocham, o tyle drugi nieco mnie poirytował. Postanowiłam jednak spojrzeć na "Ostatnią spowiedź" jako całość - i tak z całą pewnością mogę Wam ją polecić. Seria opowiada o uczuciu pomiędzy fotografką Allie i piosenkarzem, gwiazdą popu, bożyszczem kobiet na całym świecie, Bradinem. Odkąd młodzi ludzie przez przypadek poznają się na frankfurckim lotnisku, nie mogą o sobie zapomnieć. Relacja Bradina i Allie jest trudna i niejednokrotnie irytuje czytelnika. Bohaterowie nie zawsze podejmują dobre decyzje, momentami mamy dość ich głupiego zachowania. Mimo to, twórczość Niny Reichter angażuje czytelnika w stu procentach, uzależnia od siebie, nie pozwala zapomnieć. Tę serię pochłonęłam niemal na raz, a to się bardzo rzadko zdarza - po prostu musiałam wiedzieć, co zdarzy się dalej.  Autorka pisze pięknym stylem, wplatając przecudowne cytaty, które namiętnie wynotowywałam.  Ukazuje także, że miłość nie zawsze jest kolorowa i czasem samo ogromne nawet uczucie nie wystarcza, by być razem. Wielkim plusem jest dla mnie zakończenie - niebanalne i bardzo odważne! Odsyłam Was do mojej recenzji pierwszego tomu.

6) Amy Harmon - "Prawo Mojżesza"
Pierwsza wydana w Polsce powieść Amy Harmon to prawdziwa bomba emocjonalna! Przedstawia historię Mojżesza - chłopaka porzuconego przez matkę -narkomankę, który zmaga się z problemami psychicznymi oraz Georgii - pogodnej, uśmiechniętej dziewczyny. Pomiędzy nimi rodzi się uczucie, które nie zważa na wszystkie różnice – charakteru, rasy, sposobu bycia. Powieść Amy Harmon pełna jest bólu, który przepełnia bohaterów i czytelnika. Ich historia nie może skończyć się szczęśliwie, a jednak odbiorca cały czas oczekuje, że w końcu kiedyś wszystko się ułoży. To love story jest trudne, wywołujące wiele sprzecznych uczuć i myśli. Myślę, że "Prawo Mojżesza" może stać się katalizatorem, dzięki któremu ujście znajdą także nasze własne emocje i zranienia.  Amy Harmon  udało się stworzyć zachwycające dzieło o poznaniu samego siebie, akceptacji i miłości silniejszej niż wszystko. Przyznam, że do tej pory nie umiem konstruktywnie opowiedzieć o tej wspaniałej powieści, dlatego odsyłam Was do mojej recenzji.

7) Colleen Hoover - "Ugly love"
"Ugly love" to zdecydowanie moja ulubiona powieść pióra Colleen Hoover. Prawdziwa perełka, która wywołała we mnie masę skrajnych emocji, przez którą zalewałam się wprost łzami, która zmiażdżyła mnie emocjonalnie!  Opowiada o losach Tate, studentki pielęgniarstwa, która niespodziewanie dla samej siebie zakochuje się w przystojnym, lecz niedostępnym pilocie Milesie. Kiedy mężczyzna proponuje jej układ - "tylko seks, żadnych pytań", Tate zgadza się bez wahania. Powieść ukazuje to, jak ciężko być osobą zakochaną bez wzajemności, jak bardzo takie nieodwzajemnione uczucie może upokarzać, jak bardzo może pozbawiać zdrowego rozsądku i własnej godności. Autorka z ogromną odwagą pokazuje, że świat i miłość NIE SĄ czarno-białe, nie ma podziału na dobrych i złych. Odchodzi od banalnych, utratych schematów! Tworzy bohaterów, którzy budzą wielkie  i sprzeczne emocje. "Ugly love" to książka, którą każda fanka romansów dla młodzieży MUSI przeczytać! Jeśli wciąż nie jesteście przekonani, odsyłam Was do mojej recenzji!

8) Colleen Hoover - "Maybe someday"
Kolejna powieść królowej young adult na tej liście! Uwielbiam powieści Colleen Hoover za to, że podejmuje w nich niełatwe tematy, że ukazane przez nią uczucia nie są spłycone ani zbanalizowane. Tym razem ukazuje historię Sydney, która w dniu swoich urodzin dowiaduje się, że była zdradzana. Zostaje przygarnięta przez przystojnego sąsiada - muzyka, który niespodziewanie staje się dla niej kimś bardzo bliskim. Niestety, Ridge nie jest wolny... Sydney postanawia wypowiedzieć wojnę własnemu sercu, ale czy można pokonać uczucia? Książka, tak jak wszystkie powieści Hoover jest niesamowicie emocjonalna. Po raz kolejny autorka ukazuje, że nie da się zrobić podziału na ludzi dobrych i złych, jeśli mówi się o miłości. To także powieść, gdzie ogromną rolę odgrywa muzyka i ukazanie, jak wielką moc w życiu  odgrywa pasja. Dodatkowym atutem "Maybe someday" jest genialne wprowadzenie wątku niepełnosprawności - pisarka zrobiła to w sposób delikatny, udowadniając, że ludzie chorzy są tacy sami jak my, tak samo myślą, kochają i czują. Zachęcam Was do poznania mojej recenzji,a potem do sięgnięcia po powieść!

9) Carina Bartsch - "Lato koloru wiśni" & "Zima koloru turkusu"
W odróżnieniu od pozostałych powieści, ta seria nie jest szczególnie trudna, bolesna czy emocjonalna. Pokochałam ją jednak za coś innego. Książki niemieckiej pisarki to studencki romans rozgrywający się pomiędzy Emely a Elyasem. To klasyczny przykład schematu "od miłości do nienawiści", który tym razem idealnie zagrał! Siłą tych powieści jest ich niesamowita realność. Problemy bohaterów są takie, jak większości czytelników. Ukazane jest zwykłe życie- studia, imprezy, Postaci nie są wyidealizowane, mają swoje wady i zalety. Książki, choć nie są niesamowicie odkrywcze, uwiodły mnie humorem i ironią obecną na swoich kartach - z sarkastycznych wypowiedzi bohaterów nie da się nie śmiać. Powieści Cariny Bartsch magnetyzują, hipnotyzują i są po prostu niezapomniane!

10) Katja Millay - "Morze spokoju"
Ostatnia książka w tym zestawieniu z całą pewnością złamie Wam serce! Opowiada ona historię dwójki skrzywdzonych przez los młodych ludzi - okaleczonej Nastyi oraz osamotnionego Josha. Oboje postanowili sobie, że nie dadzą się nikomu skrzywdzić, że zamkną się na świat. Katja Millay ukazuje, jak powoli ich obawy gasły, jak budziło się między nimi zaufanie. Autorka pozwala nam  czuć emocje bohaterów, szczególnie te negatywne.  Książka pełna jest pięknych słów oraz cudownie opisanych, romantycznych momentów, o których nie da się zapomnieć. Jej zaletą są niezwykle sprawnie skonstruowani, realistyczni bohaterowie, którzy kryją w sobie mroczne tajemnice. Książka intryguje także ukrytą tajemnicą krzywdy, która spotkała Nastyę. Jeśli wciąż nie wiecie, czy warto poznać tę pozycję, odsyłam Was do recenzji!




A jakie są Wasze ulubione romanse młodzieżowe?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza