Hej, hej, kochani!
Chciałabym Wam opowiedzieć o książce, która przypadkiem
pojawiła się na mojej półce i którą zupełnie przez przypadek tak szybko
przeczytałam. Wychwalany przez wielu blogerów „Starter” nieszczególnie przypadł
mi do gustu… Dlaczego?
Pierwsza rzecz, na którą muszę zwrócić uwagę to przepiękna
szata graficzna. Pewnie czytacie o tym w każdej recenzji książki Lissy Price,
ale to wydanie jest naprawdę niesamowite. Sama nie chciałam w to wierzyć do
momentu, gdy nie wyciągnęłam „Startera” z paczki – to powód, dla którego warto
mieć tę powieść na swojej półce. Przyciągająca uwagę, błyszcząca okładka z piękną
dziewczyną w roli głównej zdecydowanie przyciąga uwagę.











