wtorek, 17 stycznia 2017

NIE CZYTAM NA WYŚCIGI!

Brak komentarzy:
Witajcie moi Kochani!
Dzisiaj przygotowałam dla Was trochę inny, bardziej przemyśleniowy post. Jak wiecie, bardzo lubię brać udział w wyzwaniach, motywuje mnie to do czytania większej liczby książek. Zapisuję się zarówno do tych ilościowych (przeczytam 52 książki w X roku), jak i „zadaniowych” jak na przykład ABC Czytania. Lubię ten rodzaj rywalizacji, lubię podnosić sobie czytelniczą poprzeczkę. Myślałam, że inni ksiązkoholicy też tak mają, ale…

Jest sobie pewna grupa na facebooku. Grupa, która w założeniach ma promować KSIĄŻKOHOLIZM – który ja przynajmniej rozumiem jako miłość do czytania, dzielenie się najciekawszymi tytułami. A co tymczasem dominuje w tejże grupce?  Zdjęcia kolejnych kończyn, na których gdzieś w tle migocze książka. Zdjęcia nowych zakupów książkowych. Zdjęcia dzieci i zwierząt. Okej, ja to rozumiem, mnie to naprawdę nie przeszkadza! Jednak naprawdę zdumiałam się, gdy niewinnie zadane pytanie: „Ile książek przeczytaliście od początku roku?” wywołało taką burzę. Osoby, które liczą przeczytane pozycje, zostały uznane, że czytające li i jedynie dla  szpanu, dla wywyższania się i chwalenia się. Bo nie wolno czytać wiele książek, bo wtedy Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ nie rozumiesz nic, nie wynosisz nic z ich treści. W dzisiejszym poście postanowiłam się odnieść do tych zarzutów.

niedziela, 15 stycznia 2017

I AM THE READER BOOK TAG

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Właśnie chyba przypieczętowuje swoją opinię beznadziejnej blogerki,bo... właśnie odpowiem na tagową nominację z września. Agusia_ , strasznie przepraszam, że to tyle trwalo! Ale tag jest naprawdę wspaniały i myślę, ze z przyjemnością będzie się Wam go czytało!

piątek, 13 stycznia 2017

(118) "Miedzianka. Historia znikania" Filip Springer

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Coś czuję, że rok 2017 będzie rokiem poszerzania swoich czytelniczych horyzontów. Po raz kolejny mam okazję zrecenzować dla Was pozycję z gatunki, po który rzadko sięgam. Tym razem padło na reportaż. Przyznam, że do tego rodzaju książek kusiło mnie od dawna, bo jednak mam ochotę czytać coś więcej, jak beletrystykę.  Jednak zwlekałam, zwlekałam, ale koniec z tym! Swoją przygodę z reportażami rozpoczęłam od wydanej przez Wydawnictwo Czarne książki „Miedzianka. Historia znikania” autorstwa Filipa Springera.

W październiku zeszłego roku miałam okazję odwiedzić Dolny Śląsk i chyba się w nim zakochałam. Ujęła mnie przepiękna, niemiecka architektura, monumentalne zamki, porzucone kopalnie. Jednocześnie obudziła się tam we mnie refleksja – czy przyłączenie tych terenów do Polski naprawdę było tak korzystne? Nie mogły opuścić mnie myśli na temat mieszkających w okolicach od wieków niemieckich rodzin, które z dnia na dzień zostały wypędzone. W nurt moich przemyśleń genialnie wpisała się książka Filipa Springera.

środa, 11 stycznia 2017

(117) "Dawca" Tess Gerritsen

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Ostatnio coraz częściej otwieram się na gatunki, co do których wcześniej nie miałam przekonania, a nawet byłam pewna, że nigdy mi się nie spodobają. Jest to z pewnością zasługa wielu akcji książkowych, w których biorę udział – w tym prym wiodą Book toury, dzięki którym odkryłam już gro wspaniałych pozycji. Jedną z książek, które poznałam w ten sposób jest thriller medyczny autorstwa znanej amerykańskiej pisarki – „Dawca”.

Abby DiMatteo jest stażystką w szpitalu, który może poszczycić się jednym z najlepszych zespołów transplantacyjnych w Stanach Zjednoczonych. Pani doktor może poszczycić się współpracą z mistrzami fachu, a także szczęśliwym związkiem ze starszym od siebie lekarzem. Wszystko zmienia się, gdy dyrektor szpitala podejmuje decyzję, że żonie bogatego biznesmana wszczepione zostanie nowe serce. Jednak w kolejce przed nią jest siedemnastoletni chłopiec pochodzący z ubogiej rodziny. Doktor DiMatteo wraz ze swoją przełożoną decydują przeciwstawić się rozporządzeniu zwierzchnika. Kiedy okazuje się, że kobieta wkrótce znów może zostać zoperowana, w doktor DiMatteo budzą się podejrzenia. Zaczyna wyjaśniać prawdę, która okazuje się przerażająca…

poniedziałek, 9 stycznia 2017

(116) "Kolacja z wampirem" Abigail Gibbs

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję, która będzie jedną z tych bardziej chaotycznych na moim blogu. Bo widzicie, zupełnie nie wiem, co myśleć o książce, którą będę recenzować. Nie wiem, czy ją polecać, czy raczej odradzać, co zdarza się bardzo, bardzo rzadko. Chyba więc jesteście zmuszeni wysłuchać dwa w jednym – opowieści o zaletach i wadach tej książki!

Życie Violet Lee zmienia się zupełnie przypadkowo. W jeden z piątkowych wieczorów staje się niespodziewanie świadkiem okrutnego mordu, po czym zostaje porwana przez sprawców tego czynu. Odkrywa świat wampirów, o którym wiedzą tylko niektórzy ze śmiertelników. Staje się ich zakładniczką – nie wolno jej opuszczać dworu krwiopijczej rodziny królewskiej. Violet początkowo buntuje się przeciwko swojemu położeniu, zwłaszcza przeciwko towarzystwu wyjątkowo złośliwego księcia wampirów Kaspara, jednak z czasem coraz poważniej myśli o przemianie w nieśmiertelną. Sytuacja komplikuje się, gdy osiemnastolatka poznaje pradawną przepowiednię, wedle której jest jedną z Mrocznych Bohaterek.

sobota, 7 stycznia 2017

(115) "U4. Jules" Carole Trebor

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W grudniu, dzięki uprzejmości nowopowstałego wydawnictwaPolarny Lis, miałam okazję poznać drugi tom francuskiej bestsellerowej serii postapokaliptycznej „U4”. Nie byłam tego świadoma, jednak po wspaniałej lekturze, jaką była „Koridwen”, wiedziałam, że muszę poznać także „Julesa”. I nie żałuję tego! A nawet więcej! – uważam, że „Jules” jest lepszym tomem!

W wyniku epidemii tajemniczego filowirusa krwotocznego o tajemniczej nazwie U4 giną wszyscy dorośli oraz dzieci. Przy życiu pozostają tylko nastolatki, które muszą nauczyć się żyć w nowym, brutalnym świecie. Głównym bohaterem tego tomy jest paryski gimnazjalista, Jules. Po śmierci swoich bliskich odnajduje małą dziewczynkę, Alicję, która cudem przeżyła pandemię i postanawia się nią zaopiekować. Oboje dołączają do komuny stworzonej przez kolegów ze szkoły Julesa. Młodzi ludzie usiłują przetrwać w Paryżu pełnym przemocy, walk z bezwzględnymi gangami młodocianych oraz nasilającą się kontrolą wojskową. Nadzieją na odmianę losu jest wiadomość, którą najważniejsza osoba w popularnej przed katastrofą gry Warrios of Time, wysłała grupie Ekspertów. Ukazuje w niej możliwość cofnięcia się w czasie i zapobiegnięcia pandemii.

piątek, 6 stycznia 2017

THE NEW YEAR'S RESOLUTIONS BOOK TAG

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Obiecuję, to już ostatni noworoczny post w 2017 roku! Do tej pory głównie podsumowywałam to, co stało się w ubiegłym roku, a teraz mam w planach opowiedzieć Wam, co mam nadzieję, wydarzy się w 2017! W tym celu posłużę się Tagiem, który odnalazłam na Bookblogu.

środa, 4 stycznia 2017

(114) "Bez mojej zgody" Jodi Picoult

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak to miło wreszcie pisać recenzję! Stęskniłam się za tym ogromnie! Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o książce obyczajowej, która niesamowicie mnie poruszyła.  Jodi Picoult umocniła swoją pozycję w moim rankingu ulubionych autorów, dostarczając mi materiał do rozmyślań jeszcze przez wiele, wiele czasu.

Życie trzynastoletniej Anny Fitzgerald upływa w szpitalu, w oczekiwaniu na kolejne zabiegi. Nie wynika to bynajmniej z jej choroby – dziewczynka jest zdrowa jak ryba. Została jednak poczęta w sposób sztuczny, tak, by być idealnym dawcą dla swojej chorej na ostrą białaczkę starszej siostry. Przez całe dotychczasowe życie bez oporu poddawała się bolesnym operacjom, kłuciu, bólowi, wierząc, że w ten sposób jej pomaga. Jednak kiedy coraz bardziej pokonywana przez raka Kate potrzebuje nerki, Anna buntuje się. Rozpoczyna sądową walkę o możność samodzielnego decydowania w sprawach medycznych. Wytoczony przez młodszą córkę proces w brutalny sposób odbija się na całej rodzinie – ojcu, który rozumie uczucia Anny, matce, która za wszelką cenę chce przedłużyć życie umierającej Kate oraz Jesse’a, najstarszego syna, który pragnie zdobyć uwagę rodziców.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Podsumowanie 2016, czyli ciut za dużo statystyki

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Rok 2016 oficjalnie się przeszedł do historii! Zaczynamy nowy rozdział, nieodkryte karty i tak dalej, i tak dalej. A ja jeszcze na chwilę chcę spojrzeć w tył i pokazać Wam moje książkowe osiągnięcia zeszłego (jak to dziwnie brzmi!) roku. Było już o pozycjach najlepszych, było o najgorszych, czas to wszystko podsumować i sypnąć statystykami! Chcę także opowiedzieć Wam troszkę o tym, co dzialo się u mnie osobiście. Niestety, statystyk blogowych totalnie nie pamiętam, więc o nich nie będzie :P

niedziela, 1 stycznia 2017

Zmierz się z tytułami z Olą K. - wyzwanie 2017

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Nowy Rok nadszedł! Życzę Wam, by był lepszy od poprzedniego, bo szczęścia nigdy nie za wiele. Abyście mieli siłę na realizację swoich postanowień. Aby każdy dzień przynosił Wam same piękne i przyjemne niespodzianki. Wszystkiego, o czym tylko marzycie! 

A ja dziś przychodzę do Was z wyzwaniem, w którym mam nadzieję chętnie weźmiecie udział. Będzie mi bardzo miło!


sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie grudnia plus book haul

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Tym razem z podsumowaniem miesiąca przychodzę do Was nieco wcześniej. Dlaczego? Powód jest prosty - jutro ukaże się wyzwanie, które organizuję, a pojutrze ogólnie podsumowanie całego 2016 roku. Dlatego dziś kilka słów o grudniu. Osobiście był to mega szalony czas! Postanowiłam sobie, że codziennie będę na roratach i udało mi się to niemal całkowicie, bo opuściłam je tylko 3 razy! Ale wstawanie o piątej było koszmarem! Nieco odbiło się to niestety na moim samopoczuciu, ale chyba wszystko wróciło do normy :D Natomiast absolutnie nie jestem zadowolona z mojego książkowego wyniku. Od dwóch miesiecy męczę "Potop" Henryka Sienkiewicza i on zajmuje mi większość czasu,  przez co tracę też ochotę na czytanie :(



piątek, 30 grudnia 2016

TOP 15 - NAJLEPSZE KSIĄŻKI 2016

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
To już przedostatni dzień roku! Jutro czeka nas sylwestrowe szaleństwo! Jakie macie plany na tę wspaniałą noc? Ja, tak jak w zeszłym roku,idę na prywatkę do mojej Przyjaciółki. Przedwczoraj na blogu pojawił się post, w którym pisałam o najgorszych pozycjach, jakie miałam nieprzyjemność czytać w 2016 roku. Teraz druga, ta przyjemniejsza część - moje literackie zachwyty! Zapraszam!

środa, 28 grudnia 2016

TOP 10 - Książkowe potworki 2016

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Coraz bliżej koniec 2016 roku, więc czas zacząć podsumowania! Rok 2016 był dla mnie świetny pod względem czytelniczym, póki co mam "zaliczone" 117 książek. Niestety, nie zawsze trafiamy na same wspaniałe lektury, dlatego dziś opowiem Wam o książkach, których zdecydowanie NIE polubiłam.

poniedziałek, 26 grudnia 2016

(113) "Margo" Tarryn Fisher - PRZEDPREMIEROWO

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Po raz kolejny staję przed wielkim dylematem. Przeczytałam niesamowitą, przepiękną, przecudowną książkę, pokochałam ją z całego serca, nie przespałam przez nią nocy, ale… Nie mam pojęcia, co mogę Wam o niej powiedzieć. Czemu tak łatwo pisać o książkach przeciętnych i złych, a tak trudno o literackich arcydziełach?

Margo urodziła się w Bone – miasteczku, które nie ma nic wspólnego z amerykańską idyllą. Jej matka to prostytutka, jej sąsiedzi to narkomani sprzedający crack. Margo pogrąża się w bólu, smutku i beznadziei, tracąc nadzieję, że kiedykolwiek uda się wyrwać jej z Bone. Niespodziewanie jej życie odmienia niepełnosprawny rówieśnik, Judah, który ukazuje jej, że warto marzyć i starać się być szczęśliwym – mimo wszystko. Margo postanawia wypowiedzieć wojnę złu, które ją otacza – sama jednak nie wie, jak trudno walczyć z nim i samemu być dobrym. 

piątek, 23 grudnia 2016

(112) "Za żadne skarby" Vera Falski

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Był taki czas w moim literackim życiu, że z prawdziwą pasją czytałam książki obyczajowe, opowiadające o życiu zwykłych ludzi. Dlatego kiedy moja Przyjaciółka pożyczyła mi debiutancką książkę tajemniczej autorki Very Falski, ucieszyłam się, myśląc, że miło będzie zrobić sobie sentymentalną wycieczkę w przeszłość i znów zaczytać się w książce z gatunku tych, które zachwycały mnie jeszcze kilka lat temu. Mój entuzjazm tym bardziej rósł, im więcej recenzji wychwalających „Za żadne skarby” niemal pod niebiosa przeczytałam. Wreszcie nadszedł ten czas i z debiutem pani Falski zapoznałam się i ja. I niestety, skonsternowana zastanawiam się, czy ja na pewno czytałam tę samą powieść, co inni blogerzy?

Ewa to dziewczyna z mazurskiej wsi, której udało wyrwać się z prowincji. Ukończyła studia, zajęła się pracą naukową w dziedzinie mikrobiologii. Znalazła mężczyznę, z którym, zdawałoby się, może ułożyć sobie życie. Wszystko odmieniło się diametralnie po śmierci jej matki. Ewa zmuszona była porzucić szansę na rozwój kariery i wrócić do rodzinnej Wężówki, by zająć się uzależnionym od alkoholu ojcem, siostrami oraz cierpiącym na rzadką chorobę genetyczną bratem. W Wężówce nieoczekiwanie poznaje młodego i przystojnego milionera, który na zawsze odmieni jej życie.