wtorek, 21 lutego 2017

(131) "Słowik" Kristin Hannah

Brak komentarzy:
Witajcie, Moi Drodzy!
Jak ja dawno nie czytałam literatury wojennej! Myślę, że po ostatniej wizycie w bibliotece się to zmieni, bo pożyczyłam mnóstwo książek oscylujących w tej tematyce. Wiem, że wielu z Was nie sięga po takie książki, bo nie lubią tego ładunku emocjonalnego albo nudzi ich tematyka, mnie jednak powieści tego typu są cudowne i zawsze czytam je z wielką przyjemnością. Nie inaczej jest ze „Słowikiem”, bestsellerem ubiegłego roku, który podbił moje serce!

Isabelle i Vianne są siostrami, choć różni ich wszystko – wiek, sytuacja rodzinna, charakter. Starsza, Vianne jest matką, żoną, gospodynią domową, która swoje szczęście opiera na relacji z mężczyzną – ukochanym mężem. Isabelle to niepokorna, buntownicza osiemnastolatka, która uciecka z kolejnych zakonnych szkół i usilnie zabiega o uczucie lub chociażby uwagę ojca i siostry. Życie dwóch kobiet zmienia się nieodwracalnie, kiedy do Francji wkraczają oddziały Hitlera. Gdy marszałek Pétain podpisuje haniebny akt kapitulacji siostry zaczynają swoją walkę – o przetrwanie i zachowanie honoru. Nie wiedzą jeszcze, jak wielkie zmiany w ich życiu wprowadzi okrutna wojna.

niedziela, 19 lutego 2017

(130) "Pięć dni ze swastyką" Artur Baniewicz

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Czasem tak jest, że udane spotkanie z twórczością jednego autora motywuje nas do poznania innych. Dla mnie takim impulsem było poznanie Remigiusza Mroza, dzięki któremu coraz chętniej sięgam po kryminały oraz powieści polskich autorów. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, o której usłyszałam wiele dobrych słów – tak dobrych, że byłam pewna, że się zakocham i odkryję kolejnego genialnego pisarza. Tym bardziej, że tematyka oraz czas akcji jak najbardziej trafiają w moje gusta. Czy rzeczywiście „Pięć dni ze swastyką” zasługuje na miano najlepszego polskiego kryminału 2016 roku.

Rok 1942. Były komisarz polskiej policji, Paweł Bujnicki, jest likwidatorem na usługach Armii Krajowej. Angażuje się w działania polskiego ruchu oporu nie dla idei, lecz z powodów finansowych. Pewnego dnia dostaje propozycję nie do odrzucenia – niemiecki żandarm każe mu rozwiązać zagadkę morderstwa swojego kolegi. Polak wraz ze swoim wrogiem, a teraz kompanem, przybywa do podkieleckiej wsi. Na rozwiązanie zagadki mężczyźni mają jedynie pięć dni – później okupacyjne władze rozpoczną działania odwetowe. Sytuacje komplikują dwie kobiety, Polka i Żydówka, wplątane w całą sytuację – a jak wiadomo, tam gdzie kobiety, tam są i kłopoty.

piątek, 17 lutego 2017

Polski Book Tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj witam Was wraz z Tagiem, do którego w listopadzie nominowała mnie  Kitty Ailla. Wiem, to beznadziejne, że aż tak się nie wyrabiam, ale powoli z tego wychodzę! Naprawdę! Możecie już mnie nominować do innych, a ja wkrótce opublikuję mój autorski! Baner, którego użyłam pochodzi z bloga Zakątek Czytelnika.


środa, 15 lutego 2017

(129) "U4. Yannis" Florence Hinckel - PREMIEROWO

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak już z pewnością wiecie, ostatnimi czasy zaczytuję się w dystopijnej francuskiej serii – U4. Dla przypomnienia, jest to zbiór czterech niezależnych od siebie książek napisanych przez czterech różnych autorów, które opisują świat, a konkretniej Francję po epidemii filowirusa U4. Recenzowany dziś „Yannis” jest już trzecim tomem, który miałam okazję przeczytać. Jak mi się podobał? Zapraszam Was do przeczytania recenzji.

Yannis to chłopak arabskiego pochodzenia. Jego rodzice byli imigrantami pochodzącymi z Algierii. Przed wybuchem epidemii bohater miał niemal beztroskie życie – całe dnie spędzał na grze w popularne Warriors of Time. Kiedy nadchodzi apokalipsa, chłopak jest zagubiony i nie wie, jak sobie poradzić. Jedyne, co dodaje mu nadziei i chęci do życia, to wiadomość od administratora gry, w której wzywa on Ekspertów na spotkanie, w czasie którego cofną się w czasie i być może uda im się zapobiec zagładzie. Yannis wyrusza więc do Paryża. Po drodze poznaje twardą Stephane, która stanie się jego towarzyską. Razem będą starali się przetrwać w niebezpiecznej stolicy Francji, w której zagrożeniem są nie tylko działania wojskowych, ale również walki pomiędzy gangami.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Pechowa trzynastka: Rzeczy, które kocham

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
I ja dołączyłam do blogowej mody, by trzynastego dnia miesiąca dodawać post opisujący 13 rzeczy, które... No, i tu już zależy od wybranej kategorii. Ja dzisiaj, zaproszona do zabawy przez Kitty Aillę, opowiem Wam o trzynastu rzeczach, które kocham. Trzeba sobie jakoś umilić ten traumatyczny dzień powrotu do szkoły po feriach!



sobota, 11 lutego 2017

(128) "Ja, anielica" Katarzyna Berenika Miszczuk

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
To już druga recenzja książki Katarzyny Bereniki Miszczuk w tym miesiącu! Szaleję! Po długich namowach (wiadomo czyich) siegnęłam w końcu po drugi tom przygód mojej ulubionej diablicy, Wiktorii Biankowskiej. I zadaję sobie pytanie: „Na Boga, dlaczego zrobiłam to dopiero teraz”? I jednocześnie chciałabym już, teraz, zaraz przeczytać „Ja, potępiona”, ale też odkładam ten moment, bo zdaję sobie sprawę, że wtedy zakończę swoją przygodę z tym cudownym światem!

UWAGA! DALSZA CZĘŚĆ RECENZJI ZAWIERA SPOILERY DO KSIĄŻKI „JA, DIABLICA”

czwartek, 9 lutego 2017

(127) "Żelazne damy" Kamil Janicki

Brak komentarzy:
Witajcie, Moi Kochani!
Jak już może wspomniałam przy recenzji „Bajek, które zdarzyły się naprawdę” Anny Moczulskiej, moje uczucia co do historii są bardzo sprzeczne. Z jednej strony uwielbiam jej  „żywą” wersję, pełną emocji i barwnych postaci, z drugiej strony ta wykładana w szkole z mnóstwem dat, które natychmiast ulatują mi z głowy, zwyczajnie mnie nudzi. Dlatego, chcąc nie zagasić w sobie wątłego płomyczka miłości do historii, sięgam po nieoczywiste książki o tej tematyce. Tym razem mój wybór padł na dzieło Kamila Janickiego, twórcę bardzo lubianego przeze mnie portalu Ciekawostki historyczne oraz autora słynnych „Pierwszych dam II Rzeczypospolitej” oraz „Upadłych dam drugiej Rzeczypospolitej”. A jak spodobała mi się ta pozycja?

wtorek, 7 lutego 2017

(126) "Szeptucha" Katarzyna Berenika Miszczuk

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jesienią ubiegłego roku namówiona (zmuszona szantażem) przez moją kochaną Kityy Aillę przeczytałam pierwszy tom serii o Wiktorii Biankowskiej autorstwa polskiej pisarki Katarzyny Bereniki Miszczuk.  Zakochałam się w tej książce, więc bez wahania na krakowskich Targach Książki zakupiłam inną powieść pani Miszczuk – „Szeptuchę”. Trochę na półce wyleżała, jednak wreszcie po nią sięgnęłam. I uważam, że zrobiłam to w bardzo dobrym czasie, gdyż niedawno na historii omawialiśmy monarchię pierwszych Piastów, a poza tym dla poszerzenia swoich literackich horyzontów czytam znakomity esej pani Marii Janion – „Niesamowita Słowiańszczyzna”. „Szeptucha” więc idealnie wpisała się w moje obecne klimaty!

niedziela, 5 lutego 2017

Zmierz się z tytułami z Olą K. - podsumowanie stycznia

Brak komentarzy:
Hej, hej, Moi Kochani!
To już piąty dzień lutego, ale dopiero dziś znalazłam chwilę, by podsumować Wasze postępy w wymyślonym przeze mnie wyzwaniu  "Zmierz się z tytułami". Od razu poproszę Was, byście pod tym postem wklejali Wasze postępy z lutego!


piątek, 3 lutego 2017

(125) "Ponad wszystko" Nicola Yoon - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Nareszcie udało mi się przerwać moją czytelniczą passę złych książek. Sięgnęłam po książkę, o której bardzo głośno było w zeszłym roku, gdy miała swoją premierę. Ja, jak to ja, zupełnie wtedy nie miałam ochoty jej czytać, więc dziś wraz z recenzją szykuję dla Was odgrzewane kotlety. I choć może „Ponad wszystko” nie było najwybitniejszą lekturą, to jednak spędziłam przy niej miło czas. Dostarczyła mi także mnóstwo tematów do refleksji, o których opowiem Wam za momencik. A książki nie przeczytałabym, gdyby nie book Tour organizowany przez Olę z bloga Zaczytana Ladala. Dziękuję, Kochana, za możliwość przeczytania tej pozycji!

Osiemnastoletnia Madeline cierpi na osobliwą chorobę – otóż, reakcję alergiczną może wywołać u niej właściwie wszystko. Dziewczyna całe dotychczasowe życie spędziła w domu, gdzie oddycha jedynie przefiltrowanym powietrzem wolnym od wszelkich drobnoustrojów. Jej jedynymi znajomymi są mama oraz pielęgniarka meksykańskiego pochodzenia, Carla. Mimo swojej sytuacji, Maddy nie poddaje się depresji i stara się cieszyć tym, co ma. Wszystko zmienia się, gdy do domu obok wprowadza się tajemniczy, przystojny, wiecznie ubrany na czarno chłopak. Znajomość z nim pokazuje Maddy, jak bardzo jej mały świat jest niewystarczający.

środa, 1 lutego 2017

Podsumowanie stycznia

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Styczeń, pierwszy miesiąc nowego, 2017 roku odszedł już w niepamięć! Zaczyna się mój ulubiony miesiąc ze wszystkich, luty! Przyznam, że w tym roku lubię go jeszcze bardziej, bo do końca przyszłego tygodnia będę mieć ferie! Ale zanim zacznę zachwycać się lutym, czas podsumować styczeń. Przyznam, że był to dla mnie dziwny miesiąc i nawet nie wiem, kiedy minął. W szkole, o dziwo, miałam względny luz i nawet znajdowałam czas na sen <proszę o fanfary>. Dużo czasu spędziłam, czytając, z czego jestem bardzo, bardzo dumna!


poniedziałek, 30 stycznia 2017

(124) "Dręczyciel" Penelope Douglas

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak to możliwe, że jeszcze niedawno żaliłam się, że musicie mieć dość moich nieustających zachwytów nad książkami? Ja chcę wrócić do tamtego stanu! Niestety, od kiedy skończyłam „Wielkie nadzieje” nie jestem w stanie się w nic wciągnąć, ciężko mi zakochać się w książce, a nawet polubić na tyle, bym mogła przeczytać ją w całości. Tak samo było również z recenzowaną dziś pozycją – „Dręczyciela” przeczytałam niemal jedynie dlatego, że miałam zobowiązania wynikające ze współpracy recenzenckiej.

Tate i Jared w dzieciństwie byli najlepszymi przyjaciółmi, jednak w czasie wakacji przed pójściem do szkoły średniej chłopak zmienił się nie do poznania. Zaczął nienawidzić swoją niedawną bratnią duszę i niszczyć jej życie na wszystkie możliwe sposoby. Zastraszona dziewczyna postanowiła się uwolnić –wyjechała na rok do Francji. Kiedy wróciła, była zupełnie inna – silna, pragnąca uwolnić się od niszczycielskiego wpływu swojego wroga.

piątek, 27 stycznia 2017

(123) "Making faces" Amy Harmon

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jesienią ubiegłego roku na moim blogu ukazały się recenzje dwóch niesamowitych książek autorstwa Amy Harmon, które szturmem zdobyły moje serce. Jedna z nich, „Prawo Mojżesza”, znalazła się nawet w zestawieniu piętnastu najlepszych książek roku 2016. Dlatego, kiedy usłyszałam o zbliżającej się premierze „Making faces” byłam niezwykle podekscytowana i nie mogłam się doczekać, aż autorka po raz kolejny rozbije moje serce. Czy tak się stało? Zobaczcie sami!

Fern Taylor, córka pastora, od lat kocha się w przystojnym Ambrose’ie Youngu. Niestety, nie ma u niego żadnych szans. Chłopak, niezwykle uzdolniony zapaśnik, jest rozrywany przez stadko wielbicielek, ładniejszych i bardziej pewnych siebie niż Fern. Dziewczyna pogrąża się więc w świecie książkowych romansów i marzeń o obiekcie swych westchnień. Codzienność dzieli ze swoim niepełnosprawnym kuzynem, Baileyem. Jej świat zmienia się, gdy 11 września 2001 roku Al-Kaida atakuje WTC. Ukochany Ambrose idzie na wojnę, a kiedy wraca, jest zupełnie innym człowiekiem.

środa, 25 stycznia 2017

(122) "Wielkie nadzieje" Charles Dickens

Brak komentarzy:
Witajcie, Moi drodzy!
Po raz kolejny mierzę się z bardzo trudnym zadaniem, opowiedzenia Wam kilku słów o powieści, która zrobiła na mnie przeogromne wrażenie. Wiecie, ja już chyba jestem nudna, ostatnie posty to tylko recenzje książek, które mogłabym wychwalać pod niebiosa, ale jakoś tak w tym roku wpadają w moje zachłanne czytelnicze łapki jedynie książki naprawdę bardzo, bardzo dobre. Na tle tych, o których pisałam ostatnimi czasy, jeszcze jaśniej wybija się przecudowna pozycja Charlesa Dickensa, którą właśnie przed chwilą skończyłam czytać – „Wielkie nadzieje”.

Pip, a właściwie Filip Pirrip, jest sierotą, wychowywanym przez dużo starszą, niezwykle temperamentna siostrę oraz jej męża – prostego kowala Joe’a. Życie chłopca biegnie pospolitym rytmem w oczekiwaniu na moment rozpoczęcia terminu u swojego szwagra, aż do momentu, gdy jego losem zaczyna interesować się bogata Miss Havisham. Pip, który przychodzi do niej bawić się, poznaje jej przepiękną, wyniosłą i dumną wychowankę – Estellę. Silne uczucie do niej stanie się tym, co będzie determinowało dalsze losy chłopca. Zacznie on wstydzić się swojego pochodzenia i żywić wielkie nadzieje na to, że pewnego dnia zostanie wielkim panem, godnym serca ukochanej dziewczyny. Jego aspiracje zaczynają stawać się bliższe, gdy niespodziewanie pewien bogaty człowiek postanawia wziąć go w swoją opiekę i powierzyć mu swój majątek…

poniedziałek, 23 stycznia 2017

(121) "Vaclav i Lena" Haley Tanner

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dopadła mnie jakaś niezwykle dobra czytelnicza passa. Wpadają mi w łapki jedynie bardzo dobre pozycje, których nie mogę nie polecać. Jedną z takich książek jest „Vaclav i Lena”, zdecydowanie zbyt mało znana pozycja książkowa, która skradła moje serce w stu procentach! Cieszy mnie to tym bardziej, że od momentu, gdy usłyszałam o tej książce, bardzo chciałam ją przeczytać. Nieco trudności mi to nastręczyło, bowiem książka jest niemal niedostępna. Ale udało mi się ją dorwać i tym razem moja czytelnicza intuicja mnie nie zawiodła… Zakochałam się w powieści napisanej przez Haley Tanner!

Vaclav i Lena to dwójka dzieci pochodzących z Rosji. Pomimo wielu różnic – chłopiec jest częścią kochającej się rodziny, a dziewczynka nie wie nic o swoim pochodzeniu, czuje się jak plama na czyimś życiorysie, niepotrzebna i niekochana – dzieci przyjaźnią się i marzą o zrobieniu w przyszłości wielkiej kariery. On ma być wielkim magikiem, ona jego niezstąpioną Uroczą asystentką. Na dzień przed planowanym wielkim występem Lena znika z życia Vaclava aż na jedenaście lat. A kiedy wraca, okazuje się, że nie da się nigdy wymazać kogoś serca na zawsze…