niedziela, 23 kwietnia 2017

(149) "Zapach kwiatów kawy" Ana Veloso

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Passa złych książek chyba definitywnie została przełamana! W kolejce czekają na mnie same przepyszne powieści! Dzisiaj opowiem Wam o książce, co do której nawet nie pamiętam, jak znalazła się na mojej półce. Swoje przeleżała, aż w końcu nadszedł ten czas! Biorąc pod uwagę jej dość słuszne rozmiary, postanowiłam zanurzyć się w lekturze podczas ferii świątecznych – i był to świetny wybór! Nawet nie wiem, kiedy pochłonęłam te ponad sześćset stron!

Brazylia, schyłek XIX wieku. Młoda Vitoria da Silva, córka potężnego barona kawowego,  zakochuje się w buntowniczym dziennikarzu Leonie Castro. Czy jednak rodzice, których fortuna opiera się na pracy niewolników pozwolą na związek ich ukochanej córki ze zwolennikiem abolicji? Vitoria, będąc  niezależną i silną młodą kobietą, nie ma zamiaru jednak przejmowac się konwenansami i chce podążać własną drogą do szczęścia. Nie wie jednak, jak wiele będzie ją kosztowało uczucie do niepokornego Leona.

piątek, 21 kwietnia 2017

Majowe zaczytanie vol.2

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Pamiętacie maraton majowy, który w zeszłym roku organizowałam wraz z Kają? Jako, że świetnie się przy nim bawiłyśmy, postanowiłyśmy zorganizować go po raz drugi! Tym razem bawimy się o cały dzień dłużej, zaczynamy już 29 kwietnia! Mam nadzieję, że w tym roku również weźmiecie udział - jeśli tak, dodajcie info na swoje blogi, pokażcie swoje TBRy, a także dołączcie do naszej grupy na facebooku.


środa, 19 kwietnia 2017

(148) "Liliowe dziewczyny" Martha Hall Kelly BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Chciałoby się powiedzieć – NARESZCIE! W końcu mogę przyjść do Was z recenzją książki, która naprawdę mi się spodobała, która mnie poruszyła i którą mogę Wam z czystym sercem polecić. Chyba muszę częściej sięgać po to, co pociąga mnie od lat – powieści o II wojnie światowej. Tę niesamowitą historię obozu koncentracyjnego Ravensbruck poznałam dzięki udziałowi w Book tourze organizowanym przez Ruda Recenzuje.

Caroline Ferriday to była aktorka z Broadwayu, która angażuje się w działalność charytatywną. W czasie II wojny światowej pomaga francuskim sierotom, a także usiłuje odnaleźć swojego ukochanego, aktora Paula Rodierre’a. Po zakończeniu działań wojennych organizuje wsparcie dla „królików” – polskich więźniarek Ravensbruck, które padły ofiarą eksperymentów pseudomedycznych. Kasia Kuśmierczyk to polska nastolatka. Po wybuchu wojny angażuje się w działalność ruchu oporu. Wraz z siostrą Zuzanną oraz ukochaną matką trafia do obozu koncentracyjnego, gdzie przeżyje prawdziwe piekło. Herta Oberhesuer jest młodą ambitną lekarką. Chcąc poprawić sytuację materialną swojej rodziny, przyjmuje propozycję pracy w obozie reedukacyjnym dla kobiet. Tam będzie mogła współpracować z najlepszymi specjalistami i testować metody leczenia, które mogą odmienić oblicze medycyny. Losy trzech kobiet splatają się w Ravensbruck, prawdziwym piekle na ziemi, gdzie żaden wybór moralny nie jest prosty.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Pomaluj pisankę BOOK TAG

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj przychodzę do Was z tagiem, do którego nominowała mnie Magic Wizard. Przyznam, że dawno nie spotkałam się z tak kreatywną zabawą książkową, więc z przyjemnością go wykonam! Dziękuję Ci, Kochana, za nominację!


sobota, 15 kwietnia 2017

(147) "Dziki kontynent" Keith Lowe

Brak komentarzy:
Witajcie moi Kochani!
Dzisiaj po raz kolejny przychodzę do Was z recenzją książki z nowego gatunku. Przyznam, że niesamowicie cieszę się tym, jak zmieniają się moje literackie horyzonty!  Chociaż to trochę boli, kiedy sięgasz po książkę z gatunku, który kiedyś się uwielbiało, a teraz wywołuje ona jedynie zażenowanie… Ale cóż, takie uroki dorastania! Za namową mojej historyczki oraz mojego przyjaciela, postanowiłam sięgnąć po opracowanie historyczne. I czuję, że na pierwsze spotkanie z tego rodzaju literaturą wybrałam idealną pozycję! „Dziki kontynent” Keitha Lowe’a, opisujący Europę po zakończeniu II wojny światowej nie dość, że porusza żywo interesującą mnie tematykę, to jest napisany w tak dobry sposób, że czyta się jak najlepszą powieść!

czwartek, 13 kwietnia 2017

(146) "Powrót do starego domu" Ilona Gołębiewska

Brak komentarzy:
Hej, hej Kochani!
Niestety znów przychodzę do Was z krytyczną recenzją książki. Doprawdy nie wiem, jak to się dzieje, że ostatnio nic nie jest w stanie mnie zachwycić. Wybieram książki z dobrymi ocenami na LC, które teoretycznie powinny mnie zachwycić – a jednak tak się nie dzieje! Dzisiaj zrecenzuję nowość od wydawnictwa Muza – „Powrót do starego domu” autorstwa Ilony Gołębiowskiej.

Trzydziestosiedmioletnia Alicja Pniewska po rozwodzie ze zdradzającym ją mężem wraca do rodzinnej miejscowości – Pniewa. Zamieszkuje w starym, zaniedbanym domu, w którym wraz z rodzicami i dziadkami spędziła swoje dzieciństwo. Alicja wraz z remontem starego budynku, planuje także całkowitą odmianę swojego życia – chce nareszcie zacząć być szczęśliwa. W Pniewie na nowo poznaje smak udanego życia, a pomagają jej w tym starzy i nowi znajomi. Kobieta poznaje osieroconego Michałka, lokalnego artystę Adama i jego córkę Rozalkę, a także miejscowego dziwaka zwanego Dziadem, który odkryje przed Alicją tajemnice jej rodziny. W rodzinnej miejscowości rozwódka przekona się, że życie może jeszcze być piękne, a na jej drodze stoi prawdziwy książę z bajki.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Bardzo bohaterski book tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak ten czas szybko leci! Już dziesiąty kwietnia, zaraz będą święta! Kiedy? Mam nadzieję, że przez najbliższe wolne dni nadrobię nieco czytelnicze zaległości i na blogu pojawią się w końcu jakieś recenzje - trzymajcie za mnie kciuki! Dziś mam przyjemność zaprosić Was do tagu, którego autorką jest Asia z  Tu czytam. Mam nadzieję, że przypadnie Wam on do gustu :)

niedziela, 9 kwietnia 2017

(145) "Dwór cierni i róż" Sarah J. Mass - BOOK TOUR

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
W dzieciństwie byłam wielką fanką bajek Disneya, zresztą, pozostaję nią do tego czasu. Muszę się jak najszybciej wybrać na „Piękną i Bestię” – byliście? Polecacie? Kiedy dowiedziałam się, że istnieje książka, która opiera się na motywach znanych z tej właśnie baśni, wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Kolejne entuzjastyczne, pełne pochwał recenzje blogerów tylko zachęcały mnie do poznania „Dworu cierni i róż”, więc, gdy pojawiła się okazja, szybko zapisałam się do book Touru. Czekałam i czekałam, aż w końcu książka do mnie dotarła i mogłam zanurzyć się w świecie wykreowanym przez autorkę bestsellerów, Sarę J. Mass. Jak wypadło moje pierwsze spotkanie z tak zachwalaną pisarką?

Życie dziewiętnastoletniej Feyry legło w gruzach, gdy po śmierci matki i bankructwie ojca musiała wziąć na swoje barki utrzymanie rodziny. Od tej pory jej egzystencję wypełnia gorączkowe poszukiwanie jedzenia, a jedynym promyczkiem szczęścia jest pełen namiętności związek z chłopakiem z wioski oraz malowanie. Kiedy podczas jednego z polowań zabija napotkanego wilka, nie spodziewa się nawet, że diametralnie odmieni to jej życie.  Nieoczekiwanie na progu jej domu staje przedstawiciel wrogiej człowiekowi rasy fae i wymusza na Feyrze udanie się wraz z nim do magicznej krainy, Prythianu. Dziewczyna, nie mając wyboru, udaje się z nim na dwór Wiosny. Wkrótce odkrywa, że świat, który dotąd znała nie jest taki prosty, a od nienawiści do miłości jest krótka droga.

piątek, 7 kwietnia 2017

(144) "Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne" Mikołaj Grynberg

Brak komentarzy:
Witajcie, moi Kochani!
Są czasem takie książki, wobec których pozostajemy bezsilni. Tak niewiele można powiedzieć, bo sama treść jest zbyt pełna, by móc coś jeszcze dodać. Do tej kategorii zdecydowanie mogę zaliczyć zbiór wywiadów przezporwadzonych przez Mikołaja Grynberga pod tytułem „Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne”, którą miałam przyjemność niedawno przeczytać. Dlatego  dzisiejsza recenzja będzie dość chaotyczna, będzie skupiała się bardziej na moich przemyśleniach i refleksjach, bo jest to pozycja, którą z całą pewnością ciężko jest ocenić.

Mikołaj Grynberg jest polskim Żydem. Jedynym z tych, których miało nie być. Opętany antysemityzmem Hitler chciał zabić jego przodków i sprawić, by po Narodzie Wybranym nie został żaden ślad. Autor książki mówi o tym, że jest żywym przykładem tego, że niemieckiemu dyktatorowi się nie udało, że przegrał. W swojej książce rozmawia z innymi dziećmi ocalałych z Holocaustu – tymi, którzy mieszkają w Polsce, w Stanach Zjednoczonych czy wreszcie w Kraju – utworzonym po II wojnie światowej Izraelu.  W rozmowach przewijają się takie tematy jak życie z rodzicami obarczonymi syndromem KZ, pustka, brak korzeni czy stosunki polsko-żydowskie.

środa, 5 kwietnia 2017

Zmierz się z tytułami z Olą K. - podsumowanie wyzwania

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
I już mamy trzeci miesiąc zmagań z wyzwaniem za sobą! Przyznam, że dla mnie samej okazało się ono dużo, dużo trudniejsze, niż przypuszczałam! Więc tym bardziej doeceniam wasze wysiłki i mam nadzieję, że sami dobrze się bawicie przy nim.




poniedziałek, 3 kwietnia 2017

(143) "Turkusowe szale" Remigiusz Mróz

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jak z całą pewnością już wiecie, jestem ogromną fanką powieści Remigiusza Mroza, którego uważam za jednego z najwybitniejszych pisarzy młodego pokolenia. Każda jego pozycja dostarcza mi niesamowitych emocji i przeżyć, stąd pragnę zapoznać się z każdą książką, jaka wyszła spod pióra pana Mroza. Moją szczególną uwagę od dawna przyciągały już „Turkusowe szale”, które interesowały mnie tym bardziej, że ich akcja rozgrywa się w moim ukochanym okresie historycznym – podczas II wojny światowej. Niestety, ksiązka ta była niemal niedostępna – na szczęcie wydawnictwo Bellona zdecydowało się ja wydać ponownie, a ja mogłam poznać jedno z pierwszych dzieł mojego pisarza!

niedziela, 2 kwietnia 2017

Podsumowanie marca

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Czas biegnie jak szalony i już, już! Mamy kwiecień! Jak to się stało? Pogoda jest piękna i bynajmniej nie zachęca do czytania książek ani pisania postów, ale cóż - bycie blogerem to też zobowiązania! Dziś zapraszam Was na podsumowanie marca, który, nieoczekiwanie, okazał się bardzo przyjemnym miesiącem!


środa, 29 marca 2017

Spowiedź książkoholika

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Coraz częściej natrafiam na posty opisujące nas, książkoholików i muszę przyznać, że bywam zszokowana obrazem, jaki się z nich wyłania. Wiecznie przygarbieni, w okularach, z nieodłączną książką, reagujący histerycznie, gdy ktoś proponuje nam wyjście z domu. Czy naprawdę tacy jesteśmy? Pozwólcie, że opowiem Wam, ja wygląda życie typowego książkoholika!


Myślę, że z daleka mogę wyglądać na typową książkoholiczkę. Jakąś tam wadę wzorku mam, więc nie rozstaję się z moimi ukochanymi paczadełkami. Zawsze mam przy sobie książkę, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nadarzy się okazja, by sobie poczytać (chociażby pięć minut). Lekko przygarbiona bywam, nie da się ukryć. A jednak, musze się Wam przyznać, moje życie to nie tylko książki!

poniedziałek, 27 marca 2017

Książkowa Randka Book Tag

Brak komentarzy:
Hej, hej, Kochani!
Jakoś ostatnio nie mam w ogóle ochoty na czytanie... Nawet mojego ukochanego Mroza, którego czytam już od pięciu dni, co jak na mnie jest absolutnym rekordem. Obawiam się, że w najbliższym czasie moje czytelnicze życie będzie polegało głównie na lekturach. Choć jest to smutne, z drugiej strony to okazja, by w końcu ponadrabiać wszystkie nominacje :) Jako pierwsze, zapraszam Was na tag walentynkowy (mamy 27. marca, tak, wiem), do którego nominowała mnie moja cudowna Kitty Ailla! Banner również pochodzi z jej bloga.



sobota, 25 marca 2017

(142) "Mleko i miód" Rupi Kaur

Brak komentarzy:
Witajcie, moi Drodzy!
Coś czuję, że ta recenzja będzie skierowana głównie do pań. Dlatego, jeśli mam jakichś męskich czytelników, strasznie Was przepraszam. Ale taka jest też pozycja, o której dzisiaj chciałabym opowiedzieć. Tomik wierszy Rupi Kaur przebojem zawojował Instagrama i inne social media, stając się żywym dowodem na to, że poezja wciąż jest potrzebna i że pisząc wiersze, można osiągnąć sukces wydawniczy.

„Mleko i miód” to zbiór prostych, bardzo krótkich wierszy lub raczej sentencji, które opowiadają o różnych aspektach kobiecości. Tomik podzielony jest na cztery części:  cierpienie, kochanie, zrywanie i gojenie. Każdy z nich opisuje inny etap życia i dojrzewania autorki, więc każda kobieta, niezależnie, czy taka młoda jak ja, czy dojrzała jak na przykład moja mama, odnajdzie tu coś dla siebie. „Mleko i miód” stało się formą terapii dla autorki i jak ma ona nadzieję, stanie się terapią dla jej czytelniczek.