sobota, 19 września 2015

(10) "Spalona żywcem" Souad

Dzień dobry, kochani!

Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o niezwykłej książce, którą już teraz mogę zaliczyć do tych, które zmieniły mój sposób patrzenia na świat.  Sięgnęłam po nią tylko dlatego, że znalazłam ją na wymianie książek – niestety, egzemplarz jest trochę poniszczony i ma bardzo małe literki, przez co bardzo się męczyłam, ale  nie żałuję.

Parę lat temu byłam niezwykle zafascynowana kulturą islamu – fascynowało mnie przywiązanie do religii, jej gorliwe wypełnianie, coś czego nam w Europie brakuje.  Wiedziałam, że pozycja kobiet jest u muzułmanów dużo niższa, ale nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo. Lektura „Spalonej żywcem” uświadomiła mi, jak naprawdę wygląda szacunek dla kobiet w islamskiej części świata.


Narratorką w tej opartej na faktach książce jest mieszkanka Cisjordanii, którą poznajemy jako Souad – możemy tylko domyślać się, ze jest to fikcyjne imię. Po wielkiej tragedii, jaką było wykonanie na niej zbrodni honorowej, uciekła do Europy, gdzie musiała na nowo nauczyć się żyć.

Souad opowiada nam o swoim życiu w islamskim świecie. Opowiada o licznych upokorzeniach, których doznała, o okrucieństwach, których była świadkiem, jednocześnie przyznając, że było to dla niej zupełnie normalnie. Długo zajęła jej zmiana mentalności na tą europejską, zrozumienie, że nie musi się już bać.

Jak być dorastającą dziewczyną w świecie, gdzie kobieta jest mniej warta od krowy czy kozy? Souad cicho podporządkowywała się okrutnym obyczajom, nawet ich nie rozumiejąc. Dla mnie, osoby w wieku narratorki, bardzo ciężkie było czytanie o tym, jak traktowana była dziewczyna i jej siostry. Niejednokrotnie chciałam odłożyć książkę, opisywane sceny były dla mnie bardzo bolesne i drastyczne – strach myśleć, że taka rzeczywistość jest ciągle udziałem tylu młodszych i starszych kobiet.

Na szczególną uwagę zasługuje poruszona w książce kwestia zbrodni honorowej – nadal jest ona niemal legalna, jej sprawcy często nie ponoszą żadnej odpowiedzialności karnej lub otrzymują śmiesznie niskie wyroki. Żeby dziewczyna została zamordowana, wystarczy pomówienie, oskarżenie rzucone przez zazdrosną sąsiadkę czy odrzuconego sąsiada. Obyczaj zawsze staje po stronie mężczyzny, więc często kobiety są wykorzystywane, a potem mordowane.

„Spalona żywcem” to jednak coś więcej, niż opowieść o życiu młodej muzułmanki. To opowieść o szukaniu siebie, opowieść o próbach odnalezienia spokoju i o traumie, która nie pozwala nam normalnie funkcjonować.


Mam nadzieję, że jak najwięcej osób pozna historię Souad i zda sobie sprawę, że nawet teraz, w podobno cywilizowanych XXI wieku, nadal mają miejsca takie okrucieństwa.

Ocena: 10/10 (arcydzieło)
Cytaty:

  • Zawsze ogarnia nas uczucie bólu, gdy nie możemy w niczym pomóc.
  • Brat, szwagier, jakiś wujek, nieważne kto, mają za zadanie chronić honor rodziny. Mają prawo rozporządzać ży­ciem i śmiercią swoich kobiet. Jeśli ojciec lub matka mówią do syna: „Twoja siostra zgrzeszyła, trzeba ją zabić...", zrobi to dla honoru, bo takie jest prawo.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Książkę zrecenzowałam w ramach akcji genialnej Biblioteczki Suomi - Czytam nie tylko Amerykanów.