czwartek, 10 marca 2016

(44) "Krucha jak lód" Jodi Picoult

Hej, hej, Kochani!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o przepięknej, poruszającej książce jednej z moich ulubionych pisarek – Jodi Picoult. Co prawda jest to dopiero druga pozycja tej autorki, jaką miałam okazję przeczytać, ale już wiem, że sięgając po inne jej powieści się nie rozczaruję. Czym tak bardzo oczarowała mnie Jodi, że pomimo tego, iż znałam zakończenie – dziękuję, mamuś – czytałam ją pełna nerwów, zaintrygowana i zaniepokojona, jak potoczą się dalsze losy bohaterów?

Książka opowiada o losach rodziny O’Keefe’ów. Z pozoru to zwykli, kochający się ludzie – matka, ojciec i dwie córki. Jednak młodsza dziewczynka, Willow, cierpi na nieuleczalną chorobę – osteognesis imperfecta, nadmierną łamliwość kości. Życie rodziny wypełniają ciągłe operacje, wyprawy do szpitali i ograniczenia, z jakimi muszą sobie radzić. Pewnego dnia odkrywają światełko nadziei – coś, co pomoże im uzyskać ogromne pieniądze potrzebne do dalszej rehabilitacji i zapewnienia dobrego życia małej Willow. Tą szansą jest zaskarżenie położnika, który prowadził ciążę, o niewykrycie w porę wady rozwojowej, co uniemożliwiło podjęcie decyzji o aborcji. Jak jednak pozwać do sądu swoją najlepszą przyjaciółkę? I jak powiedzieć na oczach całej Ameryki, że nie chce się swojej pięknej, mądrej córeczki?

Głównym motorem akcji jest proces sądowy, jaki matka Willow, Charlotte wytacza swojej najlepszej przyjaciółce, Piper – lekarzowi położnikowi. Przewracając kolejne strony widzimy wszystkie wątpliwości, jakie targają kobietą, która ma powiedzieć przed sądem, że gdyby miała wybór, zabiłaby swoje dziecko. Dostrzegamy także, jak wielkie zniszczenie w jej życiu sprawia walka o odszkodowanie. Charlotte traci szacunek społeczeństwa, jej przyjaźń rozpada się, mąż postanawia odejść, a pierworodna córka popada w bulimię i zaczyna się okaleczać. Zaczyna się zastanawiać, czy pieniądze rzeczywiście są warte poniesionych start. Z drugiej strony, gdyby zrezygnowała, straciłaby szansę na zapewnienie ukochanej córeczce godziwego życia.

W „Kruchej jak lód” w poruszający sposób pokazane jest to, jak ciężko żyć w otoczeniu osoby niepełnosprawnej. Choć cała rodzina O’Keefe’ów kocha małą Willow, zmuszeni są do licznych wyrzeczeń dla jej dobra. Szczególnie odbija się to na starszej siostrze dziewczynki, Amelii. Czując się mniej wartościową i mniej ważną od Willow, nastolatka zaczyna się nienawidzić, co doprowadza ją do bulimii i samookaleczania.

Książka każe zastanowić się, czy faktycznie, każde życie jest tak samo upragnione, chciane i wyczekiwane. Rodzice Willow nie mogli doczekać się narodzin dziecka – czy jednak gdyby wiedzieli, jak ciężkie życie czeka ich córeczkę,  pozwoliliby jej przyjść na świat? Czy pozwolenie komuś odejść, by nie cierpiał, jest rzeczywiście aż tak złe? Czy są granice, jakich matka nie przekroczy, by pomóc swojemu dziecku – nawet, jeśli czeka ją społeczny ostracyzm?  Na uwagę zasługuje także drugoplanowa postać pani mecenas, reprezentującej interesy Charlotte. Marin Gates nie zna swojej biologicznej matki i chce poznać prawdę o  tym, kim jest. Jak zareaguje, gdy pozna prawdę? Czy wtedy lepiej zrozumie postępowanie swojej klientki?
Ogromnym plusem książki jest wielotorowo prowadzona narracja. Autorka oddaje głos niemal wszystkim postaciom, które odgrywają ważną rolę w tej historii. Dzięki temu łatwiej nam zrozumieć ich motywacje i trudno jednoczenie osądzić, kto jest dobry, a kto zły. Ja nie umiałam w pełni zrozumieć żadnego z bohaterów, nikogo nie potrafiłam osądzić ani rozgrzeszyć.

W „Kruchej jak lód” spotykamy realnych do bólu bohaterów, którzy muszą zmierzyć się z najtrudniejszymi decyzjami moralnymi. Sprzeciwić się zasadom swojej wiary, zakwestionować miłość do dziecka.  Zapytać siebie, czy jest się wartym miłości ludzi, których kocha się bezgranicznie.


Polecam Wam serdecznie „Kruchą jak lód”. Jeśli lubicie książki, które rozbijają serca na milion kawałków i które nie pozwalają o sobie nigdy zapomnieć, to idealna lektura dla Was!

Ocena: 8/10 (rewelacyjna)

Książka bierze udział w wyzwaniach:

(+ 4 cm)


(książka z zaskakującym zakończeniem)

(klucznik nr 1 - Trafny wybór i klucznik nr 2 - Czytana w łóżku)

(autor na literę P - postępy)

16 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam nic tej autorki ale może się skuszę :) Zazdroszczę motywacji we wszystkich wyzwaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ani autorki ani książki, ale czytając recenzję wiem już, że pozycja ta jest nie dla mnie. To akurat nie mój gatunek literacki, ale nie przeczę, że jest zła czy coś ;)
    A tak w ogóle ładny szablon ;)
    Pozdrawiam,
    Bezimienny Wyklęty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :( Szkoda, że nie Twoja tematyka :)

      Usuń
  3. Nie zbyt moje klimaty, ale książka zapowiada się ciekawie :)
    Świetna recenzja :*
    Obserwuję i pozdrawiam :)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie:
    http://zatraconawlepszymswiecie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Spróbuj przeczytać, a nuż Ci przypadnie do gustu :*

      Usuń
  4. Jeszcze nie czytałam nic spod pióra tej autorki, ale przyznam szczerze, że ta książka naprawdę mnie zaintrygowała.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie! Świetna jest!

      Usuń
  5. Cenię sobie tę autorkę, nie czytałam żadnej książki spod jej pióra, ale oglądałam ekranizacje "Bez mojej zgody" i ryczałam jak bóbr ;) Ta powieść również wydaje mi się być intrygująca, może lekko kontrowersyjna. Z pewnością niedługo zaopatrzę się w egzemplarz tej pozycji. Całusy :)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam książki tej autorki!! czytałam już: "czarownice z salem falls", "przemiana" i "świadectwo prawdy" i te 3 są świetne! Chociaż z jej książkami mam tak, że na początku w ogóle nie mogę się wciągnąć, a jakoś tak od połowy nie mogę przerwać czytania! Nie mogę się doczekać aż przeczytam "Krucha jak lód"

    RosePerdu Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie!
      Ja czytałam oprócz "Kruchej" "To, co zostało" i było fenomenalne!

      Usuń
  7. Witam, proszę o przesłanie potwierdzenia nadania przesyłki z książką "Szczęście do wzięcia" na adres e-mial: sandra.galka94@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiele słyszałam o tej autorce, a dzięki Twojej opinii wiem po którą pozycję sięgnę na początku. :) Zapisuję i na pewno ją przeczytam.
    Pozdrawiam, Maw-reads

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam jedną książkę Jodie i rzeczywiście była genialna, ale w jej historiach strasznie denerwuję mnie problem oddawania głosu wszystkim bohaterom. Strasznie to chaotyczne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie sie to podoba o tyle, że przedstawia świat nie w czarno-białych barwach :)

      Usuń