środa, 4 listopada 2015

(18) "Starter" Lissa Price

Hej, hej, kochani!
Chciałabym Wam opowiedzieć o książce, która przypadkiem pojawiła się na mojej półce i którą zupełnie przez przypadek tak szybko przeczytałam. Wychwalany przez wielu blogerów „Starter” nieszczególnie przypadł mi do gustu… Dlaczego?
Pierwsza rzecz, na którą muszę zwrócić uwagę to przepiękna szata graficzna. Pewnie czytacie o tym w każdej recenzji książki Lissy Price, ale to wydanie jest naprawdę niesamowite. Sama nie chciałam w to wierzyć do momentu, gdy nie wyciągnęłam „Startera” z paczki – to powód, dla którego warto mieć tę powieść na swojej półce. Przyciągająca uwagę, błyszcząca okładka z piękną dziewczyną w roli głównej zdecydowanie przyciąga uwagę.


W ostatniej recenzji zwracałam uwagę na niesłuszne moim zdaniem porównywanie „Niezgodnej” do „Igrzysk śmierci”. Kiedy na okładce „Startera” znów przeczytałam, że to pozycja dla fanów twórczości Suzanne Collins, cicho jęknęłam – niestety, „Starter” i „Igrzyska” okazały się bardzo do siebie podobne.
Stany Zjednoczone po wojnie bakteriologicznej. W wyniku epidemii przy życiu pozostali tylko młodzi i starzy. Pozbawieni praw nastoletni Starterzy żyją na ulicach, ukrywając się przed policją. Natomiast starzy Enderzy pławią się w luksusach, ciesząc się długim, ponad dwustuletnim życiem. Jedyne, czego brakuje im do szczęścia, to młodość i zdrowie – nie ma jednak rzeczy, których nie załatwiłyby pieniądze. Z pozorną pomocą jednym i drugim przychodzi Prime Destinations – bank, w którym Ender, za odpowiednią sumę może wynająć ciało nastolatka.

Główną bohaterką jest szesnastoletnia Callie. Po śmierci rodziców musi opiekować się młodszy, chorowitym bratem Tylerem. Wraz z przyjacielem Michaelem żyją na ulicy, usiłując uniknąć złapania przez policję i zamknięcia w zakładzie prewencyjnym. By zakończyć zmagania z biedą i uratować brata, Callie decyduje się wynająć ciało Enderce Helenie. Nie wie, że wplącze ją to w aferę kryminalną i wpędzi w tak wielkie kłopoty.

Schemat książki niezwykle przypomina dzieło Suzanne Collins. W obu pozycjach mamy do czynienia z nastolatką, która, by ratować młodsze rodzeństwo, decyduje się na poświęcenie. Zarówno w „Starterze” jak i  w „Igrzyskach” bohaterki przez przypadek zostają wplątane w bunt przeciwko systemowi.  Czarny charakter u Lissy Price podejrzanie przypomina prezydenta Snowa, a wątek miłosny jest niemal bliźniaczo podobny. 

Nie jest to jednak książka całkiem beznadziejna – autorka wykreowała ciekawy świat. Pozbycie się dorosłych pozwoliło przedstawić przerażającą rzeczywistość, w której ciężko się odnaleźć. Dużym atutem jest zwrócenie uwagi na większą wartość pieniądza niż życia ludzkiego. Innym ważnym wątkiem poruszonym w powieści  jest zdecydowanie zepsucie moralne dzisiejszych ludzi, ich snobizm, a także podkreślenie przerażających konsekwencji panującego kultu młodości.

Lissa Price stworzyła bardzo dynamiczną książkę, pełną zwrotów akcji – przyznam, że  wielu obrotów sytuacji się nie spodziewałam, natomiast zakończenie wbiło mnie w fotel i pozostawiło z głową pełną pytań. W „Starterze” mieszają się elementy różnych gatunków literackich. Godny pochwał jest także styl autorki – książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie.


Polecam tę powieść wszystkim fanom dystopii – myślę, ze poznanie kolejnego postapokaliptycznego świata, zwłaszcza tak sprawnie wykreowanego będzie dla was gratką. Myślę, że zdobędzie ona serca głównie nastolatków, ale może i jakimś dojrzalszym czytelnikom się spodoba?
Ocena: 6/10 (dobra)

6 komentarzy:

  1. Na pewno kiedyś sięgnę po nią ^^ Nie wiem, czy mi przypadnie do gustu, nie jestem bardzo dojrzałym czytelnikiem, hahah :D Ale chciałabym ją przeczytać, bo mnie ciekawi ;)
    Pozdrawiam :*
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu.

      Usuń
  2. Cały czas jest na liście must have, ale nie oczekuję po niej nic wielkiego, więc może mi się spodoba trochę bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym ją przeczytać, ale mam spore obawy. I myślę, że odebrałabym ją podobnie, jak Ty. Kiedyś zobaczymy ;)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki, jak na razie niestety nie jestem zachwycona ale nie poddaje się i brnę dalej :)

    OdpowiedzUsuń